MAMO OSKARKA co do "kieccoków" jestem tego samego zdania jak i Ty. Ja w Boga wierzę ale księdzy nie nawidzę i nie mogę na nich patrzeć,
Ja też małego już do bujaczka wkładam, dobrze mu się tam śpi jak go nogą chuśtam, leżaczek po Amelce jest więc baterie nie działają, za każdym razem jak jestem w mieście to zapominam kupić i moja noga idzie w ruch. A no i Melka dupsko swoje wsadza do leżaczka.
ASIA ja karmię piersią, a z jedzeniem u mnie różnie, raz mniej raz więcej, ogólnie jem bardzo mało chleba, ziemniaków nie jem, chyba że sporadycznie w jakiejś zupce, ogólnie mam mały popis do jedzenia, bo małego skaza dopadła. A moja waga też stoi w miejscu, niby ciążowe kilogramy już spadły, ale myślałam że przy diecie spadnie więcej i będę taka laska jak przed pierwszą ciążą a tu nic się nie rusza i trochę mnie to załamuje.
ASKO ja jestem za wczesnym przebijaniem uszu albo już w takim wieku jak sama będzie córka zdecydowana, napewno rocznej czy 2 letniej dziewczynce bym nie przebiła. Dziecko kilkumiesięczne nie kontaktuje i nie rozumie co się dzieje a to nie jest straszny ból. Amelce przebijałam jak miała nie całe 5 miesięcy i powiem, że bardziej wystraszyła się strzału pistoletu niż bólu, dostała zaraz cyca i od razu spokój, uszka pięknie się goiły.
KOTA włosy po porodzie nie wypadają od razu, zaczyna to się około 4 miesiąca po porodzie a czasami i po pół roku, więc masz czas

Z moim K też mi się ciężko układa, całe tygodnie jest w delegacji jak wróci na weekend to wszystko ma głęboko w d..... i tylko by piwo pił, w sobotę mi oznajmił, że zamówił sobie kartę kredytową ale mnie tym wku....ł, no myślałam, że takie decyzje w małrzeństwie podejmuje się razem, nie dało mu się przetłumaczyć i dziś miał ją odebrać, mam do niego ogromny żal, bo zawsze takie decyzje podejmuje sam, nie pytając mnie o zdanie i informuje mnie po fakcje.
U nas dziś noc średnio, ja nie wyspana. Mały wczoraj zasnął o 21 spał do 1, jedzonko, spanie dalej, o 3 znowu pobudka na jedzonko, zasnął, to Mela się obudziła, że łóżko zalała, zmiana piżamy i pampersa założyłam jej, 1,5godz spać nie mogła, dyskutowała ze mną, pytała czy jej pani w przedszkolu wróci, jak zasneła to mały się obudził o 4.30 cycuś i też nie zasnął od razu pół godziny wodzenia wzrokiem i uśmiechania się, jak zasnął to musiałam po 5 wstać i męża zawieźć do firmy. Rano z siostrą na ogladaniu ciuchów do chrztu dla małego byłyśmy ale nic nie kupiłam, mama kazała mi się wstrzymać kilka dni to po przelewie ma ze mną jechać ii mi dołożyć.
U lekarza z dziećmi na kontroli byłam, na szczęście zdrowe już są, małemu tylko mam antybiotyk dokończyc i dostaliśmy NUTRILON na ulewania, 3 razy dziennie przed i po jedzeniu ma dostawać.