reklama

Grudzień 2009

No przeciez napisalam ,ze za niektore rzeczy bym zaplacila. za porod rodzinny pewnie tez. za polozna nie. Ale to moje decyzje. nie krytykuje Twoich. twierdze tylko ,ze odbiegaja od moich. I sie z nimi OSOBISCIE, SUBIEKTYWNIE, GDYBYM BYLA NA TWOIM MIEJSVU - nie zgadzam. Ale ja to ja. Ty to ty. Dlatego nigdy bysmy sie nie dogadaly w tym temacie. Dobrze ,ze skonczylysmy bo to jakas paranoja wyszla z tej dyskusji. Prawie pyskowka :). uffffffff

Z tym gadaniem do dzidzi nie wiem co powiedziec do niej. Ze ja kocham - jakos tak glupio jak slysze sama siebie mowiaca . Ja to wszytsko mysle i czuje ale mowi mi sie dziwnie.

a gdzie jest Lilijka. Wogole strasznie duzo dziewczyn zniknelo. myslicie ,ze im sie znudzilo branie udzialy w naszych dskusjach???
 
reklama
Mi gadanie lepiej szło jak oglądałam w domu film z USG ...takie realniejsze to wszystko sie wtedy wydaje :-) Tym bardziej ,że u mnie brzucha prawie brak:-D
 
Do dzidzi nie gadam ale juz jak mowie i NIm to uzywam jego imienia. Przyzwyczailam sie . Moj M mowi nawet ,ze teraz jakby sie okazalo ,ze jednak dziewczynka to czulby sie znow rozczarowany :). A na poczatku mialabyc tylko i wylacznie coreczka. :)
 
Pozostałe nie nadanżają z czytanie Waszej potyczki. Ja się nie wtrącam bo nie będę dolewać oliwy do ognia :-D:-D:-D
hi hi hi co tu w sumie gadać ! Każda ma inne wymagania i oczekuje innych standardów ...mnie tylko poruszyło, to,ze któras z dziewczyn tak skrytykowała płacenie ...ale nie ważne ..nikt nikomu nic nie każe...i jak chcemy to możemy nawet we własnym łóźku rodzić (choć to chyba kosztuje :-D;-):-)
 
No My myśleliśmy że też córcia będzie i imiona tylko dla dziewczynki wymyśliliśmy. No i wyszło że na 80% chłopak i jakoś tak się przyzwycziliśmy już do tej myśli ale imienia nadal brak. Więc ja często mówię: Twój Syn.... albo Młody ... :-)
 
A dla mnie to bardzo naturalna sprawa i podchodze do tego na luzie.Kazdy niech robi co chce i płaci za co chce.
Ja zamiast połoznej wolalam przeznaczyc te pieniadze na dobrego gina i chodze do niego cały czas prywatnie,płace nie małe ani nie wielkie pieniadze ale uwazam ze to on jest wazniejszy w szpitalu mimo ze to połozna odbiera poród ale tak wprawdzie ona o niczym nie decyduje wiec....
Mi wystarczyła połozna ktora dyzurowala w szpitalu i nie powiem bo były chwile ze nawet krzyczala do mnie ale powiem wam ze mi to bardzo pomagało i wracalam do rzeczywistosci:-)
Jak przyjmowali mnie do szpitala to na wejsciu pytaja do którego lekarza sie chodzi,potem juz kazdy wie co ma robic.
Gdy miałam miec zabieg łyżeczkowania to mój gin nie miał dyzuru a mimo to przyszedł do szpitala wykonac zabieg i nie dalam mu za to ani złotówki,po prostu uznał ze tak wypada,wkoncu jestem jego pacjetka.
Połozna za pieniadze nie jest mi potrzebna ale to tylko moje zdanie.I dziewczyny nie myslcie ze ktos was tu krytykuje,kazdy wyraza swoje zdania i odczucia i nie ma sie co kłucic bo nie ma o co;-)
 
hi hi hi co tu w sumie gadać ! Każda ma inne wymagania i oczekuje innych standardów ...mnie tylko poruszyło, to,ze któras z dziewczyn tak skrytykowała płacenie ...ale nie ważne ..nikt nikomu nic nie każe...i jak chcemy to możemy nawet we własnym łóźku rodzić (choć to chyba kosztuje :-D;-):-)

:-D:-D:-D to mnie rozbawiłaś, no właśnie we własnym łóżku pewnie kosztuje i to sporo :-D:-D:-D A co poruszeń i krytyk to trzeba pamiętać że hormonki buzuuuuują i chyba jesteśmy trochę przewrażliwione. :tak:
 
reklama
Do dzidzi nie gadam ale juz jak mowie i NIm to uzywam jego imienia. Przyzwyczailam sie . Moj M mowi nawet ,ze teraz jakby sie okazalo ,ze jednak dziewczynka to czulby sie znow rozczarowany :). A na poczatku mialabyc tylko i wylacznie coreczka. :)
No właśnieeeee ! my też od samego początku mówimy po imieniu- Gabryśka ! Mój później zaczął stopować mnie z tym, bo stwierdził, co będziej jak okaże się,że to chłopak:-D i w sumie racja...pewne małe rozczarowanie...ale ja czuje ,że będzie dziewczynka :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry