hej laseczki!
ja zbieram siły przed powrotem do pracy latwo nie będzie ale zaczynam od 3 tyg. szkolenia w centrum szkoleń... więc nauka nauka nauka ale przynajmniej luz od całej reszty;p, tej mniej przyjemnej;p
Jeszcze muszę badania kontrolne i okresowe zrobić, dentysta z małym bo ząbki polakować z przodu trzeba no i już mam pełno materiałów do przejrzenia zeby nie isc na szkolenie tak na sucho;

Sama o nie poprosiłam a teraz czasu siąść nie mam bo jeszcze koncze ostatnie czapy zamówione.
Btw wiecie co moja córcia przez tą chorobę nauczyła się sama zasypiać!!!! sama zupełnie sama!! ale pfu pfu zeby się nie odmienilo. Do tej pory ktoś z nią szedł, lezeli na naszym lozku i ona zasypiala z butlą i dopiero usypiacz uciekał;o A teraz mała ma wyciągnięte juz na stale szczebelki i sama wchodzi do lozeczka z całą bandą misków, lalą, jaśkiem, kocykiem i butlą i zasypia, czasem chwile pogada, czasem pojęczy ale nie wychodzi tylko leży i usypia. Jedynie jak idzie spac to ktoś jej pomaga z całym "towarzystwem" się doczłapac do lozeczka i polozyc tak zeby i ona się w tym wszystkim zmiescila w lozeczku

Jedynie to to że budzi mi się znowu nad ranem na mleko miedzy 4-5 rano. No ale i to zwalczymy
Mała wróciła do żłobka, przywitała ją pani, przytuliła i zaprosiła do dzieci, było trochę rozzalenia ale poszła ładnie. Ale strasznie mnie to ujęło że Pani sama z siebie do niej podeszła jak weszlismy i ją tak wyściskała chocby to jej było dziecko

Fajnie.
Mały ma fajny tydzien w przedszkolu, owocowy! dziś kazde dziecko miało przynieść po 1 owocu z ogrodu(nie dosłownie ale chodziło o takie polskie typowe ogrodowe owoce) Młody niósł dumnie gruszkę

Jutro mają miec czapki z daszkiem bo będą Badaczami owoców, hm.. nie wiem na czym to polega ;p w czwartek przyjezdza nowu teatrzyk i będzie czerwony kapturek a w piątek mają jabłkowy dzień, mają "smakować" różne jablkowe przetwory i własnie rodzice mają chętni pomóc, zgłosiłam się i robię szarlotkę, będzie tez ponoc, mus, kompot itp itd
Powiem wam że jestem strasznie zadowolona z tego przedszkola, nie stają na laurach ale na glowie:d żeby aktywnie i efektownie zorganizowac czas dzieciom

Bardzo dobrze trafiliśmy mimo.. że mało to nie kosztuje
Milva życzę żeby szybciej babcia się przekonała do wspolnej nocy z wnukiem
Sosnowiczanka gdzie te psiaki!!! ja czekam, a moja siostra jak się dowiedziała że są pieski(tak wywnioskowałam z Twoich postów) to już nawet nie nalega na sunię. ;p Prosiła zeby się dowiedzieć co i jak, bo oczywiscie jest zainteresowana maluchem(w odpowiednim czasie oczwiscie jak podrosnie)
Violett jak się udały chrzciny? Fajna sprawa być dumną chrzestną no nie???
Kupinosia super że wypad się udał

mi się tez taki marzy, może w wakacje uda się usuplać trochę wspolnego czasu
malenstwo matkooo normalnei pokłony za dalsze cycowanie

chyba jeszcze tylko freiya tez karmi no nie?? czy kogos pominęłam
rojku niby długo ale teraz to już zleci nawet nie będziesz wiedziała kiedy

juz czekamy oczywiscie na Hanusię
sergii super że macie zielone światło od gina bo teraz tylko już wystarczy dobrze zadzialać i czekac na fasolinkę
ja nieraz się wkurzam na swoje maluchy, czasem sił mi brak, ale za żadne skarby bym nie zmieniła tego stanu rzeczy!! Dwojka musi byc
