reklama

Grudzień 2011

Witajcie dziewczynki:-):-):-)

U nas nocki powróciły do stanu przedchorobowego. Dziś byłam na kontroli, ale to opiszę na wizytowym.
Ja dziś znowu miałam atak bólu brzucha i przez to cały dzień do d... Było mi niedobrze i słabo:no:

Historię Bartusia śledzę od sierpnia i od tamtej pory codziennie zaglądam na jego blog by dowiedziec co u niego.Dzis nie mogłam uwierzyć w to, co przeczytałam . Dlaczego na świecie jest tyle cierpienia???
[*]

Dziewczyny, serdecznie dziękuję za zyczenia. W skrócie - co do imprezy wszystko przebiegło wg planu. Mój m. ulepił z masy cukrowej piękną figurkę w kształcie krówki i zieloną łąkę ze stokrotkami. Nikt nie chciał uwierzyć, że zrobił to własnoręcznie(foto wkleję jutro jesli będę miała chwile). Goście dopisali, Lenka była zachwycona, a ja nigdy nie byłam bardziej wzruszona i szczęsliwa. Nie odzywałam sie bo od tygodnia mamy gości(jeszcze nie wyjechali). 1szego grudnia będziemy mieć drugą edycję urodzinek dla trochę dalszej ferajny. A z zupełnych nowości - spóźnia mi sie @. Dzisiajszy test negatywny. Myślę, że jesli do jutra nic się nie zmieni to powtórzymy. Jeśli będzie negatywnie, będę zawiedziona. Jeśli pozytywny - chyba zaniemówię na długo z wrażenia:-)Pozdrawiam was i składam zaległe, serdeczne życzenia dla jubilatów.
Życzę II, kciuki zaciśnięte:-)
 
reklama
Tofika &&& no i czekamy na foto relację z imprezy Lenki ;)
Agapa dobrze, że już dobrze ;)
Kota dbaj o siebie! Z Q będzie dobrze ;)
Sosnowiczanka też mamy podobne napady płaczu. Czasami w nocy się to zdarza, histeryczny płacz, nie idzie uspokoić Młodej... albo jak się wybudzi z drzemki a chce jeszcze spać. Potrafi wyć i 20 minut..i nic jej nie pomaga. Ryczy i koniec.
Maxwell to sobie znalazłaś ;P Hahah nie ma mowy, mam dość sprzątania.
Aga u nas może nie marudność ale sezon na mamę... Wisi u moich stóp i ciąga za nogawki... Krzyczy DA!!Sugeruje by ją wziąć na ręce, ponosić, potulić.

Moja Niunia wymyta, najedzona i śpi ;) Ja niestety nie. Posiedzę trochę na necie. Małż na wychodnym...jakoś tak mi dziwnie. Samej...
 
Młody usnął. Wkoncu. Cos ciezko bylo mu zasnąć.

Netka moze nie fajnie to zabrzmi, ale ciesze sie ze ktos ma podobny problem do mojego... Nie wiem czemu on mi tak placze, czy go cos boli, czy co... Wczoraj wieczorem usnął ok 20 i po dwóch godz znowu się obudzil i tez pół godz go nosilam zanim sie uspokoil...

Tofika to tobie tez dwóch kreseczek życzę. Cos powiększa nam sie grono staraczek. Gratuluję dziewczyny decyzji i odwagi.

Kto mi przesłał wirtualnie jakis wirus??? -Przyznac sie! Cos mnie gardło pobolewa, oby tylko A nie zalapal!

Salsik oby z pracą M bylo dobrze....

Nie chcę ponownie zapeszyc więc udajmy ze tego nie napisałam : Jutro rano przyjezdzają panowie kuchnie montowac :-)
 
Kurcze wykrakałam sobie, gadanie w łozeczku zamieniło sie w płacz potem w histerie i tak przez 2 godziny, dopiero padla, poszlo w ruch czopek bo wiem ze 4 ida, potem posmarowalam i nic, na raczkach mamy super odlozona wrzask nieziemski,normalnie odpadam bo wczoraj zasnela ladnie ale od 1 co pol godziny pobudka, a ja juz 2 noc sama.

Netka- u mnie to samo wiszenie u nogi i krzyczy da, a jak nie wezme na rece to marudność i pojękiwanie, gorzej że ja nawet do łazienki nie moge iść bo jak zamkne drzwi to w nie wali a jak nie to trzyma sie mojej nogi jak np siedze na kibelku-pewnie z boku to wygląda śmiesznie,ale mi do śmiechu nie jest
 
Sosnowiczanka rozumiem przesłanie.
Nina wstała 20 min po ustaniu i dopiero padła..
Aga mam podobnie ale nie narzekam;mogłaby wobec p a wtedy pękło by mi serce a tak jestem szczęśliwa.kocha mnie to chce do mamusi...:p
 
Ostatnia edycja:
dziewczyny czy dużo dzieci jeszcze nie chodzi? Właśnie widzę na fb że Kacperek od Doroty już idzie... A Emi nic, tzn za rączki idzie, ale nie ma szans, żeby puściła choć jedną...

Gaba nawet nie raczkuje :dry: Coś tam się przemieszcza po swojemu, bardziej się turla :confused: Ale jak postawię ją na nóżki to ładnie i długo stoi, tylko jeszcze sama nie daje rady i kiwa się na boki a o chodzeniu to jeszcze chyba dłuuugo nie będzie mowy...

Dziewczyny, serdecznie dziękuję za zyczenia. W skrócie - co do imprezy wszystko przebiegło wg planu. Mój m. ulepił z masy cukrowej piękną figurkę w kształcie krówki i zieloną łąkę ze stokrotkami. Nikt nie chciał uwierzyć, że zrobił to własnoręcznie(foto wkleję jutro jesli będę miała chwile). Goście dopisali, Lenka była zachwycona, a ja nigdy nie byłam bardziej wzruszona i szczęsliwa. Nie odzywałam sie bo od tygodnia mamy gości(jeszcze nie wyjechali). 1szego grudnia będziemy mieć drugą edycję urodzinek dla trochę dalszej ferajny. A z zupełnych nowości - spóźnia mi sie @. Dzisiajszy test negatywny. Myślę, że jesli do jutra nic się nie zmieni to powtórzymy. Jeśli będzie negatywnie, będę zawiedziona. Jeśli pozytywny - chyba zaniemówię na długo z wrażenia:-)Pozdrawiam was i składam zaległe, serdeczne życzenia dla jubilatów.

Trzymam kciuki za pozytywny test!!! &&&&


To teraz Wam się przyznam: chyba mieliśmy z G. wpadkę na tabletkach anty, bo spóźniała mi się @ z odstawienia i zrobiłam test ciążowy, na którym zobaczyłam II... Dzień po założeniu implantu! :szok: Ale małpa przylazła wczoraj wieczorem, test zrobiony rano już nic nie pokazał, więc... :-(

Niby się nie staraliśmy, a jakoś tak smutno... Teraz się nie zdecydowalibyśmy świadomie na drugie dziecko, ale jak już się pokazało to aż mi oddechu zabrakło. Tak widać miało być, natura zadziałała, bo pytałam 1000 razy przy zakładaniu tego implantu antykoncepcyjnego i upewniłam się, że w przypadku ciąży implant nie zagraża dziecku ani nie powoduje zafałszowania wyniku testu ciążowego (po prostu trzeba go wyjąć). I tak mi jakoś smutno teraz... :-(
 
Całusy dla Gabi :)

Netka, aga
- u mnie to samo cały czas mama i mama, ale ja to uwielbiam ;-) jak jestesmy w ciagu dnia same w domu, to do lazienki oczywiscie od razu idzie za mna... a jak mąż jest w domu i wchodzac do wc zamkne za soba drzwi, to i tak staje pod drzwiami i wali reka krzyczac mama ;-) a jak rano B. ją bierze z łóżeczka i chce wyjść z sypialni, to E. pokazuje na mnie i mama mama ;-) do cyca chce... polozy ja kolo mnie i od razu szarpie mnie za dekolt, to jest takie slodkie, uwielbiam to :-)
 
Gabrysiu najlepszego dla Ciebie Gwiazdeczko :-)
(Już chyba na zawsze zostaniesz Gwiazdeczką bo ktoś musi dumnie nas reprezentować-jakbyśmy mogła szepnij tam słówko Gwiazdorowi ze grzeczna byłam i fajny prezent by sie przydał;-);-);-))
Sergee a może jednak?? Może test nie kłamał tylko implant cos namieszal??
Tofika &&&&& tyle ze nie wiem czy pamiętasz ale tu obowiązuje kolejka ;-) wpisz sie na listę i czekaj :-)

My już po śniadaniu. Mlody prawie nic nie zjadł :-(
Teraz rozpakowuje paczki bo u mnie Mikołaj był wczoraj i przywiózł podarunki z Niemiec :-)
(M był u mojej mamy i odebrał rzeczy)

Milego dnia!
 
reklama
halo halo

Inka, a kiedy Ty robisz test?

za nami średnia nocka, Kuba o północy miał 39,3st, Nurofen Forte na niego niestety nie działa, męczył się godzinę w tej gorączce i popłakiwał cichutko przez sen, po IBUMie temp pięknie i szybko spadła i dospał do 8, choć w nocy nie wstał na jedzenie, to rano dałam mu pierś, jakoś w tym lichym okresie szczególnie chcę go karmić, zawsze jakieś przeciwciała dostanie. Rano nie miał wysokiej temp, jest pogodny, wesoły, ale widzę, że więcej potrzebuje snu, wieczorem zasnął już o 18.45 i 8 rano spał, teraz od pół godziny drzemkuje.
Oby to byla trzydniówka, strasznie się martwię.

ja jestem mega zmęczona i padam na twarz, pokłóciłam się wieczorem z M., że ciagle go nie ma w domu, że budowa jest ważna, owszem, ale rodzina powinna być ważniejsza.. ma mega doła, oczywiście od rana M. już nie ma, odnoszę wrażenie, że za wszelką cenę chce się jak najszybciej przeprowadzić, po trupach, nie zważając na to, jak zaniedbał przez to nas, tym bardziej, że teraz naprawdę potrzebuję jego pomocy :(( ciągle się kłócimy, mam naprawdę dość. no i od poniedziałku chyba nie pójdę do pracy, nie wiem,nie chcę brać L4, chyba po prostu wezmę opiekę nad chorym dzieckiem i się z Kubinem jakoś razem dokurujemy, nie mam wyboru.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry