reklama

Grudzień 2009

A my juz po obiadku- naleśniki ze szpinakiem były. Pierwszy raz robiłam takie cudo i w zasadzie to nie wiem czy dobre wyszło;-) Ale zapchałam sie tym nieźle. Teraz leżymy sobie z mężusiem do góry brzuszkami:-)
 
reklama
Kurcze bylam wczraj na babskim wieczorze:-):-):-)wiecie jak to jest pijane laski gadaja na wszystkie temty:-D:-D:-D:-D jak zeszly na tematy seksu to chcialam wyjsc, normalnie za trzezwa bylam, zeby trgo sluchac:-(:-(:-(:-(
wiec mea ciesz sie ta chwila bo jestes rozgrzeszona!!!!!!!!!!!!!
 
Cześć Dziewczynki!
Nadrobiłam, więc mogę odpisywać.
akozka no to ciekawie w tej Szwecji w kwestii porodu.
dagmar Maleństwo waży praktycznie kilogram, więc lekarz nie powinien się przyczepić. Jak tam Amelka?
23marta trzymam kciuki Kochana, aby było dobrze. Mam nadzieję, że wcale nie jest tak źle, w szpitalu na pewno dobrze się Wami zajmą.
Cherie na pewno Kalinka ładnie przybierze i będziesz zaskoczona jej wagą tak jak i ja byłam.
maggie_f na pewno wszystko się dobrze poukłada. trzymaj się dzielnie!
Marzka283 wyrazy współczucia.
Asia śliczny kombinezonik.
Gogana gratuluję synka.
 
A ja jak pisałam byłam wczoraj w Szkole Rodzenia. Całe zajęcia były poświęcone karmieniu piersią. Omówione były pozycje do karmienia, zalety mleka matki, główne problemy. Jak dla mnie troszkę mało było o diecie w czasie karmienia, ogólnie, że w 1ym miesiącu trzymać ścisłą dietę a potem można wprowadzać niektóre rzeczy. Wymieniła kilka produktów, których nie jeść i w zasadzie tyle. No ale myslę, że doświadczone mamy coś nam tu na forum w tej kwestii podpowiedzą.
A teraz muszę trochę posmęcić. W szpitalu, w którym chcę rodzić jest remont. W związku z tym zamknięte jest jedno piętro położnictwa. Szpital wziął sobie chyba za punkt honoru nie odsyłać rodzących, więc jest ogromny tłok. Pacjentki leżą na łóżkach na korytarzu (gdzie podobno panują przeciągi, bo to stary szpital). Co dla mnie najgorsze ograniczyli odwiedziny. Nie dość że będą one od 12-18 lub nawet od 14-18 to jeszcze nie mają odwiedzający wstępu na salę tylko do pokoju odwiedzin. Ewentualnie jak kobieta się źle czuje np. po cesarce to na króciutko jedna osoba może wejść do niej na salę. A tak liczyłam, że mama albo mąż pomogą mi w szpitalu jakoś to wszystko ogarnąć. Nie wiem jak to będzie, akurat odwiedziny najbliższych były dla mnie bardzo ważne a tu taki zonk. W dodatku nikt mi nie gwarantuje, że mnie przyjmą. Chyba zaczniemy się rozglądać ze Sławkiem za innym szpitalem.
No nic wyżaliłam się i trochę mi lepiej:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry