reklama

Grudzień 2009

Masz rację ale np w moim przypadku ciąży podwyższonego ryzyka, kiedy ciągle plamię, poprzednią ciążę całą przeleżałam w szpitalu, pierwszy miałam poród przedwczesny lekarz mi powtarza- że w takich przypadkach częste usg jest wskazane- to jak ratowanie zycia. Zatem uważam, że na takie tematy z lekarzem nie powinno się dyskutować, on wie najlepiej co dobre a co złe dla pacjentki, w koncu jest od nas mądrzejszy i trochę ciąż już poprowadził;-);-);-)

Popieram:-)
 
reklama
O rany, ale jestem wykończona! Sprzątanie samo w sobie jest koszmarem, ale odkąd jest mnie więcej to już katorga! Żebym nie była w stanie posprzątać samodzielnie całego mieszkania w dwa dni to jakiś absurd! :-( Odpoczywanie po każdym pokoju albo i w połowie, mycie okien zlecone Narzeczonemu... Właściwie wszystkie cięższe rzeczy on zrobił. Więc czemu jestem taka padnięta?! A ponoć drugi trymestr to ten gdy się tryska energią ;-) Więc teraz "pełna życia i energii" muszę wytrzymać do wieczora (a potem jeszcze do soboty ;-)), z uśmiechem na twarzy i przytakiwaniem Teściom... Trzymajcie kciuki, bo coś się boję, że nie dam rady ;-(
Co do płci, ja spytam :-). Już za tydzień mam kolejne USG i mam nadzieję, że tym razem coś będzie już wiadomo :-). Tu, w Szwecji, robią tylko dwa - jedno w połowie i jedno przed samym porodem. Jak jest się wystarczająco upierdliwym to robią jeszcze wczesne jedno 11-13 tydzień, jako badania prenatalne. Ale obowiązkowo mają je tylko kobiety po 35 r.ż. Na szczęście jeździmy czasem do Polski i tam moja gin zrobiła mi jedno dopochwowo, stąd wiem, że Maleństwo jest, żyje i ma się nieźle (a przynajmniej tak było początkiem czerwca). I nie wiem czy ilość badań jest tu związana z jakimś ryzykiem czy po prostu tak mają. W sumie gina też się tu przez całą ciążę nie widzi, tylko położna i położna.Widać taki styl mają ;-)
O, czas na posiłek ;-)
Miłego dnia Dziewczyny!

Koleżanka mi mówiła, że męczymy się teraz tak bardzo bo 2 razy szybciej płynie nam krew;-) Też tak mam, że się szybko męczę i wszystko w spowolnionym tempie robię.
 
Ja jestem po jednym poronieniu dlatego ten duphaston od poczatku ciąży,gin zastanawiał sie nad odstawieniem go juz na poprzedniej wizycie ale kazał jeszcze pociągnać to do nastepnej wiec teraz jesli wszystko bedzie grało to napewno odstawimy.
 
Ja też duphaston mam od poczatku (po poprzednim poronieniu) i jeszcze biorę ale może wkótce odstawię. Co do usg, ja jak juz pisałam, nie jestem zwolenniczką częstych, ale jak na początku miałam plamienia i potem tez bylo cos nie tak to bez wahania mojego i lekarza robione było ze trzy czy cztery razy usg i to przed 10.tyg., więc jeśli są wskazania lekarskie to trzeba robić, a tak to jak kto uważa
 
Dziewczęta a macie coś na prześwitujące niebieskie żyły na nogach? W zasadzie mam ich tyle co nic, ale denerwuje mnie to. Można to czymś zwalczyć?
 
reklama
Dziewczęta a macie coś na prześwitujące niebieskie żyły na nogach? W zasadzie mam ich tyle co nic, ale denerwuje mnie to. Można to czymś zwalczyć?

ja też mam prześwitujące żyły, sczczególnie nad kolanami, oprócz tego po bokach brzucha, i na wewnętznej stronie rąk, po drugiej stronie bicepsów :P i ciągnie się to aż do ramion..
Żyły na nogach teraz mniej mi widać bo... się troszke opaliłam :) chyba tylko opalenizną można je troszke "zakryć".
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry