dorotar110
Fanka BB :)
AGAPA bardzo się cieszę, że z Mikołajkiem wszystko w porządku. Oby więcej nie robił takich akcji.
O Quzwa FIRANKA szczęka mi opadła ile masz macierzyńskiego,ale wiem, że to od zarobków tzn ile jest na umowie napisane. Ja niestety spotkałam na swojej drodze idiotę, wyzyskiwacza i niestety umowę miałam tylko na pół metatu i nieszczęsne 500zł z groszami ale dobre i to siedząc w domu na pampersy było. Mieć a nie mieć 500zł to też coś.
A co do tej pory robiłaś, jaką miałaś pracę???
KOTA Kochana ja czekam i jak na razie nic nie daję Kacperkowi, uważam że mamy czas.
SERGI cieszę się, że ceremonia się udała, pięknie wyglądaliście a Gabrysia cudowna.
ASKO sorry ale z telefonu się uśmiałam, zapewne trzeba będzie bratankowi nowy kupić.???? Współczuję.
Ale widzę, że i Twój starszak robi się nieznośny jak i moje starsze dziecię.
KUPINOSIA ja na spacery nie wychodzę z obojgiem dzieci właśnie ze względu na starszą, hę nie mówiąc bym jeszcze rower jej do tego brała, bo bym chyba usiadła na ulicy i płakała z tego wszystkiego.
J a na siłę nie usypiam już Meli bo nie chce spać a jak po dworzu się wychasa to sama około 16 padnie, dziś byliśmy wcześniej na dworzu, wiadomo sobota przedszkola nie ma więc padła o 14.30 daję jej czas do 16 i jak sama nie wstanie to przy budzeniu u nas też straszne nerwy.
Mela co dziennie spała do grudnia zaraz po przedszkolu ją usypiałam bo widziała, że tego jeszcze potrzebuje ale też awantury były.
MAMO OSKARKA to teraz przy maluszku to delegacje nie fajna sprawa, fakt masz już spore córy ale takiego maluszka zostawić to żal.
To możesz jeszcze miesiąc z Oskarkiem posiedzieć.
NIKUSS oby wszystko wam się poukładało.
TOFIKA

ja też boję się dzieci z mężem zostawić, przyznam szczerze, że w tej sprawie bardziej mamie ufam.
KOTA nie przejmuj się gadaniem mamy, skoro mały przybiera na wadze, nie brakuje mu Twojego mleczka to czekaj do kiedy Ty uznasz za słuszne dodanie innych pokarmów na diecie.
Mój Kacperek to mi paluszki do talerza wkłada ale jak pisałam też jeszcze czekamy.
FREYIA fajny opis i jestem tego białego bucika ciekawa.
NIKUSS, VENUSS współczuje załatwiania chrztu w takich sytuacjach, pewnie może być nie ciekawie.
SOSNOWICZANKA widzę, że płacz dziecka nie wzrusza Twojego męża jak i mojego, no swojego to czasami mam ochotę go zamordować.
FIRANKA no to facet dał Ci wychodne, cóż za gest.
NIKUSS, SOSNOWICZANKA, FIRANKA mój idiota to robi łaskę, jak zostanie z dziećmi jak chcę do kościoła w niedzielę pojechać, czub. Dobrze, że mam mamę w domu bo inaczej bez jej pomocy to bym już do tej pory kogoś zamordowała.
No i nadrabiałam prawie godzine i zaraz muszę Melę budzić brrr będzie płacz i marudzenie.
U nas piękna pogoda. Byliśmy na dworku, teraz odpoczynek w domku i po obiadku znowu na dworek, by korzystać. Tak ciepło,że dziś pierwszy raz zamiast kurteczki założyłam malutkiemu bluzę...
Miałam dziś przygodę, wkurzyłam się. Jakiś miesiąc temu kupowaliśmy opony, fakt używane a dziś pojechałam wymienić, nastałam się ze 40 minut w kolejce na wymianę, wiezdzam do warsztat i pan mi mówi, że nie wymieni albo na moją odpowiedzialność bo obie kupione opony są pęknięte i załatane a jak je się napompuje to już wogule pęknięcie wyjdzie na wierzch i wątpi bym, że 2 tygodnie pojeździła. Ale mi się ciśnienie podniosła, Pojechałam do gościa gdzie kupiłam opony i na szczęście pogadał, pogadał ale wymienił mi na inne, no i w końcu udało się dziś już zupełnie w innym miejscu zmienić te nieszczęsne opony w aucie.
O Quzwa FIRANKA szczęka mi opadła ile masz macierzyńskiego,ale wiem, że to od zarobków tzn ile jest na umowie napisane. Ja niestety spotkałam na swojej drodze idiotę, wyzyskiwacza i niestety umowę miałam tylko na pół metatu i nieszczęsne 500zł z groszami ale dobre i to siedząc w domu na pampersy było. Mieć a nie mieć 500zł to też coś.
A co do tej pory robiłaś, jaką miałaś pracę???
KOTA Kochana ja czekam i jak na razie nic nie daję Kacperkowi, uważam że mamy czas.
SERGI cieszę się, że ceremonia się udała, pięknie wyglądaliście a Gabrysia cudowna.
ASKO sorry ale z telefonu się uśmiałam, zapewne trzeba będzie bratankowi nowy kupić.???? Współczuję.
Ale widzę, że i Twój starszak robi się nieznośny jak i moje starsze dziecię.
KUPINOSIA ja na spacery nie wychodzę z obojgiem dzieci właśnie ze względu na starszą, hę nie mówiąc bym jeszcze rower jej do tego brała, bo bym chyba usiadła na ulicy i płakała z tego wszystkiego.
J a na siłę nie usypiam już Meli bo nie chce spać a jak po dworzu się wychasa to sama około 16 padnie, dziś byliśmy wcześniej na dworzu, wiadomo sobota przedszkola nie ma więc padła o 14.30 daję jej czas do 16 i jak sama nie wstanie to przy budzeniu u nas też straszne nerwy.
Mela co dziennie spała do grudnia zaraz po przedszkolu ją usypiałam bo widziała, że tego jeszcze potrzebuje ale też awantury były.
MAMO OSKARKA to teraz przy maluszku to delegacje nie fajna sprawa, fakt masz już spore córy ale takiego maluszka zostawić to żal.
To możesz jeszcze miesiąc z Oskarkiem posiedzieć.
NIKUSS oby wszystko wam się poukładało.
TOFIKA


ja też boję się dzieci z mężem zostawić, przyznam szczerze, że w tej sprawie bardziej mamie ufam.KOTA nie przejmuj się gadaniem mamy, skoro mały przybiera na wadze, nie brakuje mu Twojego mleczka to czekaj do kiedy Ty uznasz za słuszne dodanie innych pokarmów na diecie.
Mój Kacperek to mi paluszki do talerza wkłada ale jak pisałam też jeszcze czekamy.
FREYIA fajny opis i jestem tego białego bucika ciekawa.
NIKUSS, VENUSS współczuje załatwiania chrztu w takich sytuacjach, pewnie może być nie ciekawie.
SOSNOWICZANKA widzę, że płacz dziecka nie wzrusza Twojego męża jak i mojego, no swojego to czasami mam ochotę go zamordować.
FIRANKA no to facet dał Ci wychodne, cóż za gest.
NIKUSS, SOSNOWICZANKA, FIRANKA mój idiota to robi łaskę, jak zostanie z dziećmi jak chcę do kościoła w niedzielę pojechać, czub. Dobrze, że mam mamę w domu bo inaczej bez jej pomocy to bym już do tej pory kogoś zamordowała.
No i nadrabiałam prawie godzine i zaraz muszę Melę budzić brrr będzie płacz i marudzenie.
U nas piękna pogoda. Byliśmy na dworku, teraz odpoczynek w domku i po obiadku znowu na dworek, by korzystać. Tak ciepło,że dziś pierwszy raz zamiast kurteczki założyłam malutkiemu bluzę...
Miałam dziś przygodę, wkurzyłam się. Jakiś miesiąc temu kupowaliśmy opony, fakt używane a dziś pojechałam wymienić, nastałam się ze 40 minut w kolejce na wymianę, wiezdzam do warsztat i pan mi mówi, że nie wymieni albo na moją odpowiedzialność bo obie kupione opony są pęknięte i załatane a jak je się napompuje to już wogule pęknięcie wyjdzie na wierzch i wątpi bym, że 2 tygodnie pojeździła. Ale mi się ciśnienie podniosła, Pojechałam do gościa gdzie kupiłam opony i na szczęście pogadał, pogadał ale wymienił mi na inne, no i w końcu udało się dziś już zupełnie w innym miejscu zmienić te nieszczęsne opony w aucie.
