dzien dobry!
ja wlasnie odwiozlam male, mialam jechac na 9 do szkoly, ale byly korki i spoznilabym sie 5 minut. A u tej babki to lepiej nie przyjsc w ogole, niz sie spoznic
Raz przyszlam po czasie 3 minuty, a ona do mnie: Marta, schaam je!
hihi
moze to i dobrze, bo mnostwo mam pracy. Mam dzis goscia, wiec chyba zrobie tez jakies ciasto.. Mam ochote na czekoladowe z wisniami...
Czarna, a co do smoczka, to Marys bardzo lubila, zawsze ciumkala do snu. Ale nigdy przenigdy jej nie wpychalam smoczka, jak np. plakala, aby ja "przytkac". I nigdy nie chodzila ze smoczkiem w buzi, zawsze jej wyciagalam. Wg mnie to takie "zapychanie" dziecka
I Marys w wieku chyba 8 czy 9 mies. sama wyplula i juz wiecej nigdy nie chciala.
A Tosia w ogole smoczka nie znala. Stwierdzilam, ze sprobuje jej nie dac, no i nie dalam. Ona w ogole byla bardzo "łatwym" dzieckiem i nie potrzebowala zadnych uspokajaczy
ja wlasnie odwiozlam male, mialam jechac na 9 do szkoly, ale byly korki i spoznilabym sie 5 minut. A u tej babki to lepiej nie przyjsc w ogole, niz sie spoznic

Raz przyszlam po czasie 3 minuty, a ona do mnie: Marta, schaam je!

hihi
moze to i dobrze, bo mnostwo mam pracy. Mam dzis goscia, wiec chyba zrobie tez jakies ciasto.. Mam ochote na czekoladowe z wisniami...

Czarna, a co do smoczka, to Marys bardzo lubila, zawsze ciumkala do snu. Ale nigdy przenigdy jej nie wpychalam smoczka, jak np. plakala, aby ja "przytkac". I nigdy nie chodzila ze smoczkiem w buzi, zawsze jej wyciagalam. Wg mnie to takie "zapychanie" dziecka
A Tosia w ogole smoczka nie znala. Stwierdzilam, ze sprobuje jej nie dac, no i nie dalam. Ona w ogole byla bardzo "łatwym" dzieckiem i nie potrzebowala zadnych uspokajaczy
Ostatnia edycja:

, ale z drugiej strony fajnie, :-)