reklama

Grudzień 2009

No ja też w dzień kiedy miałam wychodzić to rano na obchodzie okazało się że ma żółtaczkę! Tylko że nawet na żadanie nie mogłabym wyjść! A wypuścili mnie tylko dlatego że była sobota, mała przy oknie w świetle dziennym wyglądała lepiej i nikt by w sobotę nie zrobił badań krwi! Jak się znów poryczałam to doktor się zapytał czy ze szczęścia:-):-) Pytanie!!!!!
 
reklama
cześć dziewczyny, nie było mnie dwa dni a tu tyle zaległości :szok: ale zaraz będę wszystko nadrabiać, leżąc w łóżku.

te dwa dni spędziłam w szpitalu. poronienie zagrażające, wyszłam przed chwilą na własne żądanie. wyniki badań są super, z dzidzią też wszystko dobrze. powodem krwawienia było pęknięcie jakiegoś naczynka pod łożyskiem (tłumacząc na chłopski rozum). i dalej duphaston, tyle że w zwiększonej dawce - 3x1 + no-spa 3x1 i leżenie... do końca rozwiązania zero seksu.
ale się najadłam nerwów, całą pierwszą noc przeryczałam. ciśnienie skoczyło mi do 150/80. dostałam jakieś tabletki na uspokojenie, które nic nie dały. pomogło jedynie troszkę EEG - serduszko dzidzi ślicznie biło a tak się wierciła, że ciężko było zrobić zapis :tak:
no i - UWAGA - będzie CÓREŃKA!!! bardzo ładnie się rozwija, główka symetryczna, rączki, nóżki też, narządy wewnętrzne prawidłowo wytworzone.
za dwa-trzy tygodnie kontrola ginekologiczna. a teraz czas na leżakowanie...
Gratuluję córuni!Teraz leż i odpoczywaj , bo nakopiemy w tyłek :)
 
Czesc laski no ja od wczoraj w szpitalu :( brzuch sie robil ciagle twardy nawet po fenoterolu no i leze i w sumie nic sie nie dowiedzialam wartosciowego bo swieto, weekend i wiadomo jak to jest wtedy w szpitalu...

O! Następna! Po łikendzie na pewno dowiesz się więcej. Trzymam kciuki za szybki powrót do domku. Dobrze, że masz jakiś kontakt będzie Ci raźniej!
 
Cherie wykorzystuj póki możesz :-);-):tak:

Co do imion mi się bardzo podoba i Julka i Emilka. Do Julki mam trochę większy sentyment, jak byłam w pierwszej ciąży to imię dla dziewczynki to była Julka właśnie :sorry2:

Karolak dbaj o siebie :tak:

Aga6671 widzę, że nie byłam sama! Tylko ja przepłakałam 10 dni :-(. I my nie z powodu żółtaczki tylko ja miałam toczoną krew, bo miałam kiepskie wyniki, a Bartosz 2 razy temperatura :-(
Fajnie, że wycieczka się udała :tak:

Kpociuszku może daj jej jakiś lakcid. Po co ma się męczyć :tak:

Idę spać, jakaś zgaga mnie męczy, a wypiłam przed chwilą mięte :-(
 
Czesc dziewczynki :) Ja juz przeszczesliwa ,moje kochanie juz z nami :)
Zaraz jedziemy na jakies wieksze zakupy ,pozniej pakowanie i sruuu nad morze ,wiec dziewczynki nie zapomnijcie o mnie :baffled:.Jak tylko wroce zaraz sie do Was odezwe ,no i bede miala zapewne nowe foty hi hi :) To na bank je wkleje.

Laseczki dobajcie o siebie i nie przemeczajcie sie !!!! Te ktore wyladowaly w szpitalu ,trzymam kciuki za Was bardzo mocno i oszczedzajcie sie !!! Sluchac lekarzy i nie bagatelizowac zadnych podejzanych sygnałow.

Bede za Wami tesknic !!!
ps.Jak znajde jeszcze chwilke przed wyjazdem ,wpadne aby sie pozegnac :)

Buziaki !!!!!!
 
Czesc laski byl dzisiaj rano u mnie moj lekarz powiedzial ze brzuch ok, ale w sumie ni wiem ile mam tu jeszcze zostac mam nadzieje ze jutro moge isc sobie do domku... bo siedze tu lykam tylko te tabsy a to moge robic w domu, chyba ze chociaz jutro USG mi zrobia, bo w weekend to chyba nie robia :/
Mam do Was pytania czy Wam w ogole "stawia" sie brzuch?? Jesli tak to ile razy w ciągu dnia??
Bo jak dzwonilam do gina i mi sie wieczorem stawial ze 30 razy to powiedzial ze to niedobrze zebym jechala na izbe przyjec, a dzisiaj pielegniarka mowila ze to normalne ze sie stawia nawet kilkanascie razy dziennie, wazne tylko zeby nie bolalo? i ja juz sama nie wiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry