Aga, widzę, że u Ciebie nie lepiej, niż u mnie. Z utęsknieniem czekam na wiosnę, bo to siedzenie w domu chyba nie najlepiej działa na nasze dzieciaki

Mam nadzieję, że wyprostujesz swoje sprawy :*
Milva, mam nadzieję, że Milva nr 2 się znajdzie. Jakoś pociesza mnie fakt, że Bartuś broi podobnie do Miśki
Net-ka, z rozrzewnieniem wspominam czasy takiego lajtowego przewijania, o jakim piszesz

Jak postępy mojej Ninuszki? Na jakim jesteście etapie z przemieszczaniem się?
I nie czytaj więcej takich książek, bo wykończysz M!

)))
Violett, gratuluję pierwszego bigosu! Ja od niedawna gotuję taką bardziej tradycyjną polską wersję - z suszonym grzybami i śliwkami. Zrobiłam go na roczek i goście chwalili
Sosnowiczanka, przez kolano?! No to piękny masz temperament kobietko!
Dorotar, trzymam kciuki za Kacperka i jego spanie w łóżeczku
Kurcze, lecę, bo Miśka woła ...