LYSA oj biedni Wy.
SOSNOWICZANKA pózno to sniadanko jadlas.
AGAPA smutne sa tak mlode smierci, ale niestety nie mamy na to wplywu, najbardziej zal tych malych dzieci.
MILVA ja tez dzis cos jakoas niemrawa.
Bylam po poludniu z mama i dziecmi na zakupach, odwaliwlam maly numer bo poszlismy na zakupy do Biedronki, mama moja zostawila z tylu auta okno otwarte a jak wrocilismy to zobaczylam ze zostawiam zostawione w stacyjce kluczyki, no elegancko.
Po zakupach dzieciaki szalaly na dworzu w basenie, potem mlody sie weglem wybrudzil, cudak maly.
Teraz siedze z farba na glowie, a zmeczona jestem strasznie, spakowalam K, ktory teraz spi, jutro rano przed 6 wyjezdza. A ja z mama i dziecmi wyjedzam w druga strone jutro o 12 i wrocimy do domku w sobote nie wiem o ktorej.