• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Holandia

Aneta222,nie przejmuj sie ,wszystko sie ulozy.Ja bylam taka slomiana wdowa przez 4 lata,sezonowo.Zarabialismy na zycie,studia,wlasny interes,ale dwoch domow utrzymywac sie nie dalo z jednej pensji.Zdecydowalismy sie na NL.Nie martw sie;-)Zobaczysz,ze nim sie obeirzysz,to ta rozlaka bedzie tylko wspomnieniem.
 
reklama
tulipanek dziękuję za wsparcie:happy:. Mam nadzieję, że tak będzie jak napisałaś:happy:. Narazie gdy usłyszę męża głos to tylko "ryczę", nie potrafie wydukać zdania:sad::sad::sad::sick::sick::sick:. Wyjechał dzisiaj o 5 rano, a ja już chcę aby wrócił, jak ja dam radę do stycznia:no::no::-(:-(, nie wspomnę już o świętach......:-(:sick::sad::no2:
Podziwiam Cię 4 lata???:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: O nie tyle to ja napewno nie dam rady :no::no::no:.
Max 2 lata jeśli się dostanę na UAM, a jeśli nie to jak dzidzia będzie zdrowa to max rok. planować to ja sobie mogę, ale to nie zawsze tak jest jak się planuje....:confused:
 
Wiecie co, chyba znowu będę chora...:-( Mąż przywlókł coś z pracy i teraz już obydwoje kaszlemy:oo2:. Piję herbatę z cytryną i chyba czas niedługo do łóżka...

Paulina ! Odzywaj się i opowiadaj o weselu ! A jak córeczka zareagowała gdy Cię zobaczyła po tak długiej rozłące ?!
 
A mnie dzis wkurzyl maz :wściekła/y::wściekła/y:
Wywiesilam dzis w supermarkecie ogloszenie, ze szukam kogos do prasowania. Po prostu mam dosc ciaglego stania za decha. Mam tysiac innych rzeczy do zrobienia i wolalabym wiecej czasu spedzic z malym. Maz zaczal cos tam mruczec, ze to drogo wyjdzie itp. To ja mu na to, ze moze byc gratis, bo on zamiast spedzac wieczory przed kompem moze prasowac :angry:. Opierniczylam go i caly wieczor spedzil na prasowaniu :-p:-pA ja rozlozylam sie na kanapie i ogladalam sobie Desparate Housewives :-p:-)
 
Anetka,ja pracowalam,takze czas mi szybko mijal,bylam caly czas wsrod ludzi e tak sie wyraze.A ty siedzisz w domciu,martwisz sie ciaza i myslisz pewnie caly czas:-(.Pozatym on jezdzil na 4 miesiace,ostatni rok tylko przed naszym wyjazdem siedzial non top.Przygotowywal grunt,uczyl sie jezyka,zeby jak sprowadzi rodzinke nie zginac w tej dzungli:-D:-D
Jolka-wspolczuje;-).Ja za to w NL nie choruje,nawet alergii nie mam:happy:
Czy ktoras z was szukala pracy przez cwi?Czy Polka ma szanse znalezc prace przez holenderskiego posredniaka?Ciekawa jestem.
 
tulipanek no właśnie siedzę w domu i się zamartwiam. Synuś w przedszkolu a ja siedzę w pustych ścianach sprzątam i gotuję obiadek:baffled:, ale już niedługo jak urodzi się dzidzia to z pewnością nie będę miała czasu na rozmyślanie.
jolka zdrowiej, zdrowiej!!! Herbatka z cytrynką, miodem i do łóżka:tak:.
Miłego dnia życzę:-D
U mnie słoneczko świeci, ale jest troszkę wiaterek.
 
Hejka kobitki,

oj Was tu nadrobić to niemożliwe, choć miałam nadzieję że aż tak sie nie rozpiszecie...
więc aby było miło: dla każdej buźka i spełnienia tego co potrzeba :tak:
-----
A u mnie ....w poniedziałek zamiast gorącego prysznica miałam spanie w stanie: brudas po 12 godzinach podróży.....nie było u nas wody, cieszę się że miałam troszkę w czajniku na herbatkę i na umycie zębów:sorry2:
A wesele...hmmmm, oj będzie zawsze co wspominać.
Zacznę że jest u nas tradycja "tłuczenia butelek" w dzień przed śłubem, tuż u drzwi pani młodej, a potem jedzenie i picie do jakieś 24....więc małżonek już wytrenował picie na sobotnie balety, a ja podjęłam decyzję że nie biorę antybiotyku bo sama chcę się w sobotę bawić.......A w sobotę było pięknie, kościółek barokowy, odnowiony, państwo młodzi prezentowali się rewelacyjnie.....restauracja wspaniała, stoły suto zastawione, i jedzeniem i piciem :cool2:......a orkiestra grała i się tańcowało....aż do godziny 2:30 kiedy to mój mąż był zlany jak ta lala i gadał głupi a mnie wnerwiał więc powiedziałam mu coś nie tak jak powinnam, wyszłam do toalety a kiedy wruciłam go już nie było :szok:.......Przeszukaliśmy wszystko na około restauracji, objechaliśmy drogę w kierunku mego domu, Bydgoszczy i miasta tego co była imprezka....chłopa brak....a on bez dokumentów i z 10 złotymi w kieszeni.Sprawdziłam postój taksówek, oni przez SB wypytali kolegów-NIC, izba wytrzeźwień-NIC, na Policję :-(....spisanie danych i szukanie, bo to obcokrajowiec, więc nie ma czekania.Do tego agencja ochrony z restauracji go szukała.....nic......:-(......Siedziałam na policji, jeździłąm wszędzie gdzie się da, kiedy o 6:30 tatko zadzwnił że mój małżonek dotarł na pieszo do domu...zdążył wytrzeźwieć i nabawić się tysięcy odcisków.....a ja wstydu, gdyż poza mną całę wesele go szukało :zawstydzona/y::wściekła/y:
Mówię Wam.....ja mu jeszcze w życiu zafunduję takiego stresa a potem taki wstyd.....w oczach miałam fatalne myśli...co powiem jego rodzicom, dziecko nasze jeszcze roczku nie ma....czy mam wracać sama do Holandii do córki i z nią tu wrucić, czy zostawić ją tam na razie u dziadków a tu go szukać.....Oj jeden wielki syf w głowie.
Teraz z nim gadam.....ale to nadal we mnie siedzi.
Wniosek-nigdy więcej dać mu pić na imprezach, co najwyżej 2 drinki a nie na czysto-po polsku wódkę :wściekła/y:
------------
Dobra, mała śpi a ja mam sterte prania do prasowania.....i nie mam nikogo kto nawet za 0,50 poprasuje ;-) więc do roboty.
Miłego dnia
Pola- gratulacje dla Mejeczki-oj szybka dziewczyna z niej w postępach rozwoju :tak:
 
Paulina-Anna,
ja mojego obcokrajowca nauczylam pic,jako jedyny wychodzi z portelamu (przynajmniej tak sie nazywa to tluczenie szkla w okolicach Poznania) o wlasnych silach i na drugi dzien nie ma kaca.Podeslij tego Twojego na lekcje do nas;-) :-). Przynajmniej to wesele bedzie dluzej pamietane !

Moj malzonek oznajmil,ze dzisiaj mnie zwalnia od garow i wieczorem wyskoczy po chinszczyzne:-D.
 
reklama
No Paulina to mialas przejscia bidulko :baffled::baffled::baffled:
Ja bym mojemu slubnemu po takim wyczynie taka jazde bez trzymanki zafundowala, ze do konca zycia by pamietal :wściekła/y::angry::wściekła/y::angry:
No ale tak naprawde, to trzeba dziekowac Bogu, ze wszystko sie dobrze skonczylo :tak:i tylko na odciskach ;-)

Moje mlode juz zdrowe. Bylo dzis w zlobku i opiekunki nic niepokojacego nie zauwazyly. Czyli poradzil sobie z wirusem bez lekow :tak:

Pedze ogladac jakis filmik a potem siup do lozia, bo jutro znow pobudka punkt 6 :baffled:

Dobranoc :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry