reklama

Grudzień 2011

Ja dzisiaj spędziłam pół dnia na szkoleniu w państwowej inspekcji pracy i prawie juz tam zasypialam.
Kota-wiem że to przykre ale chyba trzeba przeczekać. Rozmawiać z Kubinkiem i tyle. Rizgada się i potem nie opedzi się od dzieciaczkow.
Zabieram się za książkę....
 
reklama
Kota mój Młody też nie mówi a obraca się wśród dzieci moich koleżanek czyli głównie rozgadanych 3latków. na szczęście one rozumieją, że on jeszcze mały, że nie mówi i że przez to nie jest gorszy.
wydaje mi się, że trzeba ten ciężki okres przeczekać. mi zapewne serce by pękało jak Tobie.
wg mnie nie możesz jednak go izolować. trzeba chyba tłumaczyć tym dzieciom i tyle.
a pewności siebie Q nie straci, nadrobi wszystko jak będzie już gadał.
 
Kota kurcze az mi sie zrobilo przykro jak sobie wyobrazilam Q czasmi dzieci za bezlitosne i uwazam wlasnie ze rodzice powinni od malego dziecia wszystko tlumaczyc wlasnie moze jakies slodycze albo jakas fajna zabawke wez z Q dzieci na takie cos leca:)
ROJKU jak tam nadal w dwupaku??

dziewczyny poczytalam na roznych forach i napisalam tej dziewczynie z allegro jakies artykuly ze to podchodzi pod kradziez i wyludzenie i ze zglaszam sprawe do alllegro i na policje i co odezwala sie haha i glupio sie tlumaczu awaria neta hmm tylko dziwne ze telefonow tez nie odbierali napisala ze kase juz wyslala wiec mam nadzieje ze dojdzie na konto bynajmniej mam nauczke zeby slepo ludzia nie ufac
 
Nastazja - wygadaj się do nas, nie trzymaj w sobie- poczujesz się lepiej:tak:Czekam na grupie!

Kota - smutne co napisałaś, ale co zrobić. Nie da się przyspieszyć tego aby Q zaczął mówić. Może tak jak dziewczyny piszą- przekupstwo? Bart kompletnie nic nie mówi, ale nie spotkaliśmy się na razie z jakimkolwiek odrzuceniem wśród dzieci, a ma kontakt raczej ze starszakami .

No właśnie- Rojku??? Żyjesz?;-)


Wczoraj na tych zajęciach tanecznych zgrzałam się jak na aerobiku! Była 4 dzieciaczków - 3 starszych i dziewczynka 1,5 roku . Bart na początku, gdy czekaliśmy to najlepiej by mi wszedł na głowę, ale już w sali zaraz poleciał do sprzętu z muzyką:-p Mmay razem z dzieciaczkami się bawią- tzn biegamy, skaczemy, pokazujemy różne rzeczy w takt muzyki. Bart był bardzo zadowolony! Z pokazywaniem na razie kiepsko - wolał latać w okół , ale zawsze bił brawo, robił bęc i kazała szybko włączać następną piosenkę:-p Oczywiście nie było opcji aby ktoś go złapał za rękę do kółka:rofl2: Także część robiliśmy razem na moich rękach. Na pewno będę z nim chodziła , bo kontakt z dzieciakami ma i może się coś nauczy????
Ta dziewczynka mała wszystko pięknie pokazywała ...a my jak takie dzikusy ze wsi hahaha:rofl2:
 
maleństwo - dobrze zrobiłaś !
Kota- moim zdaniem Nastazja dobrze radzi, spróbujcie tak. Ja sie martwię o Q bo on wrażliwy chłopczyk. Może być właśnie tak że sie zblokuje całkowicie z mową, zamknie w sobie ale niekoniecznie, oby nie. Na własnej skórze sie przekonałam kiedyś jak podłe mogą być dzieci, rówieśnicy. Jako jedyna w klasie nosiłam okulary...
Milva- zazdroszcze tych zajęć, też chce !

Też ostatnio miałam przygodę z allegro. Sprzedałam w moment, KUP TERAZ bo głupia za niską cene dałam na wózek/pchacz. Kobieta kupiła w czwartek, zapłaciła i prosiła żebym błyskawicznie wysłała paczkę przed 15tą tak żeby doszła do piątku. Na allegro zadeklarowałam paczke ekonomiczną no ale ok. Zgodziłam sie. M zły był na mnie. Specjalnie musiał odrywać sie od malowania, przebierać. Lecieć do garażu po wózek. Oryginalny karton był w piwnicy. Spakować i grzać na pocztę bo hrabina prosiła a ja wyrozumiała sie zgodziłam. Później nawet mi nie odpisała na maila czy paczka doszła na czas, ani dziękuję a ni pocałuj mnie w d. Dobrze przynajmniej że nie musiałam dopłacać do przesyłki.
 
Kota, mam nadzieję, że to Q nie przybije, a wręcz uodporni. Nasze dzieci, nawet jeśli nie mówią, dużo rozumieją, więc staraj się nie rozmawiać przy nim o tej sprawie, tzn. żeby jego odczucia się nie nasilały. Może warto też czasem wspomnieć co on potrafi, albo ma, a tamte dzieci nie? Żeby wiedział, że raz w tę, a raz we wtę ;) Na pocieszenie powiem Ci, że Twoja sytuacja ma swoje uroki. Wczoraj po pracy przysiadłam koło dziecka, żeby się przywitać, bo akurat oglądała swoją ulubioną bajką, od której się nie da oderwać. Ja jej daję buziaka, a ona mi na to "Nie pikadzaj! Ogląda Ema Stlaziak Sam!"... Nie ma jeszcze 2 lat, a już jej matka w czymś przeszkadza! ;p :)
 
Mła - ha ha ;-) też pomału zaczynam doświadczać tego samego ;-) ostatnio podczas kąpieli, E. zaczęła odpychać mnie rączką i mówi: idź mama, idź... nie ciem... idż mama! ;-) (i pokazała na drzwi).... po prostu super ;-)

Elenka ostatnio mocno manifestuje poczucie własnosci. Wszystko jest tylko moje i moje. Ostatnio pomagałam wyjść jej z auta i jakiś chłopiec przechodził obok, nic nie mówił, tak po prostu przechodziła, a E. do niego: moje auto! moje! ;-)
Duzo jest takich sytuacji, na każdym kroku i to wystarczy, że ktoś obok przechodzi albo spojrzy się na E. a ona akurat coś trzyma w rączkach... Też wasze dzieciaczki tak reagują?
 
Kupinosia - Netka z Niną zostają na dłużej w szpitalu? Mówiła coś? Może mała rota ma ... trzymam kciuki za nie.

A_gala - Bart nie mówi, więc etap na "moje" pewnie nas dopiero czeka;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry