Sosnowiczanka
Mamusia Alanka :)
Asnienka gratuluję kupki
Powiem ci ze ja sama nie bylam zdolna wsadzic Alanowi rurke w tylek, najpierw robila to moja mama, potem M, ale ona naprawde mu pomogła, uwazam to za jedną z rzeczy które naprawdę pomogły nam przy kolce.
Chodzilo mi bardziej o to ze jak dlugo nie bylo kupki to pomagala, tyle ze mlody byl wtedy tylko na cycku, niczym nie karmiony... To kupka tez jest inna ...
Musialam Bena spac o 18 polozyc, ciezki dzien, oby zasnal normalnie :-/