reklama

Grudzień 2011

Kochane bąbelki, rośnijcie zdrowo i niech każdy dzień przynosi Wam radość! Kasiu, Ninko, Bartuś, sto lat dla Was! :*

5383166462_2d2cc2a7ee.jpg

Happy-birthday-Nina.jpg

Bart.jpg
 
reklama
Wszystkiego najlepszego, sto latek oraz dużo zdrówka dla dzisiejszych roczniaków
Nineczki
, Bartusia i Kasieńki



11.jpg11.jpg

Dzisiaj miałam wstać o 7 a wstałam o 8.40 bo wyłączyłam budzik i cholerka mi się przysnęło ale na szczęście Maciuś mi pozwolił szybko się ogarnąć i bez protestów zjadł kaszkę i się ubrał i mogliśmy wyjść na szczepienie. Uciekł nam autobus więc musiałam iść z buta myślałam że złapie na następnym przystanku kolejny ale ciul też zwiał więc doszłam na piechotę a że padało to jedną ręką wózek a drugą parasol no ale w drodze powrotnej już szłam bez parasola i doszłam jak zmokła kura ale wtedy mi było już obojętne jak wyglądam.
Maciulek szczepienie zniósł super zachował się jak twardziel i ani nie zapłakał ani się nie skrzywił zuch mój kochany, za miesiąc mamy kolejne szczepienia tym razem 2 ukucia. Po powrocie do domu tak mnie bolała głowa, mdliło mnie i w ogóle że aż wymiotowałam ledwo co chodziłam nakarmiłam szybko Maciusia i się położyłam z nim spać przespaliśmy ponad 2h ale wstałam o wiele lepiej się czując.
Teraz moje dziecko padło, więc ciekawa jestem jaka będzie nocka no ale nie trzymałam go na siłę bo jednak organizm osłabiony po szczepieniu.
 
Ostatnia edycja:
Mamuśki wszystkie chyba przygotowujecie sie do swiąt :)

Dorotar ja tez mam "zmiany" na BB

Milva współczuje kataru i tego calego odciągania.. Nam juz katarek przechodzi, ale tragedia, alan fride doslownie wyrywał mi z reki, trzeba by dwóch osób to tego...... Oby dzisiejsza noc byla lepsza!

Violett o rany, gdybym ja poszla do przychodni a tam w poczekalni lezalby denat to chyba bym padla ... Dobrze ze do ciebie zadzwonili.

Wieczorem po pracy pojechalismy z M do tesco. Kolejek nie ma, ucieszylo mnie to ogromnie. Tyle ze po niedlugim czasie siostra dzwoinla zebysmy sie pospieszyli, bo Alan placze i nie mogli go uspokoic:( W sumie kupilam tylko bombki. Srebrne, plastykowe, zeby sie A nie potrzaskał... Bardzo ładne, 75 sztuk za 19.90 gdyby ktos potrzebował:)
Wiec szybko wrocilismy. Jak mlody ,mnie zobaczyl to od razu sie ucieszyl, przestal plakac.. Chyba jakis lęk separacyjny mu sie zaczął... Eh, a myslalam ze nas ominie..:baffled::baffled::baffled: Łobuz juz spi, mam nadzieje ze noc bedzie względna..
 
Dobry wieczor!
Sto lat dla Kasi, Ninki i Bartusia!
ale tesknilo mi sie za bb... gdy tylko przylecielismy zakwaterowali nas u babci (bez netu) i dopiero dzis (a wiec po tygodniu) dorwalam sie do kompa... jutro postaram sie nadrobic zaleglosci.... ciesze sie, ze jestem z rodzina, ale doskwiera mi troche siedzenie katem a to raz u babci, a to u moich rodzicow... i tak na zmiane...
Spoznione najlepsze zyczenia dla wszystkich dzieciaczkow, ktore w miedzyczasie swietowaly!
Mam nadzieje, ze chorowitki wyzdrowialy, a jesli nie to duuuzo zdrowka!
Ide spac, bo ostatnia nocka z przerwa miedzy polnoca i 3..... Maly szalal, nie wiem co sie stalo... mam tylko nadzieje, ze dzis bedzie lepiej...
Dobrej nocy!
 
U mnie znow dół i schizy :-( byłam dzis na badaniu krwi, nie dość ze musiałam jechać z dzieciakami do tego szpitala, było opóźnienie więc moja dwójka dała mi w kość to okazało się ze mam 1.08 INR a powinnam mieć miedzy 2-3 :-( ostatnio im mówiłam ze biorę leki na zapalenie tego płuca ale biorę je juz 3 tyg więc wątpię ze to one, miałam zła dawkę leków antyzakrzepowych. Brałam codziennie 1mg a dzis kazali mi wziasc 9mg i do poniedziałku po 2mg dziennie i kolejne badanie krwi. Przestałam brać leki na zapalenie, boje się znow i każdy ból, a boli mnie dzis w okolicach nerek sprawia, ze myśle o najgorszym :-( kazali jechać do szpitala na ostry dyżur gdyby bóle były silniejsze. Sorki ze smece ale chciałam się wyzalic :-(
 
łysa trzymaj się kochana !!! będzie dobrze może większa dawka pomoże i to cholerstwo u Ciebie minie trzymam za to bardzo mocno kciuki. Jeżeli tylko Ci to pomaga to smęć ile masz ochotę po to tu jesteśmy żeby "wysłuchać" !!!

Moje dziecko przespało 40 min i wstało zaraz zamierzam go spróbować uśpić choć patrząc na Maciusia nie będzie to łatwe.
 
hey.
Witam siejeszcze przed koncem swiata cobyscie o mnie nie zapomknialy haha:)

A tak na powaznie to dzieciaki jeszcze spia, ja wpadlam bo w domu nic nie robie coby nie obudzic ich, wstawilam prane tylko.
katar mnie zameczy chyba;/
Dzieci lepiej.

Sosnowiczka tez sie ciesze ze zadzwonili zprzychodni.
Dzisiaj czekaja mnie zakupy prezentowe i zywieniowe i juz mi sie odechciewa;/
jutro ide zarobic sobie troche kaski -bedzie na prezent dla P:)

milego dnia
 
reklama
Łysa w Twoim przypadku to tak jak z moją mamą - każda zmiana leku, diety ma wpływ na krzepliwość krwi. Moja mama co 2 tyg robi INR, kontroluje wynik i na jego podstawie czasem zmienia sobie dawkowanie leków. Zdrówka Ci życzę Kochana!
Ja ostatni dzień przed urlopikiem i chciałam dużo zrobić a tu dupa, bo wiecznie kogoś nie ma.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry