reklama

Grudzień 2011

witajcie kochane,
my już zaczeliśmy dzień o 6;p Michaś wczoraj godz. przed kąpaniem dostał 60 ml mlesia bo marudził i później po kąpaniu nie chciał mi już jeść aż zła byłam, do 20.30 marudził później zasnął i obudził się o 6.10 czyli prawie 12 godzin bez jedzenia nie wiem czy to normalne;/ za to rano w mgnieniu oka wpił 150 więc chyba już zgłodniał;D

co do porodu to u mnie trwał on ok. 24 godzin a skala bólu od 1-10 to 100 jak nic...nacinanie i szycie to była dla mnie czysta przyjemność! w porównaniu z tym co czułam mając bóle krzyżowe i tylko krzyżowe...w pewnym momencie były tak silne że nie mogłam się ruszyć bo ból przeszywał całe moje ciało brrrrr nic przyjemnego ale pisząc o tym czuje się jakby to było wieki temu hehee:D:D:D
mam za to wspaniałego synusia!!:)

a dziś rehabilitacja po raz 3 ...

sosnowiczanka a może coś zjadłaś i przez to kupki są luźniejsze?
BTW położna mi mówiła że przy długo utrzymujących się luźnych leistych kupkach bądź biegunkach trzeba sprawdzać ciemiączko jak jest wklęsłe to dziecko jest odwodnione

miłego dnia
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam saie i ja z rana:) My tez na nogach, Lenka niue chce jesc tylko bawi sie jezykiem, troche pociagnie, pozniej wypuje i tak w kolko.... grrr:P

U mnie porod trwal dosc krotko bo 1 faza 5:45h a 2 faza 30 min, ale bolaalo, bóle jednak robia swoje:P szycoie tez mnie bolalo ale w tych miejscach co peklłam. Da sie przezyc, ale nie chciala bym za szybko znowu przezywac tego na nowo...

Ja dzisiaj odtransportowuje Lene do mojej mamy i ide do gin z siostra. Babcia bedzie z 2 wnukamijakies 2-3h ciekawe czy da rade, bo Adas dopiero miesiac ma czyli dwa maluszki:P
Poprosze gina o z iane tabletek ze wzgledu na to, ze nie karmie juz piersia. Mam nadzieje, ze wsyztko bedzie u mnie i siostry ok i ze nie znajdzie u mnie malego jajeczkja haha bo bym sie chyba zabiła- przysiegam;pp

Całujemy mocno:)
 
Czesc mamuski;-)
Jak zwykle nie mam czasu zeby pisac i podczytuje Was jak tylko moge... U nas kolek ciag dalszy, nic nie jest lepiej. Wieczorem Mikolaj ma znowu mega bole brzuszka:zawstydzona/y:Nie mówiąc o tym ze w dzien tez dokucza mu kolka. Dzisiaj nosze go od 6 rano bo caly czas sie zwija i staram sie nie dopuscic zeby bardzo sie rozplakal. Mialam nadzieje na spacer ale widze ze deszcz wisi nad nami:zawstydzona/y:Cieszcie sie kochane ze Wasze maluszki nie maja kolek bo ja czasem juz mysle ze dluzej nie dam rady...ale mam inne wyjscie?Jestem wyczerpana, zaniedbana, rano nie moge sie podniesc z lozka tak boli mnie kregslup od noszenia mlodego.
Wszystkiego dobrego dla wszystkich:tak:
 
Kupinosia, ja łykam Femibon 2, czyli to samo, co brałam w ciąży.

Venus, ale mi Was szkoda :( i Ciebie i Mikołajka, bo oboje się męczycie. A może warto się wybrać z maluszkiem na USG brzuszka? Trzymam mocno kciuki, żeby się jak najszybciej polepszyło!

u nas nocka z jedną 10-minutową pobudką na cycka o 4, szczerze mówiąc, to jak Kubin przesypia całą noc to jest mi smutno i brakuje mi tych wspólnych 10minut, po których od w mgnieniu okaz zasypia :) dziś jak go brałam z łóżeczka do karmienia to takie uśmiechy strzelał, że szok, podskakiwał, jak szalony i jak już go podnosiłam to złapał jedną łapką kocyk, a drugą misia szmatkę-przytulankę i nie chciał puścić, chyba stwierdził, że jego nocnych kolegów też trzeba nakarmić :-D
w ogóle jak go rozbiorę to on tak szaleje, że masakra, boję się go kłaść na przewijaku, bo mam wrażenie, że on w niego wyskoczy, tak się odbija nóżkami, że pupa fruwa w górze, normalnie jakby robić wychwyty! śmieje się przy tym głośno, macha rączkami :szok: kiedyś to nagram i wrzucę filmik, czasem się boję, że to jakieś adhd! no i przewijak się robi za mały! jeszcze parę tygodni i będe musiała przewijać go na łóżku.. chyba, że jest jakiś patent z "przedłużeniem" przewijaka, o którym nie wiem.
 
Venus, a macie chustę? Przynajmniej by ci kręgosłup odpoczął...chyba, że mały by nie chciał w niej siedzieć:sorry2:

Wczoraj wpadła do nas teściowa z siostrą Tz i jej mężem , qźwa- zachowywali się jakby dzieciaka w życiu nie widzieli: z rąk an ręce, jak go sami zabraliśmy to za nami chodzili i ciągle mu gadali przed buzią-bo ich zapomni ( przecież on i tak ich do cholery nie zapamięta!!!) i w końcu tak go babcia wystraszyła, ze przez pół godziny nie szło go uspokoić!!!!!! Dobrze jej tak!Pewnie sobie wmówiła, ze mały jej nie lubi:-p Nie rozumiem jak można się tak zachowywać - przecież mieli dzieci , a jak nienormalni:wściekła/y: Tz tak się wkurzyły, że nie chce ich widzieć , żadnych odwiedzin...
Po tym wszystkim o 18 mały padł jak na noc .

U nas nocki cały czas z pobudkami co 3-5 godzin...nie idzie go w żaden sposób przetrzymać. Trudno , grunt , że po jedzeniu dalej śpi.
 
Kurcze, nic na sen się u nas nie zapowiada :baffled:... Jakąś godzinke temu Alan sie obudził, dostał cyca, nową pieluchę i leży i sie smieje, i głośno gaworzy od tego czasu. Aż musiałam z nim wyjść z sypialni tak głośny jest, żeby M wyspał sie do pracy, bo na rano idzie.Od paru dni niepokoją mnie kupki Alanka. Robi pare na dobę, są żadsze niż były a dodatkowo jak sobie puści bączka to tez troszkę popuszcza, więc non stop zmieniamy pieluszkę. Zaczyna mnie to trochę martwić, bo jeszcze do niedawna na kupkę musialam czekac około tygodnia.
U nas takie kupki to standard ! Ja jestem na diecie wysokobłonnikowej, może i Ty zmieniłaś coś w swojej diecie ?

Agapa- o nie, oby poszło w drugą stronę i nie skończyło sie szpitalem !
2701- super wieści !
żabcia- fota super, zazdroszcze tej pogody, u nas nadal 0 stopni :/
 
Czesc Dziewczynki,
Tak czytam że co niektóre już planują drugą dzidzię.. :-) Jak jeszcze przed urodzeniem Adasia rozważałam drugie dziecko, tak teraz z M. podjęliśmy ostatecznie, że nie będziemy już się starać o rodzeństwo dla małego. No chyba że zdarzy się wpadka, bo tego nigdy wykluczyć nie można. No i właśnie teraz to mam takie schizy czasem, że jestem w ciąży.. :baffled:
Adaś już ładniej śpi, ale rano musi się powyginać i puścić serię bączków. Podaję mu dalej ten probiotyk, mam nadzieje że te kupki się uregulują. W ogóle to czytałam że podobno dzieci do około 4 miesiąca mogą mieć problemy z kupką, bo zamiast rozluźniać to zaciskają zwieracze.:confused:

Co do porodu, to u mnie był MASAKRYCZNY, nie chcę tego więcej przeżywać !!
 
u nas dzisiaj pogoda wyśmienita, cieplutko i ładnie słoneczko świeci. Koło 13 wybiorę się z Karolinką na spacer.

Odnośnie tego domu, który dostaniemy od dziadka, to jestem mega szczęśliwa:-). Nareszcie będę miała swoją kuchnię, dużą sypialnie, salon, wielki taras, a najbardziej cieszę się z tego, że moja królewna będzie miała swój pokój. Teraz wiem,że marzenia się spełniają, tylko trzeba w nie bardzo wierzyć;-)
 
Temat porodu na topie :))) Ja tez juz drugi razie chce tego przezywac, jesli kiedys bede w ciazy to normalnie na kolanach bede błagała lekarza o cesarke przed terminem (zeby bron Boze skórczy nie doczekac)

Dzis usnelismy dopiero po 3 nad ranem. :no:
Co do mojej diety to od ok tygodnia jem troche wiecej warzyw jakis ogórek, papryka, salata i w sumie tylko tyle zmienilam. Moze powinnam odstawic??? Bo do tej pory jadlam tylko buraki, marchawke i ziemniaki. Alan tez z dzieci kolkowych wiec sie balam caly czas urozmaicac swoje posilki. A nad ranem zrobil kupke lekko zielona i juz wogole nie wiem co jest. Poczekam jeszcze na jedna i jak co to jade do lekarza. A Alan jeszcze od czwartku bierze cebion. Ale to chyba nie jest wina tych witamin?

Kota zachowanie Kubusia jest takie samo jak Alanka, tez sie czasem obawiam ze maly ma ADHD .
 
reklama
Sosnowiczanka zielona kupka od czasu do czasu nie jest niczym złym, wiem to od pediatry...gdyby utrzymywała się przez dłuższy czas to wtedy może być objawem czegoś złego...ale nie dziwię ci się bo sama wole sprawdzić wszystko i dlatego jutro idziemy do lekarza bo Michaś ma lekko zasiniony pępek i wole żeby obejrzał go lekarz bo już jestem przewrażliwiona na koncu z jedną chrostką będę latać po lekarzach:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry