reklama

Grudzień 2011

Agapo nie widziałam wczesniej,ale pozytywna ta fryzurka;)

Netka zabijesz mnie :* jutro wrzucam,ale mam taki kol,or że aaaaaa...jutro wrzucam bo M dopiero teraz laduje:(
a jutro jedziemy w gości i będe wieczorem..

DZieki Kota;) czyli ten co teraz miałam,czy który??

Kupiniosia kurde straszne:( jeszcze taki okres świąteczny a tu dziecię odchodi..smutne..
 
reklama
jestem dziewczyny :-D mam nareszcie internet <jupi> tak brakowało mi forum, ale obiecuję, że teraz już będę z Wami na bieżąco. U nas przygotowania do świąt trwają cały czas. Prezenty popakowane, choinka ubrana, jedzonko szykuje się i porządki cały czas trwają.
Tak strasznie cieszę się, że to pierwsze święta Karolinki i do tego pierwsze w nowym domu.

Co do choinki, cholera jedna przewróciła się i poszło do kosza cześć baniek, ale M dokupił nowe i już jest wystrojona i przywiązana do karnisza, żeby nie zrobiła po raz kolejny baam.

Miałam napisać o operacji Karolinki. Niunia zniosła, to bardzo dobrze, spodziewałam się okropnego płaczu, wręcz przeciwnie, moje dziecko przez cały dzień nie zapłakało ani raz. Za to ja jak zobaczyłam ją po operacji z opatrunkiem na głowie i kroplówkami, to zaczęłam ryczeć jak bóbr. Nigdy w życiu nie chciałabym, aby moje dziecko przeszło drugi raz coś takiego. Rana bardzo dobrze się goi. Byliśmy w piątek u kontroli i 28 grudnia jedziemy na zdjęcie szwów.
Wszystkim dziewczynom, które trzymały za Karolinkę kciuki chciałam serdecznie podziękować, dzięki Wam poszło wszystko dobrze.
Netka- Tobie w szczególności dziękuję za wiadomość. Potrafisz człowieka podnieść na duchu :*

Wszystkim jubilatom chciałam życzyć wszystkiego najlepszego, wiem że spóźnione, ale ciotka Agnieszka mieszka na zadupiu i nie dała rady do Was napisać :)

W drugi dzień świąt robimy u nas w domu parapetówę i urodzinki Karolinki. Wiem, że młoda urodziła się w styczniu, ale oblecimy dwie imprezy na raz. Tort zamówiony, jedzenie prawie przyszykowane i goście zaproszeni. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli.;-)

Teraz zmykam do garów.
Życzę udanej niedzieli. Pa :*
 
2701 cieszę się, że z KAROLCIĄ JEST OK. Do wesela się zagoi ;) Twoja reakcja na widok małej po operacji jak najbardziej normalna ;)Leżąc z Ninką w szpitalu 2 razy... za każdym razem wyłam jak poparzona, a jak jej coś robili to już wogle. No i dobrze, że masz neta będziesz na bieżąco ;P haha:-D Fajnie też, że rok uda się zakończyć tak jak chciałaś, w swoim domu! Bez Teściowej.
IZI oj czekam czekam ;) P.S. MÓJ ZIĘĆ PATRYCZEK-PRZESŁODKI ;) No i Nadusia-dawno ich nie dawałaś tu na tapetę ;) a oni tacy fajni!
Maxwell dziewczyny i choinka zajefajne ;) Haha jakie miny stroją-padam!
Agapa fajna fryzurka ;) taka zadziorna ;) Bardzo mi się podoba!CZĘŚCIEJ POKAZUJ NAM MIKUSIA!!:-)
Kupinosia my też mamy pogubione te piłeczki. ZOSTAŁY 2 HAHA ale tych już pilnuję ;)Kurde współczuję, że WAS zalali... no ale...

Każde odejście dziecka jest niewyobrażalnym ciosem dla rodziców. Ja nawet nie potrafię myśleć o tym jaki to musi być ból. To jest dla mnie coś nie do ogarnięcia. Współczuję szczerze ludziom postawionym przed takim bolesnym doświadczeniem jak utrata dziecka. Dziecko to skarb, ciężko jest o dziecko się wystarać, donosić ciążę a później wychować. I to chyba najgorsze co się może człowiekowi przytrafić. Pochować dziecko. Inne rzeczy to pryszcz, problemy...

U nas ok, choinka ubrana, zrobione ciasto nutelkowe, sałatka warstwowa, dziś makówkę będę robić.
Milva wczoraj robiłam piernik z mamą, nie wiem czy z tego coś będzie haha zobaczymy. Póki co niby niedopieczone się wydaje a 3małyśmy dłużej niż kazano w przepisie... pokrojone... zobaczymy. Najwyżej będziemy się tym rzucać-jak kamieniami... haha ale pachnie pięknie...
No i dziś jeszcze sałatkę z zupek chińskich zrobię ;P
 
Netka - no właśnie,moje też jak niedopieczone wygląda:-p
270- super, że po zabiegu ok !! Miło czuć w końcu optymizm i szczęście Twoich postach- nie ma to jak własne 4 kąty;-)

Ja czekam aż mały wstanie po drzemce, co by się za porządki wziąć, potem jeszcze do sklepu po ostatnie zakupy i trochę gotowania. Biorę leki, a gardło coraz bardziej mnie boli:wściekła/y:
 
merry chri.jpg

By Wam wszystko pasowało,
by kłopotów było mało,
byście zawsze byli zdrowi,
by problemy były z głowy,
by się wiodło znakomicie,
by wesołe było życie!

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!


Ja tylko tak na chwileczkę wpadłam złożyć Wam życzenia i zaraz muszę się wyszykować i lecieć na zakupy niestety sama bo M w pracy będzie dopiero po 15.

2701 fajnie że do nas powróciłaś i cieszę się bardzo że z Karolinką wszystko w porządku i tak dzielnie zniosła wszystko.
 
Ostatnia edycja:
Byłam w kościółku, dzieciaki z K w domku zostały bo zimno, teraz usypiam Kacperka bo już marudził i oczka tarł i wybierzemy się dalej za przygotowania i gotowania.

AGAPA jestem w szoku, że spędziłaś 4,5 godz i u fryzjerki, to co ona Ci robiła???
Tzn widzę na fotce ale i tak nie dowierzam, że tyle czasu tam spędziłaś, dobrze wyglądasz.

IZI ja tez na kolorek czekam na fotke.

270... no w końcu wróciłaś.
Współczuję nerwów przy i po operacji Karolinki, dobrze że wszystko ładnie się goi.

NETKA dobrze prawisz;-) i tak na prawdę nie wazne w jakim wieku było dziecko czy miało kilka godzin czy kilka latek czy było już pełnoletnie i nawet jak było od cholery, dla matki dla rodziców to jest cios w serce, w takim momencie umiera część rodziców.
Trauma do końca życia.
Też zaraz sałatkę z zupek będę robić.

MILVA zdrówka.

K miał jechać po naszego gościa, ale dobrze, że mój mąż zadzwonił, że będzie jechał po niego bo dziś go nie bedzie podobno do pracy idzie ten kuzyn K, ale i tak z mamą i z K doszliśmy do wniosku, że on się chyba krępuje by do nas przyjechać tym bardziej, że miałby być całe święta u nas.
K do niego dzwoni by go przekonać bo smutno trochę w wigilię i święta siedzieć samemu z dala od domu i rodziny.
 
Sosnowiczanka robiłas ten sernik z tego przepisu co wkleilas? Ja tez go robię, tzn właśnie sie piecze i mam nadzieje ze jakoś wyjdzie. Daj znać jak z twoim gdybyś była szybsza z pieczeniem.
 
A my juz po zakupkach jutro z rana tylko pieczywo i koniec:) wydalismy tyle kasy ze m pojechał do pracy nie wiem kiedy bedzie pewnie poznym wieczorem...

Izi- czekam na fote:PPP
 
No mamuśki widzę wszystkie zajęte szaleństwem przedświątecznym.
U nas ciasta upieczone: sernik, snikers i jabłecznik, sałatki zrobione, dzieci już śpią ja właśnie sałatkami się obżarłam, ech siły nie mam, wyprasowałam pranie bo by na święta zostało na fotelu.
Zrobiłam tę słynną sałatkę z zupek chińskich, dobra jest ale nie zachwyciła mną obłędnie, coś mi w niej smakuje, może jakiegoś kiszeniaka czy coś, sama do końca nie wiem.
Jutro z rana skoczę po chlebek, zatankuję auto a po południu smażenie karpia, obsmażenie krokietów, zagrzanie uszek, pierożków i zrobienie barszczyków: czerwonego i białego, no i zagrzanie reszty rzeczy przed podaniem na stół.
I potem jedzonko i odpoczynek, a w drugi dzień świąt leżę do góry..... brzuchem bo mam urodzinki i bedę miała wszystko w nosie, w końcu tylko raz kończy się ćwierć wieku, wpadnie przyjaciółka z narzeczonym i prezentami dla mnie i dzieciaków.
 
reklama
Dorotar - to ty prawdziwa gruniówka;-)
Phelania zazdroszczę prezentu Lilou!
My w tym roku pierwszy raz nie robimy sobie upominków z Tz...jesteśmy spłukani.
Bartek daje popalić znowu, ciągle się drze- zwalam ,że może nowe zęby idą...ale mam dosyć:no: Do tego jeszcze moja mam jak zwykle potrafi humor popsuć w sekundzie,więc nawet mi się już nie chce o jutrze myśleć...

Netka- zrobiłaś makówki? Moja micha stoi w lodówce...ale nie wiem czy wyszło:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry