Witam Was kochane



Karola nie przepraszaj, zdrówko naszych maluszków jest najważniejsze



Pamiętasz jak ja przed świętami chyba 2 razy odwoływałam spotkanie, bo się pochorowaliśmy

, więc się nie przejmuj i zdrowiejcie szybciutko



Bira jak Inga po balu

Mój Oli zmęczony, płacze, ale spać nie chce
Ja jeszcze w trakcie sprzątania i chyba dziś nie skończę

, dopiero co naczynia po obiedzie zmyłam, kuchnie posprzątałam i pranie nastawiłam.
Na balu było bardzo fajnie, Niko trochę się wstydził, ale z pomocą mamy udało mu się zaśpiewać "zielonego ogórka"

Widziałam się z beauty u niej wszystko ok, podczytuje nas czasem, ale nie ma weny do pisania. Szymek urósł, a córunia to już duża pannica


Wczoraj do godz 24:00 robiłam jeszcze mojemu strażakowi Nikusiowi gaśnicę, bo on stwierdził, że strażak bez gaśnicy na nic się zda



Wczoraj już mi się ciasta nie chciało robić, więc nastawiłam sobie budzik na 7:00, a wstałam o 8:15

, cudem zdążyłam go upiec i się wyszykować



Nie wrzucę Wam zdjęć bo aparat mi padł i wszystkie nasze zdjęcia ma Bira



Bira zaraz wyślę Ci moj mail na pw

Mój mały szeryf non stop uciekał, więc tatuś się troszkę nabiegał

Miłych walentynek Wam życzę




Może znów nam dzieci na forum przybędzie ;-)

My jutro na basen do Wassenaar się wybieramy

:-)
Do następnego...
