tofika ja miałam prawie 40 st. gorączki a karmiłam małą, położna powiedziała że w naszym mleku są najlepsze przeciwciała i dziecko nie powinno się zarazić
, a jak odstawisz to wówczas właśnie może coś łapnąć.
żabciu ja nie ubrałam jeszcze pościelki małej, śpi pod cieńkim kocykiem "bobas" ktory kiedys pokazywalam na zakupowym, piorę go różnie.. natomiast Kamilowi ten sam kocyk co 2 dni bo go wszędzie ciąga ale mamy drugi na zmianę. Pościel Kamilowi staram się zmieniać max. co 2 tyg. ale teraz mało śpi w lozeczku..
kota, jesli chodzi o odciaganiem fridą to ostatnio mi lekarka powiedziala żeby nie przesadzac i nie być nadgorliwym z tym, bo ciągnąć możesz uszkodzić małemu jakiś naczynka w środku więc jesli to nei jest konieczne to po co. Natomiast wodą morską jak najbardziej można i jeśli widziesz ze coś w środku jest to wtedy wyciągnąć. U nas katar objawiał się takim świstem i tym że mała sapała podczas spania i co jakiś czas się krztusiła katarkiem, teraz jest dużo lepiej ale jeszcze nad samym ranem ją męczy. Dalej więc psikamy i odciągamy 3 razy dziennie lub w razie konieczności częściej.
gosiu z tego co wiem to każde dzieciątko powinno mieć swoją szatkę i świecę, gdyż mają ważne znaczenie dla całości sakramentu. No i zostaje szatka na pamiątkę

ale generalnie nikt nic nie zrobi jak się da po pierwszym dziecku, ale u nas chrzestni kupuja i jedno i drugie.
ja dzisiaj pomykam na 2 h zumby a potem do reala na zakupy jeszcze bo chusteczki się nam kończa.. kupiłam jak mała się urodzi 3 duże kartony po 6 paczuszek i już mi tylko 2 małe opakowania zostałyyyy!!! a sama się śmiałam z siebie że takie zapasy głupia zrobiłam.
aaaa jestem mega zadowolona mój mąż chyba już w końcu od przyszlego tyg. bedzie pracowal w Krakowie przy samych Balicach

więc będzie częściej w domku a w dodatku w razie "w" tez moze bez problemu przyjechac

a do tych mniej przyjemnych rzeczy należy fakt że już psychicznie nie wyrabiam z moim synkiem.. ledwo wstaje to wyje, o wszystko i z powodu wszystkiego. Jak nei dostanie tego co chce płacz, jak nie pojdzie gdzie chce płacz.. staram się być konsekwentna ale najgorsze ze mama mu ustępuje jak ma dość płakania, ja czasem też, a do tego mała ma tak wrażliwy sen że zaraz sie budzi... ehhh ciężko bywa z tak mała 2 dzieci. Nie mogę tego zwalić na fakt że Kamil nei rozumie co sie dzieje, bo rozumie doskonale... wszystko wie gdzie co jest co się robi itp itd, więc muszę się chyba nastroić na to że moje dziecko to niezły charakterek..