Cześć dziewczynki!
Macie rację, grzybica to jest koszmar. Ja borykam się z tym problemem całe życie, jakaś taka wrażliwa jestem cholera. Zawsze coś. Po każdym antybiotyku to bankowo, pomimo osłon, zmiana proszku, wody i już mam swędziawkę.
teraz też, a to dopiero początek ciąży

Lekarz mówi, że jeszcze nic mi nie da, bo za wczesna ciążą, w sumie bez sensu jak dla mnie bo przecież kartofelek zabezpieczony, no ale. Jedno co mnie zastanawia, to inność tej grzybicy. Zawsze wiadomo swędzi, piecze itd, a teraz .... tylko upławy serowate spłaszczone kuleczki, które pojawiły się jak zaczęłam brać duphaston. Czy któraś z was też bierze ten lek i ma może podobne objawy?
Powiem wam moją historię z poprzedniej ciąży. Wiadomo młodsza byłam o wiele i bardziej wyczulona. Ale ide do lekarza i czuję że coś tam nie tak, bo swędzi itd. Po drodze spotykam pod arkadami faceta i kupuję od niego prawdziwki

, które chowam do reklamówy

Wchodze do lekarza, on mnie bada itd i nagle mówi ...
no grzybki to pani lubi widzę ...
ja myślę kurde, pewnie zapach z reklamówki albo coś tam wypadło i odpowiadam ...
a owszem uwielbiam .... a on do mnie ....
i grzybki też Panią lubią jak widzę, ciekawe co to prawdziwek, podgrzybek czy muchomorek
a ja do niego .... oj nie, nie ja tylko prawdziwki
....... zsiadam z fotela on pisze receptę. Myślę kurde ale po co. Daje mi i mówi to Pani sobie wykupi do grzybków. To ja do niego, do grzybków Panie doktorze, do grzybków to już mam sos

On na mnie patrzy już jakoś tak dziwnie, a ja czytam receptę a tam (kiedys był taki specyfik CHLORCHINALDIN - POTOCZNIE STOSOWANY DO SSANIA NA GARDŁO). I MÓWIĘ ...
chlorchinaldin? to co ja mam to do ssania?
a on już chyba nie wytrzymał napięcia i odpowiada .... nie do cipania

Wzięłam te swoje grzybki w reklamówce i poszłam

hahahha fakt, jestem blondynką, ale kiedyś tych kawałów jeszcze nie było :0 uffff dopiero by sobie pomyślał
POZDRAWIAM WAS GRZYBKOWE KOBIETKI
