reklama

Grudzień 2009

Arabella ja na szczęście mogę bardzo na mojego M. liczyć! Od urodzenia małej a dokładniej jak skończyła miesiąc jak tylko tatuś jest w domu to on kąpie i ubiera małą! Tak samo jest z karmieniem! Tylko na spacery sam z nią nie chce chodzić a jak już wyjdzie to robią sprint:-):-):-)
Wiem że przy drugim też tak będzie pomagał jak tylko będzie w domu! A ja się tak boję bo mam straszne wspomnienia z córką!!! Jak miała ze 2 miesiące to miała taki okres że dziennie po kąpaniu darła się, wrzeszczała i nie wiem jak to jeszcze opisać!!!Nic nie pomagało ani huśtanie ani cycek ani nic!!!
Dodam że kolki to nie były a atak trwał tak z pół godziny!
I jak pomyślę że tu mi wrzeszczy noworodek a pod nogami biega dwulatka .....

Matko Boska ja mialam to samo z moim Patrykiem !!!!!!Jak sie wydzieral tak nic nie m oglo usiszyc :baffled:
Co do mojego ,tez wsio robił przy małym jak tylko był w domu ....tylko te spacery mu nie wychodziły bo wiecej ubieranie Patryka trwało niz ich spacer ahhahah
 
reklama
Matko Boska ja mialam to samo z moim Patrykiem !!!!!!Jak sie wydzieral tak nic nie m oglo usiszyc :baffled:
Co do mojego ,tez wsio robił przy małym jak tylko był w domu ....tylko te spacery mu nie wychodziły bo wiecej ubieranie Patryka trwało niz ich spacer ahhahah
Właśnie spacer- ja karmiłam, ubierałam na śpiąco i jak juz wyszłam to był ryk i sru do domu ... masakra! a teraz trza ubrać dwójke i później tak jak piszecie do przedszkola zaprowadzic, ale to juz bede do pracy śmigała, bo mały do przedszkola od wrzesnia pójdzie i niania bedzie pomagała.
 
Taak, o tym samym wcześniej pisałam, u nas az tak drastycznie nie było ale rady sa naprade super i u każdej mamusi, która sie do nich zastosowała sprawdziły sie w 100%.

A co do Antosia to mam obawy poodobne do twoich Joanna bo nei wiem jak dam rade z dzieckiem rano zaprowadzać Antosia do przedszkola. No ale zobaczymy...

Z akcesoriami do karmienia można sie wstrzymać, to kwestia chwili, żeby je pozniej kupić:tak: No a różnie bywa, nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć.
lepiej skupić sie na kupowaniu, pościeli, ubranek, pieluszek, kosmetyków itd.

Piszecie, ze tyle rzeczy juz macie:szok: w szoku jestem, ja nie mam kompletnie nic.... no ale pamietam przy pierwszej ciązy też szalałam i wszystko uzbierane juz miałam dużo wcześniej;-)

Ja też miałam już plany kompletować wyprawkę ale po ostatniej akcji chyba poczekam do ostatniego miesiąca...nie wiem co mam robić:-(boję się,że mogę poronić i co wtedy?
 
Tiaaa nadrobilam... my narazie nic niemamy, starych rzeczy tez chyba malo bedziemy miec bo 3tyg przedemna bedzie rodzic szwagierka wiec rzeczy ona odziedziczy... ale od czego sa dziadkowie spodziewam sie, ze jak moja mama(I raz zostanie babcia)zacznie szalec to nam miejsca zacznie brakowac!!! a podusia to genialny pomysl ja pamietam jak karmilam takiego malego dzieciaczka to cierpialam bo mnie reka zaczynala bolec!!
 
Cześć Dziewczyny:) Wczoraj zasnęłam dopiero po 2 a dziś się obudzić nie mogłam. Co do tej zazdrości starszego rodzeństwa i budzenia się w nocy- moje obie siostry są sporo młodsze- różnica wieku między mną a nimi to 7 i 9 lat. O Ulę byłam zazdrosna jakoś przez pierwszy tydzień ale mama zawsze znalazła też chwilę żeby mi bajkę na dobranoc opowiedzieć(z dzidzią przy cycu np) czy pójść na spacer. Zosią cieszyłam się już potem niesamowicie. No i żadna z nas żadnej nie budziła chociaż Zosia nie dała mamie pospać wcale. Starszaki nie mają tak wrażliwego słuchu jak mamusie. Bywało tak że spałam w łóżku z mamą a rano budziłyśmy się we 3- ja, mama i Urszulka a ja spałam smacznie całą noc. Więc spokojnie, jak nie wpadniecie po drodze do łóżeczka na klocki, lalki czy inne zabawki to starszak raczej się nie obudzi
 
Jak tak słucham czasem znajomych ile to kłopotu jest z dzieckiem, co to nie trzeba wiedzieć, mieć itp, itd, to nie jednej kobietce by się odechciało dziecka gdyby nie instynkt i zegar biologiczny, i zastanawiam się dlaczego oni zdecydowali się obarczyć siebie tak wielkim obowiązkiem. Dlaczego nie mówią o tym że oprócz tych obowiązków jest też ogromna radość, ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak moje życie się zmieni i jak ja to wszystko ogarnę ale domyślam się że dziecko potrzebuje max naszej uwagi jest bezbronne i od nas uzależnione w 100%.
 
Oj tak, o zazdrość chyba najbardziej się boję ..... Patryk tez nie ma jeszcze poczucia zagrożenia etc, walnie samochodzikiem do łóżeczka, lub nakarmi małego ogórkiem konserwowym wrrr będzie jazda!
Kiedys byli znajomi z dzieckiem i ja oczywiscie tiu tiu z nim to Wiktor schowal sie w kat i plakal ze go mama juz nie kocha... No ale kto nas zmuszal do rodzenstwa przez 2 lata? Wlasnie on wiec juz uswiadamialam, ze taki malutki to musi na raczkach i w ogole i ze mam nadzieje ze mi pomoze, kiedy juz nie dam rady. Trzeba chyba jakos wlaczyc starszych w sprawe...Na razie planuje nasza przeprowadzke do jego pokoju a on z mlodym w naszym... na pietrowym lozku oczywiscie. A na poczatku bedzie zamykal swoj pokoj na klucz, zeby malutki nie polknal np. czegos z lego ;)
 
reklama
Witam sie z rana. Na dzien dobry widze 4 strony do nadrobienia, nie wiem jak dlugo tak dam rade;-)

Dzień doberek ;-)
wiecie co? muszę się pochwalić ;-D
wczoraj jak się tak kąpałam.. i myłam brzuszek. to mi strasznie gorąco woda poleciała.. i w tym momencie.. wiecie co?
miałam wrażenie że 'coś' mi się poruszyło w brzuchu. :D
takie dziwne delikatne muśnięcie w postaci stuk puk.. :D:D:D
co za uczucie... ;)
To sie zaczelo Anoola. Mnie Alex zaczal kopac wlasnie w 17 tyg. W drugiej ciazy 2 tyg wczesniej.

Hejka dziewczyny)
Wczoraj musialam zaprezentowac swojego dziurawego na wylot strasznie bolacego zabka i ... zaaplikowano mi znieczulenie, powiedzieli ze bezpieczne jesli nie ma komplikacji w ciazy i ze lepiej tak niz mialabym cierpiec okrutnie. I zalozyli mi opatrunek z lekarstwem. No i towarzystwo panikarskie w jakim przebywam non stop z rodzina wlacznie stersuje sie i mnie ze to takie niebezpieczne, ze oni by nigdy na znieczulenie sie nie zdecydowali w moim stanie i w ogole... Juz "po ptokach" oczywiscie ale cos zmartwilam sie czy moze maja racje bardziej niz stomatolog...

Nie daj sie zastraszyc Gogana. Po pierwsze, wlasnie jak piszesz juz "po ptokach", a po drugie lekarz wie lepiej i tego sie trzymaj.:tak:

Ja tez mam takie obawy ,szczegolnie dlatego ze Patryk juz jest odchowany ,zawsze byl sam i rozpieszczany przez wszsytkich a tu nagle bachhhh ,cieszy sie i juz sie nie moze doczekac rodzenstwa ,ale wiem ze dokonca nie zdaje sobie sprawy jak bardzo teraz nasz swiat sie zmieni.Boje sie placzu dziecka w nocy ,i wybudzania malego mimo ze bedzie spal w osobnym pokoju a przeciez do szkoly musi wstac.Boje sie ze bede tak zmeczona ze nie dam rady narychtowac sie ,niemowlaka i patryka i zaprowadzic go do szkoly a puszczac sie go samego boje ...ehhh duzo obaw ale wiem ze jaos podołamy :)

Joasiu mamy podobna sytuacje z ta roznica, ze moje dzieco ma 4 latka i z cala pewnoscia mniej od niego moge wymagac niz ty od swojego Patryka. Ja jestem jednak pelna optymizmu i nie dam sobie go odebrac:-p Moj Alek zaczyna szkole od wrzesnia, ot angielskie prawo i tez bede musiala go zaprowadzic i przyrowadzic. Alek to naprawde rozsadny chlopczyk i wierze, ze jesli tylko bedziemy mu okazywac duzo milosci (a jestesmy tego swiadomi) to jakichs specjalnych oznak zazdrosci nie bedzie okazywal. Jedyne utrudnienie w naszym przypadku, ze bedziemy mialy wszystkie dzieci zimowe i to ubieranie mnie troche przeraza. Bede sie musiala w jakis sprytny kombinezonik zaopatrzyc, co by dzidzie siup do worka;-)

Reve jaki fajny nowy avatarek:tak: To ty, twoj synus czy jeszcze ktos inny?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry