reklama

Grudzień 2009

reklama
Czy Wy chodzicie w stringach? Bo słyszałam, że przy ciąży lepiej w majtkach bawełnianych, bardziej chronią przed infekcjami. Przeuwielbiam stringi, moja słabość, ale staram się głównie w majtkach właśnie chodzić bo ostatnio załapałam infekcję, ale to podobno co druga babka w ciąży ma. Na poprzedniej wizycie wyszło, że już wyleczyłam to badziewie, ale znów czasem mnie swędzi(!) i pewnie znów się zacznie:( Nienawidzę tabletek dopochwowych!!
ja chodzę w stringach ale rzadko...ostatnio ubrałam sobie do białej sukienki :-D:-D:-D:-D i mowie do moejgo ze zaraz kogos poderwe.. to on mi na to ze dopiero jak strace brzuszek :-D:-D:-D:-D ale ej mamusie też mają branie no nie?:-D:-D:-D
Boszz ale mi odbija oO
 
Czy Wy chodzicie w stringach? Bo słyszałam, że przy ciąży lepiej w majtkach bawełnianych, bardziej chronią przed infekcjami. Przeuwielbiam stringi, moja słabość, ale staram się głównie w majtkach właśnie chodzić bo ostatnio załapałam infekcję, ale to podobno co druga babka w ciąży ma. Na poprzedniej wizycie wyszło, że już wyleczyłam to badziewie, ale znów czasem mnie swędzi(!) i pewnie znów się zacznie:( Nienawidzę tabletek dopochwowych!!
obawiam się że zmiana stringów na bawełniane gaciory nie pomoże. |Też mam ten problem i tez mi infekcje wracają:zawstydzona/y: Mój pan doktor powiedział żeby na siebie uważać i uważać z seksem(cokolwiek to znaczy). Bo normalnie to nasza błona śluzowa złuszcza się co miesiąc i potem mamy jakby nową. A w ciąży tą samą przez 9 miesięcy więc ma ona prawo być mniej odporna i bardziej wrażliwa. O stringach nic nie mówił a on nie z tych co by minie zwrócił uwagi Kiedyś mi powiedział że źle się depiluję i że mam to robić odwrotnie- chociaż nie było żadnych ranek czy strupków.
Ok, dość, lecę bo jeszcze chce poczytać przed snem. Dobrej nocy dziewczyny
 
Czy Wy chodzicie w stringach? Bo słyszałam, że przy ciąży lepiej w majtkach bawełnianych, bardziej chronią przed infekcjami. Przeuwielbiam stringi, moja słabość, ale staram się głównie w majtkach właśnie chodzić bo ostatnio załapałam infekcję, ale to podobno co druga babka w ciąży ma. Na poprzedniej wizycie wyszło, że już wyleczyłam to badziewie, ale znów czasem mnie swędzi(!) i pewnie znów się zacznie:( Nienawidzę tabletek dopochwowych!!

MOj gin krzyczy co by majtek z paskow nie nakladac bo pozniej placze ze swedzi ahahhah ...od kiedy jestem w ciazy bardzo zadko zakladam stringi ( a uwielbiam) w tych pantalonach zle sie czulam na poczatku ...ale sie juz przyzwyczaiłam.To prawda zalecane sa majtki bawelniane i co by nic tak nie uwierało !Przynajmniej tak mi gin mowil.
Ja juz mialam raz zapalenie ....nienawidze tego ! Bralam Natamycyne jak narazie spokoj ,ale wiem ze wroci dziadostwo !Czy zmiana majtek pomoze ? niewiem ....wiem ze jak do tej pory nic mi nie wrocilo ...ja sie slucham gina ....
 
Ostatnia edycja:
Bo ja nieludzką medycynę studiuję;) weterynarię. I my mamy półtora roku zwykłej anatomii a potem jeszcze pół topograficznej- na tej uczymy się już na zywych zwierzątkach i nie wiem jak bym zbadała oko krowie gdybym miała dłuższe pazurki. Pewnie bym niezłego kopa dostała, hihi;-)
No no, uważaj, medycyna idzie do przodu i za te kilka lat może nawet stopami będziesz leczyć:tak:
ha a ja tez mialam byc weterynarzem, dostalam sie do warszawy na sggw, ale wybrałam ludzi ;)
 
Też brałam te tabletki o ile dobrze kojarzę. 10 w paczce, dopochwowo. Rano pełno białego dziadostwa się lało z tych tabletek:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry