My już po wycieczce,było fajnie,bo nie za gorąco..mała się wybiegała,zjedliśmy lody i w ogóle było miło
.Teraz mała się kąpie, tatuś czuwa, a ja się byczę przy kompie
..
My powolutku przygotowujemy się do przeprowadzki,która już w piątek.
Jak na razie mam 6 dużych kartonów,a to tylko ze strychu i górnych półek w sypialni.
Już jestem wykończona,a co dopiero jak trzeba będzie wszystko popakowac
Teraz usiadłam bo słabo mi się zrobiło,mąż się wziął za wyrzucane zbędnych rzeczy.
Anineczka,Ty uważaj na siebie i się nie przemęczaj za bardzo z tą przeprowadzką!!!Pamiętaj,że teraz jesteś najważniejsza:-)
Witam sie z pracy

gnije tu od 10-20 masakra

Siedze sobie właśnie,wcinam kanapki popijajac goracy kubek i sie zastanawiam czy za urodzenie dziecka przysluguja mi jakies pieniazki(nie liczac macierzynskiego), czy musiala bym sie predzej gdzies prywatnie ubezpieczyc? Tylko o tym prywatnym ubezpieczeniu sie nie myslalo, bo ciazy nieplanowalam...hm..
Nikuss, 10 godzin w pracy?? Ja pierdykam - masakra..u nas w firmie w ciąży pracuje się 6 godzin..
A ja właśnie wyciągnęłam szarlotkę

i będę ciepłą pałaszować
Dagne,mmm..zrobiłaś mi smaka tą szarlotką,jeszcze na ciepło,do tego lody...mmm..oj,zjadłabym;-)
hej!! a ja dogorywam, wczoraj pełna energii dziś do du..py.. masakra najchetniej przelezałabym dzien, a ty mały ciagle bryka, marudzi cos kombinuje. Musze się zebrać i isc na spacer i na jakies lody moze

. Zrobiłam dzis zakupki na allegro dla małej.. kolejne zreszta..
Asko- ja dzisiaj mam odwrotnie,w końcu można normalnie oddychać i się nie rozpływam:-)..co fajnego kupiłaś na Allegro?
W piątek wieczór poczułam ukłucia w dolnej części brzucha ale poszłam spać, rano nie przechodziły więc odczekałam jeszcze chwilkę i pojechałam do szpitala. Chciałabym być zawsze tak potraktowana przez lekarzy jak w tym szpitalu (Ujastek - info dla Krakowianek). poszłam do pielęgniarak i zapytałam czy lekarz mógłby mnie przyjąć - powiedziały że oczywiście - już przyjdzie Pani doktor. Przyszła dosłownie za 2 minuty i zaprosiła do gabinetu. Zbadała, zrobiła USG, powiedziała że szyjka zamknięta, że maluszek wilkościowo dobry i nic złego się nie dzieje więc możliwe że to pęcherz. Dała zapobiegawczo magnez i duphaston i nakaz leżenia do wizyty u gina (którą mam w środę) i powiedziała że gdyby cokolwiek gorzej bolało mam od razu do nich przyjechać i przyjmą mnie na oddział. Powiem Wam że poczułam się jakbym była conajmniej celebrytką hihi. Tak powinno być zawsze, u każdego lekarza i w każdej przychodni!
Pyszczek,tylko pozazdrościć takiego przyjęcia!!!Super!!Ale życzę Ci,żeby do wizyty było już wszystko ok (po wizycie także:-))!!!
strasznie zmeczona ostatnio jestem, nie moge sie zebrac, w nocy praktycznie w ogole nie spie, w ciagu dnia chodze jak zombie, na 90% od pazdziernika ide na zwolnienie lekarskie, bo jak tak dalej bedzie to sie wykoncze. dzis wstalam o 10, zjadlam sniadanie i ... poszlam spac, z malym przerwami drzemalam do teraz! maly szaleje mi w brzuchu, az milo, w nocy mnie podkopywal juz pod zebrami!! a to nie bylo zbyl mile uczucie :-)
czy Wy tez takie senne chodzicie? mnie to przypomina moja sennosc z pierwszego trymestru, chyba mmoja drugotrymestrowa porcja energii zaczyna sie konczyc :-( coraz ciezej sie czuje..
Kotka,podziwiam Cię za tą pracę..do października??

wow..co do senności- to różnie bywa..zależy od dnia.Najgorzej,że mi się zwykle chce spać,jak mała wstaje z drzemki południowej..
