Dzień dobry!Mała śp0i ,więc prędziutko spróbuję coś naprodukować

weekend miął bardzo szybko,tylko w niedzielę mogłam liczyć na obecność M.i tak jak większość z Was, mogłam liczyć tylko na obecność.Wiem,żę za nim strasznie zapracowany tydzień,więc sama nie miałam sumienia go zaprzęgać do roboty.
Mojej coreczce też się coś totalnie poprzestawiało,chce jeśc praktycznie co 1,5 godziny.Kiedy mówiłam o tym lekarzowi on tylko się uśmiechał i mówił, że to nie potrzeba jedzenia, tylko sprawdzenie obecności, czy jestem.Ale przytulanie, podawanie smoczka działają tylko na chwilkę, w końcu prędzej ,czy później(raczej"prędzej")trzeba podać cycka.
Jestem tak wymęczona,że nawet nie chce mi się myśleć o robocie.
Zbliżają się święta i chyba spęzimy je sami.A jeszcze tak niedawno wściekałam się, ajk trzeba było poodwiedzać rodzinkę i nie myslałąm wtedy ,że tak szybko będzie mi tego brakowało.Możemy jechać do rodziców,ale to długa podróż,a pogoda jeszcze nieprzejednana i myslę,że na pwno nie wypoczniemy,a i jeszcze może przyplątałaby się nam jakaś choroba.
Asko-super,że kontynuujecie rodzinne tradycje i spędzacie razem czas.Ja trochę boję się o małą(infekcje)i pomimo umiłowania basenu jeszcze się na to nie odważę
Katarinka-witaj w klubie!cieszę się,ż eimpreza udana.Ja wczoraj odebrałam już zdjęćia z chrzcin i jak dzisiaj malutlka mi pozwoli będę je ukłądała w albumie.
Kota-dostaliśmy w prezezncie pchacz z fisher price i myslę,że mała będzie miała z nim sporo zabawy.Na tradycyjny chodzik na pewno się nie zdecyduję.Mamy też pododbno zaklepany u znajomych taki rowerek do odpychania nóżkami i też się zastanawiam ,na ile jeste to wskazane..
Ankubator-robię co mogę w kwestii pogody i chyba jest już trochę lepiej

Pochwal się co wylicytowałaś, bo ja też chyba muszę sobie poporawić humor jakimiś zakupkami
Venus- jak to dobrze,że możesz nabrać trochę dystansu,oby tak zostało.Nie stresuj się tak ,ja też przeżywam tak samo i generalnie jeste do(...) ale jesli sobie same nie pomożemy ,to nikt nam nie pomoże