• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Holandia

Mamo Mikolaja, az mi wlosy deba stanely.. chyba bym umarla ze strachu. dobrze, ze wsystko sie dobrze skonczylo!
Nam tez kiedys Marys sie zgubila, w tlumie ludzi, na kermis w centrum miasta. szla kolo nas za raczke, na chwile ja puscilam, bo cos tam Tosi w wozku poprawialam, odwracam sie.. a Marysi nie ma! Pierwsza moja mysl byla, ze ktos ja porwal! a tu tyle wokol ludzi, nawet sie nie ma jak ruszyc.. zaczelam ja wolac, prawie plakac, ludzie sie zaczeli pytac, co sie stalo... wszyscy zaczeli szukac dziecka! I nagle slysze w tym halasie gdzies z oddali: mama! mama! moj Skarb wolal. Zagubil sie w tlumie i jakas sprzedawczyni go do sklepu wziela i trzymala wysoko, aby mogla zauwazyc mame. ufff :)
 
reklama
kobietki, przesylam wiadomosc od pana, ktory jest pracownikiem instytutu badania opinii publicznej. to jest propozycja pracy dorywczej tymczasowej dla osob, ktore mieszkaja w holandii. MOze ktoras z Was bylaby zainteresowana? jesli tak, to sluze namiarami.
Nazywam się Maciej Patoła i jestem współpracownikiem Instytutu Badania Rynku i Opinii Publicznej Millward Brown SMG/KRC. Obecnie realizujemy badanie dotyczące polskich migrantów w Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Badanie to jest prowadzone od 2007 r. W tym roku ma być ono realizowane od końca września do połowy października.

Ponieważ mieszka Pan w Holandii, chciałbym zaproponować Panu udział w realizacji badania w charakterze ankietera. Pana zadaniem byłoby przeprowadzenie 50-60 ankiet z Polakami mieszkającymi w Pana mieście/regionie. Za przeprowadzenie jednej, 10-minutowej ankiety płacimy 4 EUR. Oznacza to, że w ciągu kilku dni można zarobić 200-250 EUR przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy i w sposób raczej nie kolidujący z innymi zajęciami.
 
Hej...a co tu tak cicho?:szok::szok::szok: Moderator na ktg to sie pisać nie che tak?:cool2:
Carinio nie pokaże jeszcze synka - bo jeszcze sie nie urodził....:-p

Historia długa ale opowiem wieczorkiem bo dopiero co przed chwilą siadłam na tyłku po tym zwariowanym dniu....:-D
Senicilla a jaki limit czasy tych ankiet?:eek:
 
Dobry :-)

Padam z nóg. Wyszłam dzisiaj z domu po 9... a wróciłam przed 18. Najpierw trochę zakupów dla moich gwiazd, jedzonko, podjechałyśmy później po Birre i do parku z koleżanką i jej córką :-) Teraz jestem bejt. Dobrze, że mama mi trochę polskiego jedzonka dzisiaj przysłała, to nie musiałam niczego gotować ;-)

Ania, co się stało? Dlaczego wróciłaś do domu? I to bez malucha?

Sencilla, zawału bym dostała chyba... dobrze, że szybko się znalazła...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry