reklama

Grudzień 2011

Phelania - mi bardziej chodzi o moje nastawienie psychiczne i o to czy znów będę drżała przed każdą wizytą ze strachu o to czy serduszko jeszcze bije.... samopoczucie, objawy i niedogodności naprawdę nie są mi straszne. moje wcześniejsze doświadczenie niestety odebrało beztroska radość z oczekiwania na dzidziusia...(przynajmniej przez pierwszą połowę, później już zaczęłam bardziej wierzyć, że się uda :))
No cóż, jedynym pocieszeniem niech będzie to, że już bliżej niż dalej :-)
 
reklama
Kochane mam dzis załatany dzień więc Spóźnione ale szczere życzenia dla wczorajszych solwnizantow!!! :*

Wogole to życzę wam spokojnych, wesołych i blogoslawionych Świat Bożego Narodzenia, spełnienia dzieciechych marzeń w nowym roku i tego wszystkiego czego sobie wypragniecie :***

Kota poplakalam sie po twoim poście dziękuje :**
Wszystkim wam dziękuje za trzymanie kciukow i kochane komentarze, podnoszą mnie na duchu więc z całego serca dzięki!!!
 
Wow ale popisałyście stron.

PHELANIA zdrówka dla Was.

SOSNOWICZANKA ech własnie jeszcze rachunki popłacić co by na następny rok nie zostały, po świętach to zrobię.
K dostał w pracy małą premię świąteczną i na rachunki właśnie pójdzie, swoją drogą już się martwię jak damy radę bo z początku roku będzie do zapłaty druga część mojego oc, ja nie robię więc kasy brak i nie wiem z czego to opłacimy bo jakby nie było do następnej wypłaty trzeba też żyć jeszcze.
Współczuję dzisiejszych zakupów.

HA HA NETKA uwielbiam Cię.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA ROCZNEJ ELENKI.

IZI:szok: ale makowiec. Jakie masz teraz włoski???

AGALA smutno,
[*] dla Aniołka.

I faktycznie co tam kilogramy, rozstępy itp. mamy nasze wspaniałe skarby i to jest najważniejsze, wszystko inne to rzeczy przyziemne.

ROJKU smutne aż dostałam ciarki jak to przeczytałam, współczuję kuzynowi M, wstrząsające.

PHELANIA powiem Ci że ja w drugiej ciąży też byłam bardziej zmęczona, szybciej się męczyłam.

Co do bioderek powiem Wam, że ja mam drugie dziecko i z każdym byłam tylko raz na usg bioderek, ale jak wiecie moja pediatra to znachorka:-D

Pobudka o 6, syn mi nie da pospać no ale coś za coś skoro wieczorem zasypia o 7 albo czasem i wcześniej.
Byłam już dziś w sklepie po chlebek, teraz mały śpi a my z mamą zaraz za robotę musimy się wziąść.
Muszę pogonić moją córkę bo od 2 tygodni jak K kupił opłatek co jakiś czas przychodzi i sępi, żeby jej dać zjeść i dziś też się dorwała i takim oto sposobem z 2 dużych opłatków i 2 małych zostało jakieś 3/4 z dużego. Wzieliśmy schowaliśmy go właśnie bo takim sposobem do wigilii braknie nam opłatka.
Moja córka oszalała i od samego rana taka wygada i wypyskowana, że ręce opadają.
 
hej hej

Witamy sie z kawką w ręku:-)M wrócił dzis o 6 rano wiec mu dam pospac do 14 ,pozniej tylko poscieram kurze umyje podłogi i koniec:) tydzien temu sie nasprzatalam z M przed urodzinami Alanka wiec teraz odpoczynek.Jesli chodzi o zakupy to jutro podjedziemy tylko do salonu Liliou po moja bransoletke i po Xboxa 360 dla mojego M niech sobie wybierze gry:-D (zbieralam po 10zł przez 5 miesiecy jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy-powód rzucenie fajek:) wiec tak zbieralam i uzbieralam na porzadny sprzecior:PPPM juz wie i bardzo sie cieszy:) Jesli chodzi o zakupy spozywcze do podjedziemy po pieczywo do lidla (uwielbiam je -nie jest takie napulchnione)i jakieś ciasto i tyle...aaaa i jeszcze do rossmana po jakies kosmetyki dla mojego taty i cioci:)

A wałówke i tak dostaniemy:)))))

Elenko księżniczko NAJLEPSZEGO z okazji Roczku!!!!! ro.jpeg



Dziewczyny co kupiliscie swoim rodzicom na gwiazdke?
 
Ostatnia edycja:
Spełnienia marzeń i samych radości na Roczek dla Elenki !!!

Rojku-
straszna wiadomość :(
maxwell- odpukać jakoś sie trzymamy :)
Lysa- dla Ciebie również Wesołych Świąt i duuużo zdrówka :*
żabciu- ja zaszłam w drugą ciąże dopiero jak pogodziłam sie z tą biedą że Ola będzie jedynaczką...czekałam 9m
kota- super że dobrze, normalnie w firmie przyjęli wieść o Twojej ciąży
Dorotar- brawo dla Twojego K, tak trzymać ! :)
maleństwo- gratuluję kolejnego ząbalka !
Phelania- zdrówka dla Ciebie i Alanka !
Netka- żyrafke mamy po Oli. Pogubiły sie piłeczki,jest tylko jedna ale podobno można dokupić. Choinka przyszła, spoko tylko ma twarde mocno rozciaperzone igiełki i ciężko ozdoby wieszać

Wczoraj M z pracy przyniósł smutną wiadomość. Przedwczoraj zmarła córka kolegi w wieku 13 lat. Ania chorowała na porażenie mózgowe czy coś podobnego. Wczoraj poszedł do kaplicy. Fatalnie spałam, myślę o tej biednej rodzinie.

Dziś zalali nas sąsiedzi, kuchnie i wc. Wygląda obrzydliwie. Już 3 raz taka akcja. M sie wnerwił strasznie. Tym bardziej że sam robił to oświetlenie, podwieszane sufity i dużo teraz roboty z tym a ja mu tłumacze żeby dał spokój bo to pikuś i mu przypomniałam o dziewczynce w niebieskiej trumnie w białe chmurki u której był wczoraj. Choćby cała chałupa popłynęła to i tak byłby to pikuś w obliczu tragedii tej rodziny.

Podobnie jak Izi chciałam zmiany radykalnej na głowie. Razem z małżem wybraliśmy farbe w Tesco. Stanęło na Loreal Casting kolor bursztynowy i mi nie wyszło :( Prawie nie widać różnicy, zrobiły sie jaśniejsze tylko o ton i pierwszy raz w życiu nie pokryły siwizny a mam kępkę na grzywie. Pierwszy raz kupiłam droższą farbę i pierwszy raz rozczarowałam sie aż tak. Jedynie co, to mam teraz próbkę dobrej odżywki z mleczkiem pszczelim.

Sosnowiczanka, Dorotar
- może zrobiłam coś źle ? Było żeby na naturalnych trzymać 20 minut a ja miałam farbe ciemny kasztan i trzymałam właśnie 20minut a nie 15. Może dlatego ? miały kryć dobrze grey i gucio.
 
Phelania, może w styczniu gin coś powie o płci, ale wydaje mi sie, ze najpewniej bedzie juz widac w lutym, o plci Kuby dowiedzialam sie w 16 tyg. ciazy.

Izi, chcialam jakos po nowym roku powiedziec, choc w sumie dobrze wyszlo ;)
PS. uwielbiam Cie w rudych wlosach!

Mła, kolega mnie unika jak moze :) a i on ma 2 dzieci, a to ten typ, ktory trzym kobiete w domu uwiazana na lancuchu do piekarnika, wiec wiesz....

Rojku, straszna tragedia.... niewyobrazalna dla mnie.


ale mam dola przedswiatecznego, szok, nic, tylko narzekac i lezec brzuchem do gory. haha, marzenia!
 
PHELANIA czyli święta bez roboty w kuchni na leniuchowaniu u Was?? I dobrze.

KUPINOSIA smutne z tą dziewczynką, współczuję zalania mieszkania.
Nam w niedzielę zmarła znajoma, kobitka 44 lata- 5 dzieci, kochająca się rodzina, troje dzieci już, że tak powiem dorosłych bo jeden syn 23 lata chyba, potem bliźniaki 21 ale zostały jeszcze małe dzieci bo dwie dziewczynki 6 latek i 4,5-biedne maluszki ich najbardziej mi szkoda bo będą się bez mamusi wychowywać.
Co do farby wydaje mi się, że za krótko trzymałaś, ja z reguły każdą farbę trzymam minimum pół godziny, przy siwych czasem i dłużej, patrzę czy łapie.

KOTA uśmiech a nie doły przedświąteczne łapie.

Ja usypiam małego, bo rano nie całą godzinę pospał bo siostra mu nie dała.
Powoli wszystko z mamą próbujemy ogarniać, bigos wstawiony, postny jak i mięsny, jajka na sałatkę się gotują, marchewka też, druga kawka już dziś zaliczona, siostrę przed chwilą z łóżka zgoniłam bo śpioch prawie do 12 spał.
K na chwilę do firmy pojechał. A ja znowu zaraz się za robotę biorę, może sis ufarbuje bo nie mogę na jej odrosty patrzeć.
 
Dokładnie tak Dorotar mamy wolne;-)

Wlasnie podalam młodemu antybiotyk i poszedł łobuziak spac...dobrze bo M juz sie budził a tak to sobie jeszcze pospi ,u nas piekna pogoda ale co z tego jak nie moge wyjsc z młodym:-(Zobaczymy jak M dziś bedzie sie czuł moze pojedziemy na zakupy dzis choc napewno mu sie nie bedzie chcialo nie wiem kiedy lepiej ...ehhh jutro czy dzis tyle samo ludzi bedzie ..
 
Przy takich tragediach , jak wspomniały Rojku i Kupinosia , to ma się wrażenie, że nasze zwykłe problemy nic nie znaczą...ja tez dowiedziałam się kilka dni temu, ze moja znajoma 3 miesiące temu straciła dziecko w 8 miesiącu ciąży...dopiero teraz jest w stanie o tym mówić...

Kota- o 3 osoby mniej z 13 będzie, czyli 10 hehe;-)

Mamy już wszystko zrobione, zaraz jadę po tort. Dobrze, że robimy u mamy mojej urodziny, bo jakbym miała po sajgonie gotowania Tz teraz sprzątać , to do jutra by zeszło...a tak może do świąt zdążę;-)
 
reklama
Hey

Ufff dopiero usiadlam dzisiaj na tylku i pochlonelam pizze bo nawet czasu na obiad nie mialam.
Bylam raano na zakupach ubraniowych bo musialam cos dzieciaka kupic coby mieli co zalozyc na wigilie:) Pozniej postaram sie wkleic zdjecia:) Ale jestem zadowolona. Jeszcze tylko jutro musze skoczyc do CH i poszukac jakiejs fajnej kamizelki dla Fabiana:)
Pozniej bylam pomoc sasiadce swojej ogarnac mieszkanko wiec sobie zarobilam i od razu wydalam na prezent dla P haha:P

A teraz siedze, dziciaki sie bawia klockami. P poszedl po prezent dla mnie:D i kupic mi brytfanke bo obiecalam siostrze ze zrobie blok czekoladowy a nie mam takiej odpowiedniej same duze.. no i tak dzien zleci.

Jutro zaczynam robic jakies ciasta na wigilie i salatke warzywna. W poniedzialek z tunczyka i owocowa a reszte robi moja mamcia:D

Wczoraj przez tel troche Was wieczorkiem poczytalam, wiec wielkich brakow nie ma:)

Netka fajne to solarium, musze posukac takiego w Warszawie;P

A_gala witaj w gronie aniołkowych mam.:( Tez mam jedno anielskie dzieciątko które straciłam dosłownie "przed chwila" tyle ze ja sie dowiedzialam o tym ze to była fasolinka juz po poronieniu, lecz w serduszku pozostaje smutek, pustka, zal, pytania.

Rojku straszne:( Mojej bliskiej kolezanki siostra cioteczna jakis miesiac temu urodzila synka 2 tyg po terminie zrobili jej cesarke i dziecko zylo jakies 3-4 godzinki zmarlo jej na rekach:( Trzymala go na rekach i stwierdzila ze jakies zimne sie zrobilo, zawolala lekarza ktory stwierdzil zgon.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry