reklama

Grudzień 2011

Hej, ja próbuję nie udusić mego syna:baffled: ...a tu jeszcze cały dzień przed nami... Tz nie ma przez week , więc zaciskam zęby i próbuję przetrwać. Pewnie go potem weźmie na trochę moja mama. Może do sali zabaw pojadę z nim, bo zimno okropnie- 8 stopni tylko i mokro, więc nici ze spacerów. Zaszyłabym się pod kocem na cały dzień...idę , bo już mnie ciagnie za rękę i wyje:crazy:
 
reklama
maleństwo nie zniechęcić tylko zwolnić;p coż... korporacja.. mołoch który m ludzi w nosie
milva wspolczuję ja chociaz mam męża do pomocy bo ma wolną sobotę:) ale mała od rana tez daje na maxa popalic, wyje o wszystko o wszystko jest złość krzyk itp itd, no szału mozna dostac, jak poszłam do biedronki na zakupy to łaziłam i laziłam i napawałam się ciszą;p (tzn brakiem krzyków moich dzieci)
sosnowiczanka ja wrociłam na zumbę po pol rocznej przerwie, teraz sobie pluję w gębę ze az na tyle zrezygnowałam ale chyba tego mi było trzeba zeby na nowo ją docenic, teraz znowu na zajeciach smieje mi się gęba, i korzystam poki nie pracuje i bede miala szkolenia bo potem juz czasowo bedzie gorzej, ale i tak pewnie uda mi się wyrwac choc godz. lub dwie w tyg.
 
Witajcie, właśnie wróciłam z Adim z sali zabaw. Otwarli blisko mnie nową- SUPER było. Chciałam jechać po południu ale mają tam urodziny. Teraz zasnął a ja marzę by trochę odpocząć. M. znów w pracy:-(
Milva-my to sobie możemy rękę podać.
 
Hej!

Dzisiaj mialam troche latania po sklepach bo musialam kupic buty na jutrzejsze chrzciny, sama nadal nie wiem co wlozyc haha buty kupilam czarne. Niby mam dwie fajne sukienki, dwie marynarki, 3 koszule, dwie pary spodni i spodnice wiec cos z moja sis jutro wybierzemy:)

Byla u mnie dzis kolezanka fryzjerka obciac mi klaki.

Musze jeszcze spakowac siebie na jutro, dzieci bo jada do P siostry no i P bo przeciesz biedak nie wie co ma zabrac.

Juz powoli sie stresuje jutrzejszym dniem:)
 
Milva hehe zabawa to pikuś, u mnie Kamil z reguły jeszcze przzed samym snem staje się nagle biednym zagłodzonym dzieckiem, i z wielkim płaczem prosi o jedzonkooooo, Śmiać mi się wtedy z niego chce, bo zawsze pytam przed umyciem zębów czy jeszcze coś zje. Mówi że nie a potem myje 2 razy zęby;p ale jedno co to że faktycznie jak dostanie to jedzonko to zjada, czyli moze trochę głodny jest;p
sosnowiczanka powodzenia! czekam na wieści, moja siostra dalej się nastawia na sunię:) więc może się nam uda zgadać, bo z moim psiakiem to chyba nie wypali:(
 
reklama
Witam :-)
Przepraszam za zaniedbania, ale sytuacja mnie do tego zmusiła.
Dzięki wszystkim za kciuki i to że mnie wspierałyście.

Od środy jesteśmy z Kacperkiem w domku, Maciuś zareagował super chciał oddać bratu swoje zabawki. Czasami ma chwile zazdrości jak to dziecko ale szybko mija.

Ogólnie jestem przemęczona kupą ludzi w domu i odliczam dni do odlotu babci bo bywa nieraz nerwowo i wybucha sprzeczka.

Dzisiaj była u nas położna i Kacperek troszke spadł bo waga ur. 3405g a dziś 3230g ale powiedziała że w normie.
No i martwi mnie że strasznie po jedzeniu mu sie ulewa a dzisiaj to raz tak jakby zwymiotował.

Jutro wpadne to może uda mi sie poczytac cos.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry