reklama

Holandia

Witam!!! Wczoraj z kumpelami poszliśmy na pizzę kebabową - uwielbiam:tak:. Troszkę się rozerwałam i ubawiłam ze śmiechu:-D:-D:-D, no ale wieczór bez męża :-(:-(:-( i zasnąć nie mogła!
Dziś idę z synkiem do cyrku :-D:-D:-D (jesze nigdy nie był).
Ma-Rita zdrówka dla dzidzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
My juz po wizycie u lekarza. Dobrze, ze poszlismy bo maly ma tzw. pseudo kroep czyli wirusowe zapalenie gardla i krtani (dlatego tak sie dusil w nocy :baffled:). Dostal lek, ktory mam podac wieczorem.
 
Aneta-widzę że spędziłąś miło czas-tak trzeba,a że męża brakuje, kochana to zrozumiałe, szczególnie w ciąży ....ale dla dobra dziecka nie smuć się tylko uśmiechaj :tak:
Ma-Rita dobrze że poszłaś, nie wiadomo co gorszego mógłby złapać....mam nadzieję że szybko mu przejdzie, ale kto go teraz będzie pilnować, bo do żłobka to nie pójdzie taki chorutki, a Ty masz studia na głowie.
-------------
A ja po ciężkiej nocce, od 3 było oberwanie chmury i burza, która chyba nad dachem się umiejscowiła....oczywiście mała się obudziła i nie mogła usnąć, dopiero padła około 5:30 a wstała o 7:12....czuję się wypompowana:errr:
A teraz kawusia......;-)
 
Dziendoberek :-)
U mnie tez goraca kawka na stole.
Pogoda rzeczywiscie do d....W nocy lalo, grzmialo i blyskalo az milo :baffled:
Mlody po leku przespal ladnie cala noc, dzis juz prawie nie ma chrypki i kaszel zlagodnial. Do zlobka isc moze, pytalam lekarza. Nie ma goraczki, bawi sie ladnie, apetyt ma. Pseudo kroep ma to do siebie, ze dziecko odczuwa go wlasnie w nocy. Ze wzgledu na opuchnieta sluzowke w gardle ma trudnosci z oddychaniem, w dzien praktycznie zero objawow. Dzieki Bogu to po paru dniach przechodzi. Lekarstwo pomoglo, mam je podac jeszcze dzis wieczorem.
Paulina Ian tez dzis rowno o 7:12 byl juz na nogach, a raczej na brzuchu :-D:tak:
 
Ma-Rita - a jak to lekarstwo się nazywa ? Syrop jakiś ?

Mnie też grzmoty i ulewa obudziły w środku nocy, ale dziecko spało twardo, na szczęście:-D.
Chyba też sobie zaraz kawke zapodam, coby sie dobudzic do końca :happy2:. Nawet nie wiem czy mi sie chce na dwór wychodzić skoro lada chwila może znowu zacząć padać:dull:.

Aneta - i jak tam wyprawa do cyrku ? Pamiętam z dzieciństwa, że moja mama nigdy nie chciała iść do cyrku więc chodziłam z tatą. Dziwne mi się wtedy wydawało, że można cyrku nie lubić, ale teraz rozumiem mamę bo sama nie mam ochoty tam chodzić. Tak samo jak nie lubie zoo...
Ale jak mnie dziecko będzie w przyszłości prosić to pewnie pójdę:unsure:...

No i oczywiście wciąż ten sam problem: CO DZIŚ NA OBIAD ???? Jak nic nie wymyślę to będzie spaghetti:sorry:.
 
No widzę że panie wstały :-p
Ma-Rita cieszę się że jest poprawa, oby wszystkie choróbska tak szybko mijały :tak:
Jolka-ja jakoś w cyrku to się pół na pół nudziłam, widocznie nie dla mnie takie atrakcje, ale jak mała podrośnie to zabiorę ją, niech poogląda wygibasy, klaunów, ni zwierzaki w niewoli (niestety).
Co do obiadku to ja wczoraj miałam dylemat, i zrobiłam cosik co mój teściu zawsze robi mniami, mniami tzn. po schabowym, sałatka, ale zamiast ziemniaków, frytek, czy puree, zrobiłam "roti" (chyba tak to zwią)....:ztarłam ziemniaki, cebulkę w mini kostkę, pietruszkę drobno pokrojona,szynkę w mała kostkę pokrojoną, ser tarty, pieprz, sól, odrobina czosnku i papryki, oraz jedno całe jajko wbiłam-całość wymieszać do mikrofalówki na jakieś 15 minutek gotowania a potem do piekarnika aby zrumienić z góry-kurnia mnie to tak smakuje a mój mężuś powiedział że pychotka :-) ( dodam że teściu za każdym razem coś innego w to doda, był ananas, rzodkiewki, marchewka i inne, ale taka opcja jest najlepsza).
-------------
Dostałam list że od jutra będą u mnie remontować łazienkę i ubikację-czyli przez 2-3 tygodnie bez prysznica, a wc plastikowe przed domem :ninja:....juz widzę ten bałagan, pranie u teściów i kąpiele u nich :confused2:Ale pozytywne jest że skończą przed małej roczkiem więc będę mieć elegancką łazienkę i ubikację :happy2:
No ja spadam podjeść loda-ostatnio polewam je mleczkiem skondensowanym -oj dupsko mi wróci do poprzednich rozmiarów :crazy: i do porządkowania papierków.
 
Hello wszystkim :)
A ja sobie dzis kupilam spodnie,obcisle,rurki,i wmiescilam sie w rozmiar mniejszy niz mi sie wydawalo :szok:. Chociaz, 38 w Belgii to polskie 40,wiec nie wiem,cieszyc sie czy raczej rozpaczac;-).
Zakwaski takie sobie,w okolicy zeberek,od razu widac ktore miesnie nieuzywane:cool:.

Znikam do lektury,bo wlasnie doszedl moj "Twoj Styl" - wyslany w sobote !!!!! Polska poczta rules :tak:.
 
Haha, to tak jak u mnie z rozmiarem :-D
Twój Styl- na okładce Anna Maria Jopek-to czytamy to samo :tak:, ja jadę artukuł ze strony 58.
Właśnie mi dowieźli wc, będą go wymieniać co tydzień, nawet dali mi do niego kłuteczkę i kluczyk :rofl2:
Proszę co za wygoda :oo:
 
reklama
Paulina- piekna rzecz taki kibelek ;-):-DKolor oranje a wiec holenderskie barwy narodowe na topie :-D
Co do Twojego Stylu to ciekawi mnie ile kosztuje prenumerata i gdzie ja mozna zamowic?
Jola ten lek to taki przezroczysty plyn, w dostalam go 12 ml na 4 dni(babka w aptece wydziela,albo go robi,nie wiem dokladnie), daje mlodemu po 3 ml godzinke przed pojsciem spac. Sprawdze potem nazwe to ci napisze. Ale wydaje mi sie, ze to jest dostepne tylko na recepte.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry