Jestem - dalej w dwupaku i daj Boże jeszcze do 30 przynajmniej

Choć dziś miałam stracha rano, bo złapały mnie skurcze i trwały od mniej więcej 7 do 8. Zmierzyłam ostatnie 2 i wyszło po 18 i potem 16 minutach. Wzięłam magnez, no-spe, pochodziłam i wypiłam herbatę z cytrynką i sobie skurczyki poszły

oj i dobrze, jakby to był 37tydz to nawet bym się ucieszyła, że coś się dzieje ale jednak mimo, że z usg wychodzi, że Mała donoszona, to wolę poczekać aż będzie to samo z om. Poza tym 30 mam wizytę, a więc i wyniki tego wymazu (u mnie to gin pobiera na wizycie i po niej zanosi się samej do lab).
Witch - gratuluję pierwszego ktg i to dobrego

Dorota - Tobie wizyty i trzymam kciuki za jutrzejsze ktg

Żabcia - aż mi się oczy poszerzyły jak czytałam o wywoływaniu u Ciebie porodu

Mła - zdjęcie słodkie, a wg mnie usta to na bank przemawiają za dziewuszką
