• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Witajcie dziewczynki. Bardzo długo mnie u was nie było, ale poprostu albo nie mam czasu albo m. mi zabiera lapka do pracy:-(
U nas jakoś tak niewiadomo jak. Mikołaj znowu pokasłuje tak jak wtedy i boję się żeby znowu się to szpitalem nie skończyło. W środę idę pobrać mu krew:szok:, w czwartek z wynikami do lekarki i chyba ją poproszę o zbadanie Mikusia, a jeszcze w następnym tygodniu na to usg, które spędza mi sen z oczu.
Mikołaj strasznie mi pakuje paluszki do buzi, ale ja uparta i smoka nie daję. JUż się fajnie do mnie śmieje, a nawet w głos rechocze:-D
Niestety Natalia zaczęła mi znowu kasłać i jest przeziębiona, normalnie masakra
 
reklama
Kupinosia, Freiya, ja na porodówkę wzięłam do torby wodę z dziubkiem i w trakcie pierwszej fazy porodu wołałam do M. "woda!", a on mi podawał i troszkę sączyłam :) dziwne, że Wam odmówili wody... a byłyście cewnikowane podczas porodu? to standard, czy tylko mnie to "zaszczyciło" :/

Agapa, dobrze, że się odezwałaś :tak: trzymam kciuki za dzieciaczki, mam nadzieję, że na USG wszystko wyjdzie ok. U nas Kuba też pcha wszystko do buzi, pomimo tego, że normalnie dajemy mu smoczka, to teraz ma taką fazę, że woli np. "jeść" pieluszkę tertrową, swoje piąstki, kocyk, cokolwiek, ale nie smoczka.

czekam aż Kuba wstanie, nakarmię go i śmigamy na centrum handlowego, trzeba Kubusiowi kupić nowe rajtki, bo powyrastał, a ja uparcie uwielbiam go z nie ubierać :)
 
kota ja byłam cewnikowana,więc znam ten ból hehe
ja nie miałam swojej wody ale pielęgniarka sama z siebie mnie w nią zaopatrzyła;D
ogladałam dzisiaj "porodówkę" i powiem że nie wiem czy jeszcze kiedyś zdecyduję się na dziecko...chyba tak mi się ten poród wbił psychikę że dłuuugo dłuuuugo tego niezapomne....Michaś jest cudowny i wszystko mi wynagradza ale ciężki poród i to że teraz walczymy żeby mały był zdrowy (i nie wiadomo kiedy wyjdziemy na prostą) powoduje że chwili obecnej nie planuje drugiego dziecka.... chociaż zawsze pragnęłam mieć córkę;p


Mła u nas mały śpi na płasko na samym materacu pod główką ma tylko pieluszkę...pod materacem ma wsadzoną poduszkę żeby główka była ciut wyżej tak mi kazała zrobić położna
 
Ostatnia edycja:
Mój poród również był bardzo ciężki i nigdy nie zapomnę tego okropnego bólu, który trwał tak długo:-(:-(. Na dzień dzisiejszy nie myślę o kolejnym dziecku, może kiedyś za kilka lat.;-)

Mam dzisiaj rewelacyjny humor:-):-):-). Dziadek zamierza przepisać na mnie dom, duży, murowany. Wprawdzie, potrzebny mały remont, ale skaczę z radości, że jeszcze w tym roku wyprowadzę się od tej czarownicy(teściowej):-):-):-):-):-):-)
 
Ja na szczęście poród miałam normalny,lekko nie było, bolało ale boleć musiało :-) traumy nie przeżyłam a o rodzenstwie juz teraz myślimy tylko @ wciąż nie ma...
 
kota ja na dwór Maciulka ubieram w bodziaka z krótkim rękawkiem na to bluzeczka z długim i bluza a na dół rajstopki spodenki i buciki a na główkę czapeczka. W wózku leży na kocyku i przykrywamy go kocykiem polarkowym a na wierzch osłonka od wózka.

dorotar Wszystkiego najlepszego dla Melci :-)

Mła mój niunio ma poduszke klin a na wierz pieluszka flanelowa i też się strasznie zsówa z niej


A u nas weekend super pogoda wspaniała ciepło ludzie w krótkich rękawkach chodzili, wczoraj M pojechał do mechanika a ja do centrum poszłam z Maciusiem a potem do parku spacerowałam aż młody zgłodniał i karmiłam w parku, później przyszła moja koleżanka Słowaczka ze swoim chłopem i siedzieliśmy od 17 do prawie 24. Dzisiaj znowu był spacerek w parku tyle że mój M mi towarzyszył spotkaliśmy dawno nie widzianego kolegĘ z synem (12 lat) który woził Maciusia a potem bawił się z nim u nas w domu. Hehe mojego M tak wymęczyły spacerki że śpi jak dziecko na sofie, a Maciulek śpi na moich kolanach.
Wkurzyłam się bo M wczoraj naprawiał samochód u mechanika już wszystko spoko części kupione ten skończył robić i się okazuję że jeszcze jedna część jest rypnięta i nie możemy jej kupić M objeździł dzisiaj sklepy i nie ma, więc jutro po pracy musi jechać gdzieś jeszcze szukać. Na szczęście kolega jego ma miejsce i ma z kim jechać do pracy.

Pozdrawiamy :-)
 
Kota, ja nie miałam cewnika. Na dodatek położne bardzo zachęcały, żeby się nie przejmować, jeśli pęcherz też "popuści" ;) U mnie na porodówce nie było problemu z wodą, tzn. miałam swoją (z dzióbkiem) i M. mi podawał, kiedy potrzebowałam. Położne prosiły tylko, żeby nie pić dużo. Z tego, co wiem, skutkiem mogły być wymioty i wolały tego oszczędzić i mi, i sobie.

2701, doskonale wiem, co czujesz w związku z porodem, Kochana. Są rzeczy, które trudno zapomnieć... :( Ale bardzo gratuluję tego cudownego pomysłu Twojego dziadka! Nawet jakbyście nie mieli na remont, to z czasem wszystko da się zrobić. Najważniejsze, żeby nie mieszkać z osobą, z którą czujesz się źle! :)
 
Widac ze weekendzik bo malo na forum czytania;/

Przede wszytskim Witajcie:*

kota ja nie bylam cewnikowana przy Malej nie bylo czasu a przy Patryku byl czas ale tez nie byla cewnikowana.
2701 ja tez wiem co tostraszny porod(pierwszy byl masakra) ale za to drugi 16 minutowy polecam:):)
super ze dzidek dal Wam ttaki prezencik,milo z jego strony,a remontem taj jak a pisz sie nie przejmuj wszystko po kolei:)
inka to kiedy staranka o rodzenstwo dla Aleksia???


a ja w tym tygogniu ide sie zregenerowac do kosmetyczki:) w koncu :P zakladam sobie rzeski w srode:)
Mlodego na 2 dni daje do Tesciow i oddychne sobie troszke:P a Mloda na pare godzinek do Mamy..
A poza tym w pracy mi zle PIT wypelnili i musze jechac zalatwiac;/

dobranoc..
 
reklama
Kurcze, nic na sen się u nas nie zapowiada :baffled:... Jakąś godzinke temu Alan sie obudził, dostał cyca, nową pieluchę i leży i sie smieje, i głośno gaworzy od tego czasu. Aż musiałam z nim wyjść z sypialni tak głośny jest, żeby M wyspał sie do pracy, bo na rano idzie.

Od paru dni niepokoją mnie kupki Alanka. Robi pare na dobę, są żadsze niż były a dodatkowo jak sobie puści bączka to tez troszkę popuszcza, więc non stop zmieniamy pieluszkę. Zaczyna mnie to trochę martwić, bo jeszcze do niedawna na kupkę musialam czekac około tygodnia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry