reklama

Grudzień 2014

A u mnie niestety nie udało się pogodzić psa z dzieckiem. Jak Nelly się urodziła, to miałam psa od 13 lat. No i skończyło się na izolacji. Nie pomogły szkolenia, tresury i odpowiednie przygotowanie.....umęczyliśmy się strasznie, ale sumienia nie miałam jej oddać:sorry2:

Czarna nie życzę Ci abys doświadczyła tych wszystkich ekscesów, ale ponoć równowaga w przyrodzie musi być, więc kto wie:-p Ja wciąż czekam na to chociaz jedno, które nie da mi popalić:-)

Katjana kurcze, żeby Twój szoku nie doznał jak odkryje prawdę:-D Nie no, śmieję się. Oby jednak nie dane Wam było poznawac tych najgorszych stron:tak:

Qraa....hahahaha....powiadasz męza wytresowałaś:-D No super. Oby i teraz się udało;-)
 
reklama
No my mamy psa...ale to taki mongol że szok. Teraz mamy jack russell terrier. Przedtem amstaff. Amstaffka niestety zdechł 6 miesięcy po ur córki. Byłą słodka i pilnowała małej. PrZeniosła się z naszego łóżka i spala koło małej łóżka. Jak córkę karmilam to ona pysk kladla koło córki i zasypiala. Potem z 2 lata nie bylo nic no i teraz jack.
 
Ostatnia edycja:
Madzia, ja juz widzialam jego mine gdy bylismy u szwagierki ktora urodzila jakis czas temu, jak dziecko narobilo w pieluche :-D haha bezcenne. On mysli, że jego bedzie fiołkami załatwiac swoje potrzeby :-)

Aaa a co do "szczesliwego,, okresu ciazy, to ja wcale nie czuje tego szczęścia, ciagle humorki, raz smiech raz placz.
Albo to i to w jednym czasie.. :confused: Czuje sie jak wieloryb, i do tego ciągle spięcia z facetem. Ale juz od ostatniej klotni, to posluchalam Was i jednym uchem wpuszczam drugim wypuszczam, nie bede sie denerwować bo maluchowi szkodze tylko. :-( No ale ogolnie idzie w dobrym kierunku.
Zadowolenie w 100% bedzie jak za 2 tygodnie zobacze malucha i uslysze dobre wiesci, że wszystko ok i w ogole :-)
 
turkuć- trzymaj się kochana, dobrze, z ew porę zareagowałaś, trzymam mocno kciuki !!!!
olushia- to dobra cena, chyba też się wybiorę
magda z uk- mnie też dopadła depresja, tak marzyłam o ciąży, a tu co, leży koło mnie zawinięty kurczaczek i , że niby ja jestem za niego odpowiedzialna? ode mnie zależy, czy będzie najedzony, czysty i ubrany? gdzie moje spanie do 12? to był szok!
quraa- mi pies został w posagu, mała Ania 12 letnia chciała pieska, a piesek odszedł jak miał 16 lat! I nie ma zmiłuj, wakacje, nie wakacje, musiałam się wkupywać w łaski sąsiadów, szwagierka przewracała oczami i od wielkiego dzwonu zgadzała się, żeby z nim wychodzić, a noworodek w domu, a tu kłaki po kostki, codzienne odkurzanie i mycie podłóg, never ever :-)
My po spacerku , komary pogryzły mnie od stóp do głów, nawet w tyłek mnie jeden użarł, aż się zdziwiłam, bo spuchło wielkości wiśni.
Czy któraś z Was posiada może wiedzę prawna w dziedzinie mianowicie "ciąża, a działalność gosp. , a zasiłek ciążowy" Koleżanka nagrała mi temat (pracująca w mopsie) że przychodzą brzuchate panie, miesiąc przed porodem otwierały działalność, żeby potem ja zawiesić i mieć kaskę z tego... zaczynam myśleć, co tu zrobić, jak zus uwalił mi 400zł z pensji
 
Agrafka, slyszalam o tym i nawet sie nad tym zastanawiam.
Mam znajomego urzednika, i troche mi powiedzial aczkolwiek boje sie ryzykowac, bo podobno teraz sa duze kontrole i nie masz gwarancji ze bedziesz miala ten zasilek, a skladke trzeba oplacac. I najlepiej nie miesiac ale dwa miesiace przed porodem coby bylo wiarygodniej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry