• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

Wiem jak się cieszysz bo ja też się tak cieszę:-D:-D:-D

Załamuje mnie to wszystko powoli. Czuję się gruba, nieatrakcyjna, ciuchy ciążowe mnie męczą tak jak pogoda na dworze (wszystkie są rozszerzane na biodrach i wyglądam jak alladyn z wieklą pupką-jak ja bym chciała szpilki założyć!!!
Też macie takie niskie poczucie wartości?:-(
 
reklama
widzisz Natalko, dla mnie idiotyzmem jest otwarcie specjalizacji przy 4 osobach, już wtedy można było pomyśleć o zmianie... a to, że w zielonej górze tak było nie znaczy, że jest tak samo gdzie indziej. u mnie na edytorstwie ma być 30 osób. czyli to nie z kierunkiem jest coś nie tak a z uczelnią :tak:


W Zielonej to standard-chyba nie ma drugiej takiej uczelni:tak:

Ten cały uniwerek powinni zaorać:-D
 
Wiem jak się cieszysz bo ja też się tak cieszę:-D:-D:-D

Załamuje mnie to wszystko powoli. Czuję się gruba, nieatrakcyjna, ciuchy ciążowe mnie męczą tak jak pogoda na dworze (wszystkie są rozszerzane na biodrach i wyglądam jak alladyn z wieklą pupką-jak ja bym chciała szpilki założyć!!!
Też macie takie niskie poczucie wartości?:-(

nie, ja czuję się o wiele lepiej z brzuszkiem, po mężu widzę, ze bardziej go pociągam, ludzie na ulicy ciepło się do mnie uśmiechają a dziewczyny patrzą z zazdrością... a co do ciuchów ciążowych - one też mogą być seksowne.
jedyny minus to może to, że miałam nadzieję, że urosną mi piersi a one stoją w miejscu - jestem skazana na miseczkę B :-D
ale i tak najważniejsze jest dla mnie to, ze noszę pod sercem nowe życie i to jest najpiękniejsze, a nie poczucie atrakcyjności...
 
Wiem jak się cieszysz bo ja też się tak cieszę:-D:-D:-D

Załamuje mnie to wszystko powoli. Czuję się gruba, nieatrakcyjna, ciuchy ciążowe mnie męczą tak jak pogoda na dworze (wszystkie są rozszerzane na biodrach i wyglądam jak alladyn z wieklą pupką-jak ja bym chciała szpilki założyć!!!
Też macie takie niskie poczucie wartości?:-(
:-D:-D:-D
Natalko - no ja wybieram takie ciuchy żeby się dobrze w nich czuć. Właśnie wrzuciłam nowe nabytki na wątek odpowiedni. I wogóle nie widać że to ciążówki. Plus - noszę np przylegające bluzeczki żeby podkreślić brzuszek.

A jak miałam spadek formy (wiary w siebie) to zrobiłam sobie manicure i pedicure (sama bo nawet by mi się nie chciało iść nigdzie) no i hennę na rzęsy (wkurzałam się bo tuszu używać nie mogę od kiedy zaszłam w ciążę). I czuję się super. No i zapisałam się do kosmetyczki - wiem że troszki kaski wydam ale czasem tak trzeba zrobić coś dla siebie i dla swojego ego tylko) :-)

Natalka ja pomimo zakazu i tak pojechałam nad morze. Bez przesady, na koniec świata nie jedziesz i zawsze w kazdym miejscu jakis lekarz się znajdzie:tak: nie ma co panikować.No chyba że masz wskazania tylko do leżenia, to inna sprawa. Najgorsza jest tylko podróż bo niestety trzeba przygotować się na to, że trochę wytrzęsie:-(
A 2 trymestr to najlepszy okres w ciązy na podróże, w 3 będzie już niebezpieczniej:-(

maarta - z podróżą to też można ogarnąć. Ja mam nad morze jakieś 4-5 h jazdy. Ale się nie boję, częste przystanki i w sumie niezła droga. Plus mam zawsze poduszkę i mogę się zawsze usadowić jak chcę. Mój na mnie nie krzyczy nawet jak schowek otworze i opieram tam nogi. Oczywiście pasy mam zapięte a że ostatnio nabyłam taki adapter żeby nie uciskać brzuszka to już wogóle super.
 
Co do ciuchów to chyodzi o to,że ja w prawie każdych spodniach wyglądam źle dlatego,że jestem szczepła w tyłu i każde spodnie mnie tak zniekształcają,że szok.

Jeśli wybierzemy się w jakąś podróż to ja i tak wolę kierować niż siedzieć z boku bo jak prowadzę to skupiam się na jeździe i czas mi szybciej leci a do tego lepiej znoszę drogę:tak:
 
reklama
witaj w klubie! mąż sobie ze mnie żartuje,że jestem gruba i takie czasami głupie teksty rzuca,że aż mi się ryczeć chce więc nawet jak mi powie,że mu się podobam to i tak nie uwierzę:zawstydzona/y:

No to ja bym mu nakopała w tyłek. Faceci to czasem takie bezmózgowce są że szok.


Pauluś - duży czy mały, czy to ważne. Ważne że jest i że Kruszynka tam jest. Cieszyć się trzeba i już.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry