Witam i ja

Ja już po pracy

Mój M tak się pochorował, że o 9:00 rano z pracy wrócił, gdybym wiedziała, że tak źle z nim to bym pojechała, bo padł mi w drzwiach

:-( W nocy miał temp i dreszcze, nie kazałam mu iść do pracy, ale on uparty jak osioł



I w pracy wymiotował, nadal ma temp (gdzieś się zapodział termometr, więc nie wiem ile, ale dużo), ma dreszcze:-

-

-(, bóle wszystkich mięśni. Już się zastanawiam czy to nie grypa meksykańska




, bo ja jakoś też ciężko przechodzę tą grypę, ale dziś już o niebo lepiej. Mój M zadzwonił do lekarza, a baba nam na to, że najwcześniej jutro na 13:30


, więc musimy czekać, bo w szpitalu też tyle pomogą co z Nikusiem się najeździłam



Beauty tylko nam:-

-

-(, już drugi raz udowodniono nam, że Polacy w tym kraju nie są mile widziani, pierwszy jak mojemu M odmówili pracy bo jest Polakiem i teraz



Już zaczynam mieć wątpliwości czy chcę tutaj zostać na stałe :-

-

-(, ale w PL jaką mamy przyszłość??? A nasze dzieci???? Szkoda mi zaprzepaścić tego wszystkiego. Niko już tak fajnie z językiem sobie radzi i wiem, że tutaj nasze dzieci coś mogą osiągnąć, a w PL???


:-

-

-(
Nasz Holender sąsiad powiedział, że to człowiek nie zrobił tylko zwierze, a ja jestem pewna, że to Marokańczyk lub Turek



Jak dorwę kogoś ze sprayem w ręku pod moim domem to nie ręczę za siebie



...ale się rozpisałam, uciekam po Nikodema
