reklama

Grudzień 2009

Już pisałam wcześniej Joanna - nasze mauchy prawie łeb w łeb idą hehe, mój w 30 tyg 1650 wazył. Ciekawa jestem jakie będa nasze chłopaki po urodzeniu:-)
NO ja tez jestem ciekawa! choc powiem ci ze i tak jestem dumna ,bo Filipek juz w tej chwili jest wiekszy niz Patryk w 34 tyg ! wiec wiem ze takiego malego kurczaka nie urodze napewno ahhaha :)
 
reklama
No mi z każdym trymestrem pogarsza się hemoglobina. Dobrze, że nic innego (no nie wiem jeszcze jak z glukozą). W I trym ginka była zachwycona wszystkimi moimi wynikami. W II ciut się pogorszyły, ale były mimo wszystko w normie. W III spadają:( Ale walczę z tą cholerną dietką żelazną, jem jakieś niedobre rzeczy;D Musi się udać:)) Niepotrzebnie mnie ginka straszyła tymi zastrzykami domięśniowymi, dodatkowy stres. Myślę też, że 4 tabletki Bioferu też zdziałają cuda prócz jedzenia.
 
dlatego tak mi przykro że moja teściowa w sobote sie wyprowadziła juz na swoje...:( jak z nami mieszkała to zawsze były pyszne obiadki, leczo, sałatki warzywne, itp. ja nie mam do tego głowy, weny ani tym bardziej talentu..:( pewnie z czasem będe musiała sie poduczyc kulinarnie, narazie ogarniam dom, sprzątam i urządzam sie na nowo;) ale już mi brakuje teściowej..;)

Hmm, ja uwielbiam kuchnię teściowej i jak u nas mieszkała i gotowała to mi to odpowiadało. Dosyć dobrze zajmowała się też dzieckiem choć jak to babcia mocno rozpuszczała wychowawczo. Ale tylko to. Mieszkanie z teściową to masakara, jej krytykujące spojrzenie i gdy nerwy jej puszczały buntowanie męża na mnie. Teraz jak jesteśmy osobno to bardziej się lubimy. Już się boję co będzie gdy zamieszka z nami gdy wrócę do pracy. Oby to było na krótko, a jak młody będzie chodził i jadł tak jak dorośli wynajmę opiekunkę.
 
Hmm, ja uwielbiam kuchnię teściowej i jak u nas mieszkała i gotowała to mi to odpowiadało. Dosyć dobrze zajmowała się też dzieckiem choć jak to babcia mocno rozpuszczała wychowawczo. Ale tylko to. Mieszkanie z teściową to masakara, jej krytykujące spojrzenie i gdy nerwy jej puszczały buntowanie męża na mnie. Teraz jak jesteśmy osobno to bardziej się lubimy. Już się boję co będzie gdy zamieszka z nami gdy wrócę do pracy. Oby to było na krótko, a jak młody będzie chodził i jadł tak jak dorośli wynajmę opiekunkę.

ja tez doszłam do wniosku ze bardziej bysmy sie z tesciową lubiły jakbysmy razem nie mieszkały :sorry:
ale mimo ze wnerwia mnie czasem to jestem jej wdzieczna bo pomogła nam w kilku sprawach i jakby mogła to by jeszcze to robiła
ahhh biedne te tesciowe ciekawe jakie z nas beda tesciówki :-D:-D
 
reklama
Heloł,

Witam się po dłużeszej nieobecności. Najpierw morze (powrót w n-le) a potem mega dół - ale mam nadzieje że już troszke go zakopałam.

Georgina - a jaką masz teraz tą hemoglobine? Nie moge znaleźć a też mam z tym problem. Ja mam 10,1 i właśnie mi lekarka zmieniła żelazo na jakieś inne na s... i czekamy. Ale jak spadnie poniżej 10 to zastrzyki mnie czekają.

Mea - obczaiłam i przetestowałam wózie MIKADO :-):-):-):tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry