reklama

Holandia

Hmmm, szkoda, ze u nas nie ma takiego dnia klienta :tak:Ja bym chyba zaliczyla wszystkie perfumerie w Amsterdamie :-D U mnie jest tylko jedna i tam rzadko daja probki, nawet jak czlowiek nakupi za spora sumke. Podejrzewam, ze owe probki trafiaja do torebek pan ekspedienek :dry: W koncu 10 saszetek po 3-5 ml daje nam caly sloiczek kremu na zmarszczki Chanel :dry:
A tak na marginesie to czy tez zauwazylyscie, ze charakterystyczne dla Holendrow jest to, ze bedac w hotelach zabieraja ze soba wszystkie mydelka, szamponiki, przybory do szycia i inne pierdoly??? Missdior czy Belgowie tez tak maja. U moich tesciow na ten przyklad w toalecie stoi ogromny szklany sloj pelen takich wlasne hotelowych mydelek :sorry2:
 
reklama
Ma-Rita :no: Belgowie to strasznie uczciwi,ciezko pracujacy katolicy (oczywiscie 95% niepraktykjuacych),hehehe.;-).Ale rzeczywiscie,raczej tego tu nie widac.Nawet maz mnie kiedys skarcil,bo zabralam zel pod prysznic z hotelu (bylo 5 takich samych)- " a po co ci to?przeciez mamy w domu lepszy?"Tutaj smieja sie z nastepujacych rzeczy :
chleb z tymi kolorowymi slodkimi paskudztwami,piwa w mini szlkaneczce,jazdy z karawanem na koniec swiata,wszechobecnej oszczednosci zamiast burgondzkiego stylu obiadowania i kolacjowania,krokiet ze sciany doprowadza do lez i wszyscy sie gapia na kolorowo ubrane strasznie glosne grupki holenderskich turystow buszujacych po np.Antwerpii :) :cool2:
Dobra,to teraz walic z czego sie polnocni sasiedzi wysmiewaja.
 
Hmmm, z czego sie wysmiewaja :confused: W zasadzie trudno mi powiedziec, bo raczej nie slysze zadnych uwag na temat Belgow. No moze specyficzny akcent (to oczywiscie u niderlandzkojezycznych Belgow) i programy typu "Make me beautiful", w ktorych czesto biora udzial Belgowie. Wiecej grzechow nie pamietam ;-)
 
Ha, ha, dzień klienta w Holandii !!! Niedoczekanie nasze !!! Tez bym chciała, ale to nie pasuje do ich kultury !!! Ja tam w ogóle uważam, że Holendrzy mają w nosie klienta i jego obsługę...
Ociepla się, ciekawe czy jutro będzie więcej słońca ? A moi rodzice byli dziś na grzybach - mówią, że zatrzęsienie grzybów jest !!! Ja też bym chciała na grzybobranie !!!
 
A ja mam pytanko: czy ktoras z was kupowala kiedys cos przez internet z Victoria Secrets? Chodzi mi o ich internetowy sklep. Wpadlo mi w oko pare rzeczy i chcialabym zamowic ale nie wiem jak to bedzie z podatkami. Moze macie jakies doswiadczenie?Nie chce zamowic i przy obiorze paczki przezyc "mila"niespodzianke typu: oplaty belasting i douane przekrocza wartosc zamowionych ciuchow:baffled:
 
Victoria secrets? A co to?Wibratory?;-):szok:

Pojechalismy po tatusia,ktory w tak piekny dzien postanowil pracowac ,ale przykleil sie do kompa i nie wroci przed 20:00,w zwiazku z czym jestem slomiana wdowa :angry:.Dobrze,ze chociaz sie natknelismy na jakiegos klauna,ktory obdarowal moje zaryczane dzieci balonikami:dry:.

Plany na wieczor - flaszka wina hiszpanskiego :cool2:.
 
Ja o Belgach mam jak najlepsze zdanie:tak:,ale nie ukrywam,zbyt wielu nie znam a w Belgii bylam na wycieczce w miescie Gent i to wsio;-)
Skusilam sie dzisiaj na tarte z Hema i rzeczywiscie pychotka:-).
Ja dwa lata temu dostalam w Douglasie kosmetyczke Diora z probkami kosmetykow(cienie,tusz,pomadka,kredka czarna),ale chyba dlatego,ze mowilam po angielsku i kobieta sobie ubzdurala ,ze ja rodowita angielka.Najsmieszniejsze bylo to,jak zaczela do syna po angielsku a tem zero:-D,patrzyl sie na nia i smial,ale kosmetyczka juz byla w torbie takze odwrotu nie miala.
 
Nigdy nie kupowałam ciuchów przez internet, bo ja to muszę przymierzyć, nie umiem kupować "na wyczucie", zawsze sie boję, że nie trafię z rozmiarem. Victoria Secrets obiło mi sie o uszy jako nazwa jedynie.
Paulina - pamietam o tej Andorze, napiszę jak znajdę trochę więcej czasu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry