ewka007
Majowa i Grudniowa Mama
Violett i Dorotar - wierzcie mi że to nie dużo jak na 11 dni w hotelu w którym byłam w Grecji, all inclusive na 4 osoby - właściwie na 3 bo Zu jeszcze jest infant czyli niepłatna.
W tamtym roku w Ustce na 14 dni zostawiłam 5 tys a śniadania i kolacje robiliśmy w mieszkanku sami - jedynie obiad gdzieś na mieście sobie jedliśmy. A tutaj żyć i nie umierać- pogoda zapeniona, basen, morze, góry- co kto woli, drinki, napoje kiedy chce to biore i pije. Jedzenia od groma.
Kupinosia ja niemieckiego też nie znam. Wycieczkę kupuję u koleżanki, która sprzedaje je w Polskim biurze
Rainbow tour też je sprzedaje ale już narzuca sporą działkę dla siebie.
W tamtym roku w Ustce na 14 dni zostawiłam 5 tys a śniadania i kolacje robiliśmy w mieszkanku sami - jedynie obiad gdzieś na mieście sobie jedliśmy. A tutaj żyć i nie umierać- pogoda zapeniona, basen, morze, góry- co kto woli, drinki, napoje kiedy chce to biore i pije. Jedzenia od groma.
Kupinosia ja niemieckiego też nie znam. Wycieczkę kupuję u koleżanki, która sprzedaje je w Polskim biurze

.
bolał go brzuszek aż się zwijał z bólu, a do tego miał rozwolnienie. Drugi dzień też Mikołaj spędził w wielkim bólu. leki nie pomagały na długo. Wieczorem dzwoniliśmy po pogotowie, ale nie chcieli przysłać karetki bo mają dużo poważniejsze przypadki. P. wziął Mikusia i pojechał sam z nim do szpitala. Baliśmy się żę jest odwodniony bo b. mało pił-nawet 0.5l nie wypił
Okazało się że odwodniony nie jest, dobrze że jje, gorączki nie ma. Więcej nie dało się zbadać bo za bardzo się napinał. leki dawaliśmy dobre. Nocka była już ok i potem też mu przeszło. To były objawy zmiany klimatu. Trzeci dzień to załamanie pogody więc mieliśmy wycieczkę na Hel-fajnie było. I ostatni dzień super pogoda, zdrowie dopisało tylko niestety trzeba było wracać do domu, ale cały dzień byliśmy jeszcze nad morzem a do domu wyjechaliśmy po 19.00. Jeśli chodzi jeszcze o Mikołaja to dzień przed wyjazdem nad morze dostał kataru i potem tradycyjnie rozwinęła się infekcja i kaszel. Zaczynał już ciężko oddychać więc inhalacje wróciły znowu.