Dobry wieczór

Ale mnie gardło boli :| I ogólnie jakoś mizernie się czuję.
Wiecie co Wiktor dzisiaj zrobił...pomijając fakt, że przyprawił mamusię o zawał serca i postarał się o to że bedzie łazić za nim krok w krok...
nie wiem czy pamiętacie nasze krzesełko do karminia
no więc...Wiktorek wybrał się sam do kuchni, i był tam chwileczkę, ale coś za cichutko, więc poszłam za nim, przypuszcając że coś nabroił, ale tego sie nie spodziewałam...wchodzę a dziecko siedzi na tym krzesełku

udało mu się to bo nie założyłam tacki, ale w zyciu bym nie przypuszczała, że taki mały szkrab wdrapie sie tak wysoko

aż się boję myślec jakby wyglądał, jakby huknął o ziemię
teraz to już moge się spodziewać że wdrapie się wszędzie

a było tak spokojnie
Wiktor poszedł dzisiaj spac bez kolacji i wcale nie dlatego, że kare dostał ;-) tylko zasnęliśmy sobie koło 19tej, ja wstała a Wiktor w najlepsze śpi...pewnie już pośpi do rana.
A ja siedzę sobie sama z moim bólem gardła i się wściekam na K. Ide poczytać co tamu Was dzisiaj, bo tak wpadłam i tylko o sobie
