reklama

Grudzień 2011

Hej Laseczki!
My dziś na szczepienie idziemy- ciekawe jak będzie, później Ninka zostaje z moją mamą a ja jadę na zakupy, ostatnie prezenty i jedzenie trzeba kupić, będę robić ciasta, które polecałyście i moczkę i sałatki niektóre;)Wyjdzie szydło z worka, czy nikt nie umrze po moim gotowaniu po Świętach albo w trakcie... jeśli już to pewnie i tak nie do końca umrą, tylko się posrają za przeproszeniem po toaletach. Dobrze, że mama ma dwie...nie będzie dużych kolejek.
Papayka super, że się odezwałaś ;)) ja też nie lubię siedzenia kątem u kogoś. Dobrze u kogoś ale w domu najlepiej ;))
Łysa tragedia. &&&żeby się to szybko w miarę skończyło...
Milva chciałam powiedzieć, że Bartuś jest mega słodki i śliczny- normalnie do schrupania, i ten strój-wymiękłam....I jak tak patrzę na niego to nie dowierzam, że taki z niego męczy dusza ;))i nie daje Ci pracować ;)
Żabcia to się Maciusiowi coś poprzestawiało!!!Robi sobie w nocy drzemki i wstaje ;P haha musisz przeforsować spanie w dzień chyba, na rzecz spania w nocy ;)

IGORKU KOCHANY!!!!!!100LAT W LUKSUSIE ;)W ZDROWIU I W MIŁOŚCI!!!

Zobacz załącznik 524950
 
reklama
Hej, nasza noc lepsza niż wczoraj, ale nie ma co dobre- teraz i mnie coś łamie w kościach i słabo mi...wzięłam leki, ale normalnie nie wiem skąd ten pech...
Mały teraz przysnął, Tz gotuje już na jutro część...ja mam sprzątać, ale na razie nie wiem kiedy:-p


Igorku -STO LAT NA ROCZEK SKARBIE!!


Lysa- trzymam kciuki za Ciebie.
 
Wczoraj wieczorkiem uspałam dzieci, po 20 pojechałąm do przyjaciółki na krokieta a prze 21 odebrałam mamę ze stacji, wypoczęta, przecież 3 tygodnie się leniła.
Dziś rano Kacperek do babci nie chciał iść na początku, Amelka jak się obudziła to wziełam ją na ręce i mówię, że mam niespodziankę i zaniosłam ją do babci, ależ przylgneła do niej,, łezki w oczkach się jej pojawiły i nie chciała babci puścić cały poranek, pojechaliśmy zawieźlismy ją do przedszkola i mieliśmy na zakupy jechać ale stwierdziłam, że jednak wracamy do domu uspać Kacperka, teraz mały śpi i jak wstanie to ruszymy na zakupki.
A od jutra robota w kuchni.
Mój K ma dziś wigilię firmową, aż mi się myśleć o tym nie chce.


VIOLA Mariczka to już duża panna to sobie radzi bez rodziców;-)

MILVA jaki świetny awatarek.
Oj a zakupy faktycznie jak się pojedzie by kupić coś więcej to zaraz portwel pusto.

ŻABCIA dzielny Maciuś.

LYSA współczuje Ci tych problemów.

IGORKU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO.
 
czesc dziewczyny, wszystko przeczytalam, ale odpisze tylko Lysej, kochana straszniemi przykro, ze ciagle sie Was trzymaja te paskudztwa, bardzo, BARDZO bym chciala Wam zyczyc przede wszystkim zdrowiai niech to bedzie taki Bozonarodzeniowy cud, ze wszystko co zle Was opusci!!! Sciskam calym sercem!!!! xx

my praktycznie na kartonach, 3/4 rzeczy przewiezione, nienawidze sie pakowac, a jak mysle o rozpakowywaniu tego to mnie ogarniaja mdlosci... i to, ze nie bedziemy miec choinki, bo jak, po swietach mamy ja sobie kupic? :(
 
Łysa zdrowia! Żeby Cie te okropności opuściły. Co chwila coś Ci się na głowę zwala, chwili spokoju nie masz. Ściskam Cię mocno i mam ogromną nadzieję, że się to odczepi od Ciebie, uspokoi. Pisz ile wlezie i nie przepraszaj, choć tyle, że możemy Cie wysłuchać!!

Kota powodzenia, u nas 1/100 przewieziona ;P
 
Witajcie dziś z rana.

LYSA kurcze kiedy te choróbska was opuszczą. Trzymam kciuki za ciebie, niech to się w końcu skończy. Może to kwestia dobrania odpowiednich leków i odpowiednich dawek? Trzymaj się kochana.

Ja uciekam bo Miki zasnął więc zjem śniadanie i może zdążę coś zrobić.
 
Wiecie co glupia jestem, ale pakuję rzeczy i ryczę... Ciesze sie niesamowicie z naszego domu i że już się przeprowadzamy, al kurde tutaj przeżyliśmy tyle super chwil, że mi się samo ryczy. Niby nikt mi tych wspomnień nie zabiera, ale mimo wszystko jakoś trochę żal.

Zapomniałam o jednej ważnej rzeczy: sto lat dla Igorka!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Igorku, życzę Ci dużo zdrówka, radości i miłości :* A Twojej mamusi dużo sił! :)

birthday-cake-with-candles.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry