reklama

Grudzień 2011

AGAPA bardzo się cieszę, że z Mikołajkiem wszystko w porządku. Oby więcej nie robił takich akcji.

O Quzwa FIRANKA szczęka mi opadła ile masz macierzyńskiego,ale wiem, że to od zarobków tzn ile jest na umowie napisane. Ja niestety spotkałam na swojej drodze idiotę, wyzyskiwacza i niestety umowę miałam tylko na pół metatu i nieszczęsne 500zł z groszami ale dobre i to siedząc w domu na pampersy było. Mieć a nie mieć 500zł to też coś.
A co do tej pory robiłaś, jaką miałaś pracę???

KOTA Kochana ja czekam i jak na razie nic nie daję Kacperkowi, uważam że mamy czas.

SERGI cieszę się, że ceremonia się udała, pięknie wyglądaliście a Gabrysia cudowna.

ASKO sorry ale z telefonu się uśmiałam, zapewne trzeba będzie bratankowi nowy kupić.???? Współczuję.
Ale widzę, że i Twój starszak robi się nieznośny jak i moje starsze dziecię.

KUPINOSIA ja na spacery nie wychodzę z obojgiem dzieci właśnie ze względu na starszą, hę nie mówiąc bym jeszcze rower jej do tego brała, bo bym chyba usiadła na ulicy i płakała z tego wszystkiego.
J a na siłę nie usypiam już Meli bo nie chce spać a jak po dworzu się wychasa to sama około 16 padnie, dziś byliśmy wcześniej na dworzu, wiadomo sobota przedszkola nie ma więc padła o 14.30 daję jej czas do 16 i jak sama nie wstanie to przy budzeniu u nas też straszne nerwy.
Mela co dziennie spała do grudnia zaraz po przedszkolu ją usypiałam bo widziała, że tego jeszcze potrzebuje ale też awantury były.

MAMO OSKARKA to teraz przy maluszku to delegacje nie fajna sprawa, fakt masz już spore córy ale takiego maluszka zostawić to żal.
To możesz jeszcze miesiąc z Oskarkiem posiedzieć.

NIKUSS oby wszystko wam się poukładało.

TOFIKA :-D:-D:-D ja też boję się dzieci z mężem zostawić, przyznam szczerze, że w tej sprawie bardziej mamie ufam.

KOTA nie przejmuj się gadaniem mamy, skoro mały przybiera na wadze, nie brakuje mu Twojego mleczka to czekaj do kiedy Ty uznasz za słuszne dodanie innych pokarmów na diecie.
Mój Kacperek to mi paluszki do talerza wkłada ale jak pisałam też jeszcze czekamy.

FREYIA fajny opis i jestem tego białego bucika ciekawa.

NIKUSS, VENUSS współczuje załatwiania chrztu w takich sytuacjach, pewnie może być nie ciekawie.

SOSNOWICZANKA widzę, że płacz dziecka nie wzrusza Twojego męża jak i mojego, no swojego to czasami mam ochotę go zamordować.

FIRANKA no to facet dał Ci wychodne, cóż za gest.

NIKUSS, SOSNOWICZANKA, FIRANKA mój idiota to robi łaskę, jak zostanie z dziećmi jak chcę do kościoła w niedzielę pojechać, czub. Dobrze, że mam mamę w domu bo inaczej bez jej pomocy to bym już do tej pory kogoś zamordowała.

No i nadrabiałam prawie godzine i zaraz muszę Melę budzić brrr będzie płacz i marudzenie.

U nas piękna pogoda. Byliśmy na dworku, teraz odpoczynek w domku i po obiadku znowu na dworek, by korzystać. Tak ciepło,że dziś pierwszy raz zamiast kurteczki założyłam malutkiemu bluzę...

Miałam dziś przygodę, wkurzyłam się. Jakiś miesiąc temu kupowaliśmy opony, fakt używane a dziś pojechałam wymienić, nastałam się ze 40 minut w kolejce na wymianę, wiezdzam do warsztat i pan mi mówi, że nie wymieni albo na moją odpowiedzialność bo obie kupione opony są pęknięte i załatane a jak je się napompuje to już wogule pęknięcie wyjdzie na wierzch i wątpi bym, że 2 tygodnie pojeździła. Ale mi się ciśnienie podniosła, Pojechałam do gościa gdzie kupiłam opony i na szczęście pogadał, pogadał ale wymienił mi na inne, no i w końcu udało się dziś już zupełnie w innym miejscu zmienić te nieszczęsne opony w aucie.
 
reklama
Dorotar ja miałam najbardziej niewdzięczna prace świata,byłam kanarem ;-) co prawda kocham tę pracę...całym sercem...ale cóż,dam radę. Zanim zmienili Nam firmę zarabiałam po 5000,a teraz to jak o tym pomyślę to w tyłku mnie szczyka.to ja bym lała nma takiego faceta,który robiłby mi łaskę żebym mogła iść do kościoła...masakra...dobrze,że udało Ci się wymienić i założyć te opony.
 
FIRANKA żeby go lać muszę sobie drabinę kupić:-D, ach brak słów ale nie będę już gadac po co sobie popołudnie dobre psuć, był w pracy i pojechał na fuchę niech przynajmniej zarabia, bo znam takich co przy dzieciach nie pomagaja i zarabianie na rodzinę też mają w dupie.

No to miałaś pracę, a wynagrodzenie nieziemskie, chciałoby się tyle zarabiać.
 
Heh było minęło,w 2008 to były super czasy,moi koledzy po 8000 zarabiali...Nie ma co wspominać bo i tak to nie wróci. No to niech zarabia,niech zarabia. Ja sama się cieszę,że Ł zarabia teraz około 5000,ale musimy oszczędzać bo na zimę będzie bez pracy po raz kolejny...i wtedy może wyciągnie z 800 złotych więc będzie dolina...A jest mnóstwo takich oszołomów.
 
My mieliśmy po południu jeszcze wyjść ale naszły ciemne chmury i burza i pada, zresztą o 14.30 Mela zasneła do 16 spała, musiałam ją obudzić. A przed 15 mały zasnął i śpi dalej. Już ponad 2 godziny.
A ja rano zjadłam tylko kilka herbatników do kawy a potem przez to latanie dopiero śniadanie przed 12 zjadłam i od tej pory zrę. Ostatnio coś za często mam ataki głodu. Ale jak na majówkę wyjedziemy to nie będę miała czasu na żarcie.

FIRANKA to Ł ładnie zarabia a czemu na zimę bez pracy>???? To co robi>>>????? Ale Ty będziesz pracować.
 
Dorotar Łukasz robi posadzki betonowe-przemysłowe. Jak masz w CH podziemne parkingi to takie właśnie on robi. Zimą nie ma pracy bo przy temperaturze poniżej -10 beton nie chce ciągnąć i może pękać potem i nie kalkuluje się to,bo potem firma musi na swój koszt robić poprawki,a koszt takiej gruszki betonu to około 20 000 jak się bierze z la farge.
 
Wybaczcie ale nie będę odpisywać na Wasze posty bo nie mam siły jakoś.
Dzisiaj byliśmy na spacerku zapowiadał się śliczny dzień a tu znowu co chwilę deszcz i na spacerze co chwilę zakładałam i ściągałam folie z wózka.

Teraz siedzę wściekła bo do M przyszedł kolega pożyczyć kasę i siedzi teraz i piją piwo wkurza mnie bo M dzisiaj przegina po tym wyrostku jest dopiero 11 dni a On już walnął 2 piwa i jeszcze mają w reklamówce wrrrr a ja w stresie że mu się coś zrobi ale takiemu nie przetłumaczy :wściekła/y:
 
dobry wieczór
ja też niestety nie dam rady odpisać każdej, ale przeczytałam i wiem co u Was!

Młody śpi a ja mam zamiar coś się pouczyć ale leń okrutny...

spokojnej nocy
 
tofika uśmiałam się z tej pieczątki na czole pani doktor :D haha
jak ide do przychodni, to czasem mojej lekarce bez usmiechu tez chetnie bym przydzwoniła pieczatke na czoło "refundacja do decyzji nfz", chociaż ona taka ze i z refundacja by sie niejeden zasanawial czy ruszyć :D

jak czytam kobitki jakie tu miłe epitety ku naszym panom lecą to się śmieję do rozpuku: dziad, dureń, bezmózg, idiota... pewnie czkawkę non stop mają
 
reklama
Witam wieczorkiem:) Zaraz zmykam spac, Alan juz dwie godzinki spi, dzis na szczescie pieknie zasnął. Wiec bylismy dzis u tej mojej kolezanki co niedawno rodzila. Ale malutka ta jej córeczka.... Trzech tyg nie ma jeszcze... Taki okruszek malutki.... Ach, kiedy Alanek byl taki... Rozmarzyłam sie:) Tylko mala Nadunia slabo jej przybiera na wadze, bo urodzila sie 3300 a teraz wazy zaledwie 3400 i z tego powodu w pon maja wizyte u lekarza. Tak wiec mowie, maluszek jest naprawde malutki.
Dobranoc moje drogie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry