reklama

Grudzień 2009

Spokojnie ja też jeszcze nic nie czuję. Wprawdzie są jakieś bulgotania, ale na prawdę nie umiem odróżnić, czy to dzidzia pływa, czy to jelita hmmmmmm :confused:. Choć w nocy obudziłam się, bo daję głowę, że coś czułam, ale nie wiem, czy mi się to nie przyśniło :-D.
Ja tez nic nie czuję ale WIDZĘ!! jak się mój maluszek rusza. Takie coś mi po brzuchu pływa, a czasem i kopie- pokazywałam młodszej siostrze kiedy akurat chyba kopnęło a ona aż odskoczyła. Ale miałyśmy ubaw:-D No i przesuwa się jak połaskoczę tak delikatnie. Świetna sprawa:-)
 
reklama
No i myslalam ze ja jestem spokojna a tu masz dzisiaj tak mnie maz z rownowagiw wyprowadzil ze jakbym mogla to bym chyba sie spakowala i do mamy pojechala. Nie dosc ze mnie zarazil przeziebieniem a jak go prosilam zeby sie kurow to oczywiscie jemu nic nie jest a juz od 1,5 tyg kaszle i mu z nosa leci. A pozniej to go prosze zeby jechal do sklepu bo nic w domu do jedzenia nie ma a on sie wybieral 3h bo gral na kompie/Ja juz nie wytrzymam a do tego musze lezec i nawet musze go prosic o herbate a ten ciagle gra.
 
No i myslalam ze ja jestem spokojna a tu masz dzisiaj tak mnie maz z rownowagiw wyprowadzil ze jakbym mogla to bym chyba sie spakowala i do mamy pojechala. Nie dosc ze mnie zarazil przeziebieniem a jak go prosilam zeby sie kurow to oczywiscie jemu nic nie jest a juz od 1,5 tyg kaszle i mu z nosa leci. A pozniej to go prosze zeby jechal do sklepu bo nic w domu do jedzenia nie ma a on sie wybieral 3h bo gral na kompie/Ja juz nie wytrzymam a do tego musze lezec i nawet musze go prosic o herbate a ten ciagle gra.

Hi hi ja mam to samo z komputerem i mężem:-) Jak nie mecz w telewizji to jakaś fifa na komputerze a teraz jeszcze dorwał jakąś gre w internecie z piłką i siedzi w tym więcej niż ja na forum:-):-):-)
Ale jak tylko o coś poproszę to zaraz szybko biegnie !!! A mi i tak to nie wystarcza i wrzeszczę bez powodu:-):-):-) no cóż:-) zawsze idzie na ciążę zwalić:tak:
 
No i myslalam ze ja jestem spokojna a tu masz dzisiaj tak mnie maz z rownowagiw wyprowadzil ze jakbym mogla to bym chyba sie spakowala i do mamy pojechala. Nie dosc ze mnie zarazil przeziebieniem a jak go prosilam zeby sie kurow to oczywiscie jemu nic nie jest a juz od 1,5 tyg kaszle i mu z nosa leci. A pozniej to go prosze zeby jechal do sklepu bo nic w domu do jedzenia nie ma a on sie wybieral 3h bo gral na kompie/Ja juz nie wytrzymam a do tego musze lezec i nawet musze go prosic o herbate a ten ciagle gra.
znam to mój mąż do tej pory wytrzymywał a dziś sie tak pokłuciłam z nim że sie niewiem kiedy do niego odezwe a nierozumie ze ja mam bardziej przekopane niż on :crazy:
 
Dajcie spokoj on jakis taki rozrypany.Mowie mu ze sie zle czuje i mi ten brzuch twardnieje a on wyskakuje z pytaniem co on ma zrobic i czy chce jechac do szpitala a ja nie wiem sama co robic a on glupie pytanie zadaje
 
i ja ostatnio wciąż kłócę się z mężem (zazwyczaj z mojej winy, bo wiecznie mi coś nie pasuje - ach te hormony!). całe szczęście, że ubóstwia mnie i nasze dziecko, i zazwyczaj szybko rozładowuje burzową atmosferę.
 
karolak12, odwróć się na pięcie i marsz do łóżka! odpoczywaj. ja jestem strasznie wyczulona na skurcze, bóle i twardniejący brzuch. kiedyś te objawy zignorowałam i skończyło się poronieniem.
 
karolak12, odwróć się na pięcie i marsz do łóżka! odpoczywaj. ja jestem strasznie wyczulona na skurcze, bóle i twardniejący brzuch. kiedyś te objawy zignorowałam i skończyło się poronieniem.
c

No wlasnie ja mam caly czas lezec i leze az mnie wszystkie kosci bola i mimo wszystko twardnieje a on jeszcze mnie stresuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry