reklama

Grudzień 2011

Hejka ;*

My po kolejnym badaniu uszu, jest juz ok, uszka ladnie rozowe wiecsiedzimy tylko do koncabrania antybiotyku i wychodzimy do domku ;) antybiotyk konczy nam sie w srode wieczorem a wydawalo mi sie ze we wtorek rano, wiec wypis pewnie dopiero w czwartek ;(

Ogolnie to jestem cholernie zadowolona z opieki tutaj bo jest poprostu rewelacyjna, wszystkie pilegniarki ilekarze super mili, salowe tez ok. Wiec jakos dajemy tutaj rade.
Mam dwie dziewczyny na sali bardzo fajne wiec tez jest z kim pogadac ;)

No i strasznie mi przykro bo jest na oddziale 4 malutkich dzieci do ktorych prawie wogole nie przychodza rodzice, no i wczoraj taka jedna mama tlumaczyla sie jedzie do domu zostawiac dziecko bo musi w domu posprzatac;/

Mamo Oskarka poczytalam troche o Twoim synku i powiem Ci ze u nas lekarzeu Fabiankaa tez niewiedzieli co jest,kazdy mowil ze to AZS, skaza bialkowa itp. ja nie jadlam juz z nabialu nic a skora sie niepoprawiala. Fabianek mial takie straszne liszajowate placki a wlasciwie to juz nie byly placki tylko mial cale liszajowe czolo tyl glowy i wchodzilo juz na policzki. dostalismy masc atopiclair kosztuje ona 89 zl za mala tubeczke;/ No ale zeszlo i za chwile znowu sie pojawilo i czzasami sie te ranki mu saczyly. A teraz jak przyjechalismy do szpitala to ordynator powiedziala ze to jest LOJOTOKOWE NIEMOWLECE ZAPALENIE SKORY i bron boze smarowac masciami nawilzajacymi bo bedzie jeszcze gorzej, dostalismy masc co prawda tez sterydowa i posmarowalam go 3 razy i skora jest poprostu cudowna, Jak chcesz to podam ci masc.. No a wogole to wymus na swoim lekarzu zeby dal ci skierowanie do szpitala na oddzial alergologii dasz jakos rade w szpitalu ale po pierwsze zrobia mu wszystkie badania a po drugie doprowadza jego skore do normalnego stanu bo szkoda go tam meczyc i ciagle smarowac czyms a poprawy nie ma.


Asienka po pierwsze ja bym skonsultowala z innym lekarzem taalergie na Twoje mleko jak dla mnie dzieckonie moze miec alergii na mamz mleko tzlko na jakis skladnik ktory ty jesz, no ale jak juz jestescie na MM to mysle ze te krostki to nie od tego ze jest na 2. Teraz wlasnie jak jestem w szpitalu to sie dowiedzialam ze mleko 1 na wiecej takich wartosci dla dziecka odzywczych a mleko 2 juz nie ma takich wartosci wiec mysle ze taki maluszek jak Twoj powinien miec jednak ta 1, no ale jak juz podalas ta 2 no to tragedi nie bedzie ale idz do lekarza niech koniecznie ci przepisze 1.


Firanka mam nadzieje ze juz lekarka wam pomogla, ale mysle ze to wirus rota bo teraz panuje wiec pewnie z takim maluszkiem to szpital bo w momencie sie odwadniaja..

My mielismy chodzik dla Mariki ale wlasciwie moze ze 3 razy w nim byla bo nie chcialam..
 
reklama
Violett- Biedny Fabianek. Nawet taki maluch wyczuwa że szpital to nie to samo co dom.
Milva- może już sobie wychowałaś teściową...no i trzymajcie się, napisz co lekarz powiedział
Katarinka- Fajnie że chrzest przebiegł spokojnie
Firanka- o kurcze ! :(

Pamiętam że moja mama nie mogła się niczego doprosić u ojca. Wszystko sama naprawiała, lutowała itd. a jemu było to nawet na rękę. Mój stary dla odmiany jest pracocholikiem i tylko wyszykuje sobie robót. Jego rodzice i siostra to samo !

Zaraz przyjdzie tesciowa i spadam do fryzjera. Już raz byłam umówiona i nie wypaliło. U mnie horroru cd bo Ola potwornie kaszle w dzień i w nocy. Doszła gorączka i katar a M drugi dzień biegunki i tylko Kasia...o nie już nie będe chwalić
 
Violett - super, że Fabianek ma się lepiej!!
Jakbyś mogła, zdradź, co to za maść sterydową na te łojotokowe zapalenie skóry Ci lekarz doradził i czy to na receptę?
Martula ma takie coś na policzki, raz mocniejsze, raz słabsze. Jedna pediatra stwierdziła, że to uczulenie na białko - ja przestałam karmić, mała na Bebilon pepti, a to dalej jest..inna właśnie powiedziała, że to łojotokowe zapalenie skóry i kazała smarować 0,5% hydrokortyzonem (jest bez recepty), ale ta maść pomaga na chwilę..
Tu fotka, sorki za jakość, ale to z komórki..
Zdjęcie0195.jpg

Kupinosia - udanej wizyty u fryzjera i czekamy na fotkę;-) Zdrówka dla Olki!!
 
Dziękuję dziewczyny,zwłaszcza Asience. Byłam u lekarki,dała mi przekaz do szpitala,ale mam jechać jeśli to się nasili,póki co po podaniu kolejnej dawki smecty,diphergamu i orsalitu zrobił jedną kupkę i 1 raz zwymiotował. Lekarka mówiła,że nie jest odwodniony.
 
Milva jakie objawy zapalenia uszkow mieliscie? Kurcze Zuzia nigdy nie miala i nie wiem czego wypatrywac :no: Maly dzis w obu uszkach mial tak jakby wosk w nich rozlany, nie w samej dziurce ale calym uszku i ciagnie sie czasem za nie tez, dodatkowo jak pije to znow krzyczy i juz sama nie wiem czy to moze byc to bo tu lekarza sie doprosic o zbadane uszu to znow masakra :angry:
 
WITAJCIE u nas lekarzy ciąg dalszy. Ja już nie mam siły, pieniędzy i ręce opadają.
Pojechałam, że uda się w końcu Kacperka zaszczepić, i co i znowu nic z tego.
Mały od 2 tygodni robi śluzowate kupki w każdą pieluchę, myślałam że to na zęby, ale nasza pani doktor nadejścia zębów nie widzi, dostaliśmy leki: DICOFLOR w kroplach i ENTEROL w szaszetkach. Kontrola we wtorek po świętach. Chciałam skierowanie do alergologa ale doktor powiedziała, że on jest za mały na alergologa(z tym się nie zgadzam), nawet pielęgniarka mi mówiła, żeby go do alergologa zabrać, jedziemy 13 kwietnia prywatnie-może każe nam jakieś testy z krwi zrobić czy coś, bo na skórne to za mały jest.
Przy okazji była ze mną Amelka bo ją z przedszkola zabrałam, a że ona też non stop chrycha, osłuchowo ciągle czysto to podejrzewamy alergię, dostała z powrotem ZYRTEC i skierowanie na różne badania, w tym jakieś dwa badanie nie refundowane za które mamy zapłacić około 100zł i już mnie głowa boli, jeśli z badań coś wyjdzie pewnie dla niej dostanę skierowanie do alergologa bo coś wspomniała pani doktor. Jednym słowem ciągle choroby.
Na majówkę planowałam, że pojedziemy do K rodziny w opolskie 330km od nas ale raczej nic z tego nie wyjdzie, zdrówko dzieci najważniejsze i trzeba dojść od czego te wszystkie choroby.
A i co mamuśka ma jeszcze bardziej rygorystyczną dietę prowadzić.
SORKI, ŻE OPISUJĘ WIZYTĘ TU ALE NIE MAM SIŁY


Coż nowego na BB Klub Mamy Noworodka
 
Witam się i ja...
Oj albo to pogoda działa tak na moją córkę albo już nie wiem... taka zła i wściekła, że hej! na rękach źle, w wózku źle, kołysać źle, leżeć i bawić się źle... nie mam siły i tak 3 dzień... czyżby jakiś skok.... normalnie nie że narzekam fizycznie, ale psychicznie wysiadam, bo obwiniam się że nie wiem czemu Mała płacze itd...
 
Dzwonil mąż mojej przyjaciółki - Nadusia jest juz od godziny na swiecie z wagą 3370 ::)))) ale sie ciesze, bede miala z kim na spacery jezdzic :-)
Jutro jadę kupic jakąś piękną malutką sukieneczke i zasuwam do szpitala, w którym sama dopiero rodziłam...
 
reklama
Dagne u nas to samo! A ze dzieci w podobnym wieku mamy to ja tez odstawilam skok bo zębów ani śladu.

U nas po Rota śladów brak więc sie cieszę ze udało sie bez szpitala. Niestety syn koleżanki od 3dni sie męczy,a chłopak ma 10lat więc moznaby go w domu leczyć lecz rodzice panikarze i od razu do szpitala pojechali. A tam wiadomo, pacjent to kasa więc ich zostawili.

Milego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry