Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

no własnie i tu kolejny znak zapytania ,bo dziecko podobno z automatu melduja przy matce, a skoro nie jestesmy małżenstwem to chyba nie mozemy zameldowac dzieciaczka przy ojcuechhhhhh te formalności..
![]()
mnie sie w szpitalu pytali gdzie bedzie zapisane dziecko.ja mimo ze szpitali niecierpie to wole jednak te kilka dni polezaec i upewnic sie ze wszystko jest OK

ale wole polezec dluzej,najbardziej boje sie zóltaczki
bo gdy juz wyjde do domu to jak sie cos bedzie dzialo to musze isc do szpitala do innego miasta:-(w naszym przyjmuja tylko powyzej 1 miesiaca.wróciłam. tętno płodu prawidłowe, ale trzeba kontrolować je co 2-3 dni. także dalej jestem w dwupaku.
ja tez nie ale moja mala jeszcze ma troszke szyjki przed sobagin mowi ze szyjka jeszcze cala i twarda
![]()
ja już szyjki nie mam, ale jakoś nie chcę mu macać głowywystarczy że lekarz to dziś robił. moje biedne Maleństwo, a jeszcze go tatuś swoim siusiakiem straszył ostatnio...
bo po co.a u nas sie tak utarło ze łozeczko tatus dopiero rozkłada jak dziecko sie urodzi i wozek tez zakupi po porodzie
boje sie wyłamac![]()
nie wiem czy wytrzymam.Mam podobną sytuację, tylko z tą różnicą że jesteśmy małżeństwem. Jak poszłam do przychodni do której zamierzam chodzić z dzieckiem to tam mi powiedzieli, że po porodzie pielęgniarkom mam podać adres tej przychodni i oni tam wyślą papiery.
...no faktycznie cisza dzis niesamowitachyba sidziewczyny pomeczyly
albo sie z mezami zabawiaja..... bo rodzic chyba wszystkie na raz nie zaczely
...
no ja chyba tez uciekam a c o tak bede siedziec.... pogram w pokerka czy cosbuziaczki.... odezwe sie jutro po wizycie u pani doktor i jak pozalatwiam wszystkie sprawy
:-):-)

z czego większość czasu przespałam. Gdy mnie ktoś obudził czytałam was, ale po dwóch stronach już odpływałam. Jak już opuściłam sypialnię to zaległam w fotelu przed tv. Potem cierpiałam męki bo zjadłam coś nieświeżego i na koniec dnia w ramach rehabilitacji, że przebimbałam cały dzień byłam na angielskim. Mam ogromne poczucie winy, ale właściwie to nie powinnam, prawda?