reklama

Grudzień 2009

zacytuje wm wypowiedz pewnej panny na innym forum odnosnie tej akcji z tesciowa na pogrzebie ... pamietacie o co chodzilo ...

"Byc moze ja ani moj maz nie jestesmy swieci, mamy swoje za uszami ale nie panikuje jak na chwile mnie opusci i pojdzie ze swoja mama pod reke- szczegolnie na pogrzebie kiedy to ta tragedia tyczyla sie ich rodziny nie twojej. Opuscil cie a wujek musial trzymac zebys przypadkiem nie upadla ... a co bez meza nie mozesz kroku postawic poza domem? Chwycilas sie " kiecki" i puscic nie mozesz bo sama nie ustoisz? No prosze cie."

Nie doprowadzila by was taka wypowiedz do szalu ??


ale bym ją pojechała:-)
widziałyście co się dzieje na wątku "mam 16 lat i wpadłam" tam to jest dopiero jazda:tak:
 
reklama
Ratunku! Nie nadążam z czytaniem. Zamiast siedzieć wieczorem z moim duuuuuużo starszym mężem to nadrabiam forum!
Mój mąż nie chciał być przy porodzie. Mi nie zależało więc było OK. Za drugim razem przyszedł 17 minut przed urodzeniem Magdalenki, więc te ciężkie chwile, i pytał mnie czemu tak się krzywię i kiedy się urodzi! Wywalilam go za drzwi!

jeśli mogę zapytać duuuużo tzn ile??:-):-)
wszystki mamy starych mężów????:-D:-D:-D:-D:-D:-D to był żart więc się nie obrażać:-D
 
Dziewczyny ,ja juz mam siare w piersiach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wlasnie sie o tym przekonałam !!!

Ja nie musze czekac u gina , on zawsze nas sobie umawia na godzine :) Raz zdarzylo sie ze czekalam 10 minut :tak: - bo sie pani przede mna zasiedziala !

Faktycznie szybko siara, ale gdzieś czytałam, że od 16tc może być:-) Ja też jestem na godziny umawiana i rzadko długo czekam w poczekalni:-)
 
co do czekania w poczekalni to ja pewnie trzaskam rekordy i licze dni do zakonczenia moich (i innych) meczarni ... jutro ide na wizyte i zeby tak w miare do 17 sie wyrobic to do kojejki musze jechac juz kolo 12 w sytuacji kiedy lekarz przyjmuje od 15 !!!
 
zacytuje wm wypowiedz pewnej panny na innym forum odnosnie tej akcji z tesciowa na pogrzebie ... pamietacie o co chodzilo ...

"Byc moze ja ani moj maz nie jestesmy swieci, mamy swoje za uszami ale nie panikuje jak na chwile mnie opusci i pojdzie ze swoja mama pod reke- szczegolnie na pogrzebie kiedy to ta tragedia tyczyla sie ich rodziny nie twojej. Opuscil cie a wujek musial trzymac zebys przypadkiem nie upadla ... a co bez meza nie mozesz kroku postawic poza domem? Chwycilas sie " kiecki" i puscic nie mozesz bo sama nie ustoisz? No prosze cie."

Nie doprowadzila by was taka wypowiedz do szalu ??

No mnie by wkurzyła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry