reklama

Grudzień 2011

inka85 jeszcze całe półtora miesiąca, a to mi się wydaje, że to taaaak długo.

malenstwo550 też mam nadzieję, że rozwiązanie będzie szczęśliwe ;P i marzę o tym, żeby udało się bez nacięcia/pęknięcia

Net-ka zdrowiejcie

Kupinosia super wycieczka w takim razie! Jeszcze trochę i może pchniemy się też takim zestawem gdzieś w Polskę... :)
 
reklama
Sosnowiczanka my dawaliśmy jej bawarkę do picia i glukozę do tego, nie pamiętam ile dokładnie.
myślę, że warto dać do wody np łyżkę stołową a jak Fifka lubi słodycze to daj jej mleczko skondensowane :-)
 
Inka- jej jak ja marzę o tym, aby Barta mama wzięła choć na jedną noc ehh...może za 10 lat się doczekam:baffled:

Nie wiem kiedy wrzesień zleciał...dzień w dzień to samo, mam chyba jakiś kryzys :no:
Wczoraj młody zasypiał 1,5 godziny!! Ależ byłam zła.
Idę , bo tylko mrudzę:cool2:
 
hej laseczki!
ja zbieram siły przed powrotem do pracy latwo nie będzie ale zaczynam od 3 tyg. szkolenia w centrum szkoleń... więc nauka nauka nauka ale przynajmniej luz od całej reszty;p, tej mniej przyjemnej;p
Jeszcze muszę badania kontrolne i okresowe zrobić, dentysta z małym bo ząbki polakować z przodu trzeba no i już mam pełno materiałów do przejrzenia zeby nie isc na szkolenie tak na sucho;;) Sama o nie poprosiłam a teraz czasu siąść nie mam bo jeszcze koncze ostatnie czapy zamówione.

Btw wiecie co moja córcia przez tą chorobę nauczyła się sama zasypiać!!!! sama zupełnie sama!! ale pfu pfu zeby się nie odmienilo. Do tej pory ktoś z nią szedł, lezeli na naszym lozku i ona zasypiala z butlą i dopiero usypiacz uciekał;o A teraz mała ma wyciągnięte juz na stale szczebelki i sama wchodzi do lozeczka z całą bandą misków, lalą, jaśkiem, kocykiem i butlą i zasypia, czasem chwile pogada, czasem pojęczy ale nie wychodzi tylko leży i usypia. Jedynie jak idzie spac to ktoś jej pomaga z całym "towarzystwem" się doczłapac do lozeczka i polozyc tak zeby i ona się w tym wszystkim zmiescila w lozeczku:) Jedynie to to że budzi mi się znowu nad ranem na mleko miedzy 4-5 rano. No ale i to zwalczymy:)

Mała wróciła do żłobka, przywitała ją pani, przytuliła i zaprosiła do dzieci, było trochę rozzalenia ale poszła ładnie. Ale strasznie mnie to ujęło że Pani sama z siebie do niej podeszła jak weszlismy i ją tak wyściskała chocby to jej było dziecko:) Fajnie.

Mały ma fajny tydzien w przedszkolu, owocowy! dziś kazde dziecko miało przynieść po 1 owocu z ogrodu(nie dosłownie ale chodziło o takie polskie typowe ogrodowe owoce) Młody niósł dumnie gruszkę:) Jutro mają miec czapki z daszkiem bo będą Badaczami owoców, hm.. nie wiem na czym to polega ;p w czwartek przyjezdza nowu teatrzyk i będzie czerwony kapturek a w piątek mają jabłkowy dzień, mają "smakować" różne jablkowe przetwory i własnie rodzice mają chętni pomóc, zgłosiłam się i robię szarlotkę, będzie tez ponoc, mus, kompot itp itd
Powiem wam że jestem strasznie zadowolona z tego przedszkola, nie stają na laurach ale na glowie:d żeby aktywnie i efektownie zorganizowac czas dzieciom:) Bardzo dobrze trafiliśmy mimo.. że mało to nie kosztuje:)

Milva
życzę żeby szybciej babcia się przekonała do wspolnej nocy z wnukiem:)
Sosnowiczanka gdzie te psiaki!!! ja czekam, a moja siostra jak się dowiedziała że są pieski(tak wywnioskowałam z Twoich postów) to już nawet nie nalega na sunię. ;p Prosiła zeby się dowiedzieć co i jak, bo oczywiscie jest zainteresowana maluchem(w odpowiednim czasie oczwiscie jak podrosnie)
Violett jak się udały chrzciny? Fajna sprawa być dumną chrzestną no nie???
Kupinosia super że wypad się udał:) mi się tez taki marzy, może w wakacje uda się usuplać trochę wspolnego czasu:)
malenstwo matkooo normalnei pokłony za dalsze cycowanie:) chyba jeszcze tylko freiya tez karmi no nie?? czy kogos pominęłam
rojku niby długo ale teraz to już zleci nawet nie będziesz wiedziała kiedy:) juz czekamy oczywiscie na Hanusię
sergii super że macie zielone światło od gina bo teraz tylko już wystarczy dobrze zadzialać i czekac na fasolinkę:)
ja nieraz się wkurzam na swoje maluchy, czasem sił mi brak, ale za żadne skarby bym nie zmieniła tego stanu rzeczy!! Dwojka musi byc:)
 
Kupinosia - super, że jesteś zadowolona z wypadu. Ja czekam niecierpliwie do listopada na swój.

Sergii - fajnie że decyzja podjęta. Starać się starać teraz proszę:cool2:

Ja tam sobię chwalę różnicę wieku między dziewczynami. Też kiedyś myślałam ze będzie mniejsza, ale tak szczerze jak kobieta pracuje to nigdy nie ma dobrego czasu, żeby zajść w ciążę, bo zawsze coś.
Bez stresu można powiedzieć i wyrywania sobie włosów mogłam spokojnie zająć się Zulką, a Kamilka już była na tyle duża, że nie wymagała mojej uwagi. Kama bardzo dużo mi pomaga i świetnie się zajmuję Zu teraz.

Ja nie miałabym nic przeciwko 3 dzidziusiowi, ale jak ktoś dałby mi gwarancję, że nie przytyję znowu ponad 30 kg i nie będę znowu rodzić 11h. Jakoś tak wymęczona jestem drugą ciążą. Wiek też robi swoje.
 
Dzieki wielkie, Dziewczyny, za wszelkie dobre życzenia i teraz proszę o trzymanie kciuków, bo już po staraniach w tym miesiącu i pozostaje czekać na termin @ i test z II kreseczkami ;-)

Inka zazdroszczę megazakupów i wycieczki Aleksego do Dziadków :tak:
Milva moi też jeszcze nigdy na noc młodej nie wzięli, ale ostatnio wjechałam mojej mamie na ambicję, że w ciągu tygodnia tak strasznie marudzi że nie widuje Gabi przez jej pracę, a jak przychodzi co do czego to się broni rękami i nogami żeby ją wziąć na noc do siebie :-p Tak, jakby Gaba była małym rozbójnikiem, a moja mama zapomniała jak to jest zajmować się bąblem. No i poskutkowało - 19-go moja siostra robi imprezę urodzinową w lokalu i Gabrysia idzie do dziadków na noc a my mamy wolne :-)
Asko super z tym przedszkolem faktycznie i cieszę się bardzo, że Karolcia sama zasypia :-) Oby tylko w kryzysie nie dać się przekabacić, to się już nie oduczy ;-)
Ewka między mną i siostrą jest 8 lat różnicy i to zupełnie dwa różne światy... Między mną a bratem jest 5 lat, a dogadujemy się super :-) Wiadomo, życie pisze swoje własne scenariusze i mimo że mniejsza różnica wieku jest korzystniejsza dla dzieci, nie zawsze się tak da... No ale charakter dziecka też ma znaczenie w kwestii dogadywania się z rodzeństwem ;-)
Rojku trzymam kciuki, żeby obeszło się bez pękania i nacinania. Nie wiem, od czego to zależy, ale mnie gin na wizycie kontrolnej powiedział, że zszycie po porodzie wygląda "ślicznie" :sorry2: i że mam się nie martwić, bo przy drugim nie będzie nacinania ani pękania. Oby się nie mylił!
Netka dużo zdrówka dla Was! Wracaj szybko!

Mam problem z Gabi, zaczęła mi ostatnio obgryzać paznokcie i nie wiem, jak ją tego oduczyć... :dry:
 
Ewka- ja właśnie gdybym chciała mieć drugie dziecko, to tylko wtedy , gdy pierwsze będzie w miarę samodzielne- jak u Ciebie...ale to już nierealne, bo wtedy miałabym 40-stkę na karku i zapewne zero cierpliwości;-)

Bart śpi, chwila spokoju.
 
Sergi trzymam kciuki za fasolkę.

Rojku zobaczysz jak to szybko zleci. Ciesz się brzuszkiem póki go jeszcze masz:-)

Ja chora:-( Wczoraj pomagałam P. w kręceniu zbrojenia bo dobrze się czułam, a w nocy temp. prawie 39st. Dziś czuję się fatalnie. Nie mam siły na nic. Po zrobieniu kilku kroków dyszę jak nie wiem co.
No ale jest coś co poprawiło mi humor. W tamtym tygodniu w wiosce obok naszej zmarł młody tata 4 dzieci (miał chyba 32lata). Najstarsze chodzi do II klasy podstawówki. Mieszkają w domu, w którym nie ma bieżącej wody:szok: Po tym co spotkało tą rodzinę napisałam na str. naszej gminy pytanie do wójta czy może jakoś pomóc tej rodzinie np. w znalezieniu "normalnego" domu i zorganizowaniu jakiejść zbiórki publicznej dla tej kobiety. I napisałam też że jestem chętna do pomocy w organizacji takiej zbiórki. I wiecie co? Dziś przeczytałam jego odp. na moje pyt. Była b. krótka. Pan wójt chce sie ze mną jak najszybciej spotkać bo temat jest pilny.
Cieszę sie, że być może będę mogła pomóc komuś, kto naprawdę potrzebuje pomocy. I w związku z tym mam dziewczyny do was pytanie. Czy w razie co chciałybyście się jakoś przyłączyć do tej pomocy np. jakimiś wpłatami czy ubrankami po swoich dzieciach? Pytam, bo na rozmowie z wójtem chciałabym mu przedstawić taką propozycję pomocy
 
reklama
asko tak chyba tylko ja i freiya jestesmy jeszcze mamami cycujacymi:))u mnie chyba tak zostanie do 18:)) chyba jeszcze przed wyjsciem na disko bedzie mamusiu daj cycusia ha ha:zawstydzona/y:a co do przedszkola to super ze tak wymyslaja przez to chyba dzieciaki chetniej chca chodzic:))

ewka to dawaj teraz czas na chłopaczka:P
sergi trzeba oduczyc ja jak najszybciej bo pozniej bedzie mega problem moze pomaluj pazurki lakierem moze jej sie tak spodobaja ze nie bedzie obgryzac???
milva a moze Bart by był spokojniejszy przy braciszku albo siostrzyczce:PPP
agapa ja jakas niewielka kwote bym mogla wplacic:Pbo nigdy nie wiadpomo czy ja kiedys nie bede potrzebowala pomocy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry