reklama

Grudzień 2009

reklama
witam:)
jeżeli chodzi o buty to moja uwielbia je nosić w rączkach z noszeniem na nużkach bywa rożnie... najczesciek kończy się na tym że ściąga pokazuje że nie ma i czeka na reakcje:-) moja wczoraj tak latała żę na róg sciany weszła i ma guz na środku czoła:-( aż głupio się przyznać ale na chwile się odwróciłam:zawstydzona/y:
u nas pierwszy kruciutki spacer po śniegu nie było az tak zimno to pomimo kataru nie mogłam sobie odmówić ale nie bardzo się ali podobało
 
moja sie ostatnio obija przewraca... zaczela miec manie ze biegnie i jak jest blisko czegos to sie na to rzuca i czasem raczki tego nie wtrzymuja i albo w stol albo w buzke na podloge i sciany tez.a z mi jej zal jak tak co chwile biegnie do mnie z placzem..
zanosi sie nie zmeirnie i krzyczy wtedy tez nie lekko!
ale chyba kazde dziecko to zalicza.. guzy musza byc.. moj chrzesniak lubil nie miescic sie w drzwiach i w sciae wbiegac:D
 
biba witaj:)
napisz cos wiecej o was:D

a ja dzis przeprowadzke mam! boze jak ja to kocham!
dreszcze na sama mysl mam.. czekam az M wroci i pakowanko!
podliczylam ze w ciagu 2 lat to moja 6 przeprowadzka w tym tylko 2 bez dziecka.. pzrez reszte Julka tez przechodzi! tak mi ciezko jej tak mieszac..
znow musi sie przyzwyczajac do nowego miejsca...
wszystko inaczej..
zal mi jej strasznie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry