witajcie dziewczyny..
ja od rana w nerwach bo probuje umowic sie z lekarzem ginekologiem i nie wiem juz gdzie dzwonic / lekarz rodzinny nie widzi takiej potrzeby ,polozne tez nie a sama nie moge sie umowic bo chca skierowanie !!!! mam od 2 msc jakas infekcje i rodzinny lekarz dal mi 2 czopki miesiac temu i teraz kaze czekac az samo minie,pozatym moja tarczyca sie daje we naki ,biore codziennie kilka tabletek i powinnam byc pod opieka ginekologa ale oni niechce mi dac skierowania bo po co????


macie pomysl jak to zalatwic / ostsnio 3 lata temu robilam cytologie i chcialam zrobic tez ale to robi rodzinny a ja do niego nie pojde w tej sprawie bo on jest okropny nie umi nawet gardla wyleczyc a ma mi zagladac w ...o nie!!!!!
rece opadaja co za kraj i opieka juz nie mam sily ,polozna od 2 miesiecy probuje sie skontaktowac z moim endokrynologiem w sprawie tej tarczycy i jeszcze niestety nie zdazyly zadzwonic -paranoja!!!!


