Kupinosia
Mama Oli i Kasi
100 LAT DLA IGORKA ! ROŚNIJ SKARBIE ZDROWO !!!
Papayko- to dobrze że za mani tęskniłaś, bo my za Tobą też
Rojku- w zeszłym roku przy przeprowadzce też mi dziwnie smutno było, właśnie przez te same dobre wspomnienia
Mła- aż sie wzruszyłam, piękny tort upiekłaś specjalnie dla mojej Kaśki - dziękuję
Lysa- zdrówka, staraj sie myśleć pozytywnie
Dorotar- u nas Mikołajki były w przedszkolu 6go i młoda chorowała...ale załapała sie na fotke Mikołajkową i grupową. To było 2 dni po pasowaniu. Dziś mają w przedszkolu Wigilię ale taką wewnętrzną bez rodziców
Dziękujemy za życzenia
Powinnam dziś na szczepienie z małą, ale było - 17 i odpuściłam poza tym nigdy źle nie reagowała ale jakby co to weekend i Swięta przed nami. Nie chciałam ryzykować. Wystarczą mi komplikacje zdrowotne z teściem.
Ola ze schodów dziś zleciała przy babci w przedszkolu ale na szczęscie tylko guz...mam nadzieje. Teścia wypuścili ze szpitala. Przed wczoraj M jeździł po niego a dziś nad ranem znowu go zabrało pogotowie ale już do naszego szpitala. Pechowy dzień mamy bo jeszcze małej krew z nowa poszła. Walnęła chyba o coś.
Papayko- to dobrze że za mani tęskniłaś, bo my za Tobą też
Rojku- w zeszłym roku przy przeprowadzce też mi dziwnie smutno było, właśnie przez te same dobre wspomnienia
Mła- aż sie wzruszyłam, piękny tort upiekłaś specjalnie dla mojej Kaśki - dziękuję
Lysa- zdrówka, staraj sie myśleć pozytywnie
Dorotar- u nas Mikołajki były w przedszkolu 6go i młoda chorowała...ale załapała sie na fotke Mikołajkową i grupową. To było 2 dni po pasowaniu. Dziś mają w przedszkolu Wigilię ale taką wewnętrzną bez rodziców
Dziękujemy za życzenia
Powinnam dziś na szczepienie z małą, ale było - 17 i odpuściłam poza tym nigdy źle nie reagowała ale jakby co to weekend i Swięta przed nami. Nie chciałam ryzykować. Wystarczą mi komplikacje zdrowotne z teściem.
Ola ze schodów dziś zleciała przy babci w przedszkolu ale na szczęscie tylko guz...mam nadzieje. Teścia wypuścili ze szpitala. Przed wczoraj M jeździł po niego a dziś nad ranem znowu go zabrało pogotowie ale już do naszego szpitala. Pechowy dzień mamy bo jeszcze małej krew z nowa poszła. Walnęła chyba o coś.

, ale zapisał też jakaś maść pod nosek. 


