reklama

Grudzień 2009

A jak to właściwie widzicie? I coś się działo z cycuchami wcześniej? Cieakwi mnie kiedy mi się to pojawi teraz znów zaczęły mnie sutki boleć, nie mogę się dotknąć.. :baffled:
NO wlasnie mnie tez bardzo zaczely bolec sutki znowu !!! Wogole całe piersi mam ciezki i duze( jak na moje normalne rozmiary ahahh _) .Jak wzielam prysznic załozylam sama koszulke bez stanika i po jakims czasie zobaczylam ze jest lekko mokra ,doslownie jak by spadla kropelka deszczu :) w wiadomym miejscu !!!Nacisnelam piers i poleciało :) Mało bo mało ,ale jest ;)
 
reklama
Normlanie wydawało by mi się to jakieś "niesmaczne" ale z okazji że jestem w ciąży to jest to kolejne wypatrywane i megachciane przeze mnie doznanie :D:D:D
A jak wyglądało? Jak w necie piszą "zółta mazia o konsystencji śmietany" ? Sory jak już za daleko Ci wchodzę w stanik, ale dla mnie nawet żółta mazia jest fascynująca! :D
 
Tak jakoś jest, że jak się ludzie kochają na prawdę, to dzieci scementują związek :-) Zauważyłam taką prawidłowość. Niestey jak się nie kochają to jak tylko się dziecko urodzi wszytskie problemy wyłażą i nabrzmiewają.. Mam blisko przykład przyajciółki niestety.... :angry:

Asia, szczęście macie wielkie, że na siebie trafiliście!

To prawda ,ja Patryska urodziłąm w wieku 19 lat !!! Haaa kochalismy sie bardzo ,mały odchowany gdzie powinnismy sie cieszyc znowu swoim czasem my zaczelismy sie tylko klocic ...oj ciezkie czasy byly ! doszlismy do wniosku ze chyba lepsza bedzie "separacja "No i tak zaczelismy myslec o rozwodzie .Kiedy go zabraklo ja zrozumialam jak bardzo go kocham ,a on gdy nas juz nie mial docenil jak bardzo jestesmy wazni dla niego .... Ja go porostu pogoniłąm ,a on walczyl uparcie !!!NO i jakos sie udalo ( foch mi przeszedl) ....Teraz od 2 lat ...wiem ze zyje dla nich :) ...I MOj Jarek bardzo sie zmienił !!!! Gdy bylam pewna ze jednak jestesmy dla siebie ....zdecydowalismy sie na 2 dzidziusia !!!! NO I TERAZ jestemsy najszczesliwasza rodzinka na swiecie ...TO PRAWDA Szczescie mamy wielkie :)I dziekuje Bogu ze nie podjelismy 2 lata temu decyzji o rozwodzie !!
 
Ostatnia edycja:
Normlanie wydawało by mi się to jakieś "niesmaczne" ale z okazji że jestem w ciąży to jest to kolejne wypatrywane i megachciane przeze mnie doznanie :D:D:D
A jak wyglądało? Jak w necie piszą "zółta mazia o konsystencji śmietany" ? Sory jak już za daleko Ci wchodzę w stanik, ale dla mnie nawet żółta mazia jest fascynująca! :D


hahahaha nie ma problemu !!!!Juz ci pisze , Moja byla dzisiaj ,zołtawa jednak zadka jak mleko ...:) W pierwszej ciazy mialam tak samo :) Az do czasu porodu pozniej zrobila sie jakby bardziej wartosciowasza ,tłusta ! ale napewno nie miala konsystencji smietany :)
 
mammamija ale dzien ...
najpierw w rozjazdahc ... potem grill i goscie ... potem sami poszlismy w gosci za plot :) a teraz jeszcze trzeba bylo to wszystko uporzadkowac :)

a na koniec dnia jedna baba mnie wqrwila doszczetnie ... a tak bylo milo ...
 
To prawda ,ja Patryska urodziłąm w wieku 19 lat !!! Haaa kochalismy sie bardzo ,mały odchowany gdzie powinnismy sie cieszyc znowu swoim czasem my zaczelismy sie tylko klocic ...oj ciezkie czasy byly ! doszlismy do wniosku ze chyba lepsza bedzie "separacja "No i tak zaczelismy myslec o rozwodzie .Kiedy go zabraklo ja zrozumialam jak bardzo go kocham ,a on gdy nas juz nie mial docenil jak bardzo jestesmy wanzi dla niego .... Ja go porostu pogoniłąm ,a on walczyl uparcie !!!NO i jakos sie udalo ( foch mi przeszedl) ....Teraz od 2 lat ...wiem ze zyje dla nich :) ...I MOj Jarek bardzo sie zmienił !!!! Gdy bylam pewna ze jednak jestesmy dla siebie ....zdecydowalismy sie na 2 dzidziusia !!!! NO I TERAZ jestemsy najszczesliwasza rodzinka na swiecie ...TO PRAWDA Szcsecie mamy wielkie :)

U mnie jest ponad 11 lat różnicy. Jak się za długo jest kawalerem to też nie jest za dobrze i mam cichą nadzieję,że po porodzie coś się zmieni bo jak narazie to wyglada tak jakby był ciągle kawalerem:-(a mnie to nie bawi:-(

Bardzo wiele mu zawdzięczam bo to dzięki niemu wyszłam z depresji po poprzednim związku i bardzo ale to bardzo mocno go kocham tylko czasem się zastanawiam czy on potrafi to docenić...
 
To nie wiem po co mi, pierworódce o śmietanie pisali.. hehe ale jak mam info z pierwszej ręki t jż wiem czego się spdziewać. I to chyba niedługo, bo to już końcówka 20 tygdnia, piersi mam takie jakby zaraz miały wybuchnąć :/

No nic, ja idę spać, bo jutro wstać trza wcześnie i siurki im zawieźć do badania.. Dobranooooc!

Anoola - czekamy jak Ci tam
 
zacytuje wm wypowiedz pewnej panny na innym forum odnosnie tej akcji z tesciowa na pogrzebie ... pamietacie o co chodzilo ...

"Byc moze ja ani moj maz nie jestesmy swieci, mamy swoje za uszami ale nie panikuje jak na chwile mnie opusci i pojdzie ze swoja mama pod reke- szczegolnie na pogrzebie kiedy to ta tragedia tyczyla sie ich rodziny nie twojej. Opuscil cie a wujek musial trzymac zebys przypadkiem nie upadla ... a co bez meza nie mozesz kroku postawic poza domem? Chwycilas sie " kiecki" i puscic nie mozesz bo sama nie ustoisz? No prosze cie."

Nie doprowadzila by was taka wypowiedz do szalu ??
 
reklama
Ratunku! Nie nadążam z czytaniem. Zamiast siedzieć wieczorem z moim duuuuuużo starszym mężem to nadrabiam forum!
Mój mąż nie chciał być przy porodzie. Mi nie zależało więc było OK. Za drugim razem przyszedł 17 minut przed urodzeniem Magdalenki, więc te ciężkie chwile, i pytał mnie czemu tak się krzywię i kiedy się urodzi! Wywalilam go za drzwi!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry