• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Holandia

reklama
Witam :-) deszczowo oczywiscie...

Paulina- co do plam to uzywam Shout, czasem pomaga, a czasem niestety nie....
Jola- kuruj sie czym tylko mozesz,najlepiej herbata po goralsku i do lozia :tak:
Missdior- jak bedziesz cos otwierac to sie polecam jako magister filologii polskiej ze specjalizacja pedegogiczna :cool2::cool2:
Pola hipoteka podpisana czyli jak to mowia slowo sie rzeklo... :-D

Ok. pedze do ksiag poki maly w creche ..
 
Też sobie tak rozmyslałam, że chciałabym dziecko w przyszłości do jakiejś polskiej szkółki posłać, ale jak sie człowiek zastanowi, to te szkoły są przeważnie w soboty, w połowie dnia i jeszcze czas sie traci na dowożenie, czyli cały dzień "rozwalony" i nic innego nie mozna planować... Chyba rzeczywiście najlepszym rozwiązaniem jest uczenie samemu z książek kupionych w Polsce. Pod warunkiem, że dziecko będzie miało ochote, bo to też nigdy nie wiadomo jak będzie...
Tylko wtedy nie rozwiązana jest kwestia kontaktu z polskimi rówieśnikami w NL....
 
Missdior- jak bedziesz cos otwierac to sie polecam jako magister filologii polskiej ze specjalizacja pedegogiczna :cool2::cool2:

Czyli już wiem do kogo posyłać moja córę po nauki jak podrośnie, hi, hi, hi :-D:-D:-D

A tak na serio, Ma-Rita skoro juz sie ujawniłaś, to myślisz, że miałabyś czas żeby poduczyć mojego męża ? Bo on bardzo by chciał nauczyc sie polskiego, kupiłam mu książkę, ale on ma 100 tysięcy pytań typu: dlaczego taka końcówka a nie inna? dlaczego taka forma a nie inna? i jak łatwo mozna sie domysleć ja nie umiem mu nic wytłumaczyć. Znam zasady ale nie umiem wytłumaczyc dlaczego tak a nie inaczej sie mówi...
Może jakieś odpłatne konsultacje raz na tydzień, np ??? Dałabys sie skusić ?? :happy::happy::happy: Daleko od siebie nie mieszkamy...
 
O rany Jola, szczerze powiedziawszy to nie wiem czy bylabym w tym dobra, uczenie obcokrajowa to cos innego. Poza tym przez te lat 5 lat po ukonczeniu studiow nie uzywalam praktycznie wiedzy z tzw.gramatyki opisowej.
Ale mozemy zrobic tak...jesli maz ma jakies pytanie to napisz mi na priva, postaram ci sie wytlumaczyc jak najlepiej umiem a ty wytlumaczysz jemu. Zobaczymy ile mi w glowie zostalo i jak to bedzie szlo :tak:
 
reklama
U mnie dzisiaj słoneczko:happy:.
PaulinaAnna przeżywałam to samo co Ty, gdy Nikodem był u teściów. Wszystkie ciuchy poplamione, a ja lubie kupić pożądny ciuch (co kosztuje), więc dostawałam furii:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:, gdy mały wracał od teściów. Dobra rada, następnym razem, gdy małą zawieziesz do teściów to spakuj tylko poplamione ciuszki, aby kolejne się nie niszczyły.
Zawiozłam małego do przedszkola, wracam już do domu przejeżdżając koło naszej działki, a tam męża dziadek z widłami lata i glinę nam rozrzuca po działce:baffled::baffled::angry::angry::angry:. Tyle razy miał mówione, że to nasze i ma się nie wtrącać, ale on jest skromnie napiszę pajacem i tyle:angry::angry::angry::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Nie mam już sił.....nasze zdanie się nie liczy, mówiliśmy już teścią, aby zaragowali, ale oni są tacy sami.
Następnym razem zadzwonie po policję, że ktoś chodzi po naszej działce.... bo ile można...
Mało tego (męża dziadki mieszkają z moimi teściami), gdy byliśmy u teściów męża babcia już dwa razy powiedziała nam "jedźcie już..." bo mały zmęczony, bo mąż się musi spakować prze wyjazdem do NL itp. Już nie wiem co myśleć....jak mam zareagować na takie coś???
Teraz jak męża nie ma to wogóle nie mam ochoty tam jechać, ale jak nie pojadę to będzie w dupie źle:angry::angry::angry:. Mieszkam w tej samej miejscowości (męża znam od dziecka:-D:-D:-D), ulicę dalej i wypada raz na tydzień się pokazać, ale jak ja tam mam jechać i słuchać ich uwag itp to mnie krew zalewa:angry::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry