No witam Was po porannych zakupach-tak tak zaczełam tydzień od wydawania pięniędzy ale mam już prezenty na gwiazdę dla dzieciaków, choć znając życie przed samymi świętami jeszcze coś dokupię. Wysprzątałam salon, miałam klientów, zjadłam śniadanie przed 12.
Wczoraj robiliśmy urodzinki, opisałam wieczorkiem w odpowiednim wątku.
Kacperek grzeczniutki był, cały czas kogoś ciągał by z nim chodzić bo lepiej mu się chodzi z kimś za palec niż samemu bo za palec można szybko a jak idzie sam to wolno i bardzo ostrożnie.
Po pracy jadę do lekarza z Melą z tymi bólami głowy i chora też jest, trzymajcie kciuki oby Kacperek się nie zaraził bo ja też chora ale ja niestety w pracy a młoda w domku została do czwartku nie pójdzie bo musi wydobrzeć bo do Warszawy jedziemy, no i niech przez te dni też babcią się dzieci nacieszą bo w czwartek też wyjezdza.
Ja dziś muszę iść do tej kuzynki co ma niby Kacpra bawić zapytać czy to aktualne.
Chciałam oduczyć Kacpra od piersi, ale ten mój mały cwaniak w konia mnie robi, w dzień jest już tylko na butli plus inne jedzonko już, choć butla przeważa. Ostatnio na noc szykuję mu mleczko co by mu dać, przez kilka nocek zjadał raz mleko z butli a ostatnie dwie noce nie chce butli, płacze marudzi, wypluwa a cyca ciągnie, nie da się oszukać, więc nasza przygoda z cyckowaniem chyba jeszcze trochę potrwa.
Poprzedniej nocki Kacperek zwymiotował, musiałam przebierać siebie i jego, rozbudził się potem godzinkę spać nie chciał, tylko zabawy miał w głowie, na szczęście dzisiejsza noc bez takich niespodzianek.
Choć z drugiej strony nie wiem czy chcę oduczać Kacperka jeszcze od tego nocnego cyckowania. Choć K chce gdzieś iść na sylwestra i tu też może być probolem jak on w nocy butli nie chce. Na dodatek mi się nie chce nigdzie iść na tego sylwestra, ja będę po pracy zmęczona a on sobie cały dzień prześpi to będzie miał siły do balowania.
Spóźnione życzonka dla Krzysia całuski na te pierwsze urodzinki.
Saruniu, Natalko wszystkiego najcudowniejszego na ten pierwszy roczek.
Wszystkiego dobrego Aleksy na te 11 miesięcy.
NETKA hellloł składam zażalenia miałaś wpaść na sprządanie przed i po i na tort

INKA ROJKU trzymam mocno kciuki za Wasze staranka.
SOSNOWICZANKA jak pracy macie w tym marnym listopadzie??
NASTAZJA super, że udało się w końcu kupić garnitur.
MAXEEL wielgachne buziaki dla Twojej 3latki, czas pędzi.
BOŻA AGAPA ale Twoja córka miała sen. Choć ja będąc w ciąży z Kacprem śniło mi się kilka razy, że mi Amelka umiera w różnych wypadkach, budziłam się z płaczem i cała zdyszana-koszmarne sny.
TOFIKA może jednak okres nie przyjdzie a na test za wcześnie dlatego negatywny wyszedł.
PHELANIA trzymam kciuki za połówkowe.
ASKO dobrze, że dziewczyny dały radę same.
KOTA wszystkiego najlepszego i zdrówka.
KUPINOSIA na razie Mela nie narzekała na głowę od ostatniego razu. Moja Mela też wie kogo może sobie upodobać i z kim się bawię, uwielbia narzeczonego swojej chrzestnej ale najpierw musi upłynąć trochę czasu by się obyła, za to nie trawi swojego chrzesnego, wręcz boi się go i jest rozpacz jak on przyjezdza.
Ale super, że spotkaliście się z NETKĄ i jej rodzinką. Zazdroszczę.
VENUS dzięki za pamięć, tak idę dziś do lekarza z Melą po pracy bo i tak pediatra dziś po południu przymuję. Ale napiszę co i jak zapewne jutro, bo ja po pracy już nie wchodzę na neta, czas dla rodzinki-rozumiesz. A na dodatek chyba chrzestny Kacperka wpadnie bo wrócił i coś tam jego żona dziś do mojej mamy wspominała, ECH mają szczęście mam jeszcze kawałek tortu z wczoraj
PYSIA lepiej skonsultuj się z lekarzem prowadzącym ciążę.