reklama

Holandia

Witam Was poniedziałkowo:tak:. Dawno mnie tutaj nie było, ale czytam Was regularnie:happy2:. Oli ma niedrożność kanałów łzowych i dziś miał zabieg:-(... Koszmar przeżyliśmy:-(, tak płakał, a ja nie mogłam mu pomóc:frown::frown::frown::no2::no2::no2:. Krew aż poleciała:hmm::hmm::hmm:. Wredna Pani doktor podczas zabiegu (Oli już miał igłę ze strzykawką w oku) odebrała sobie telefon kom, :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.

Mam pytanie czy w NL kupię mleko nutramigen i bebilon pepti? Pozdrawiam
 
reklama
witam serdecznie wszystkie mamusie... mam nadzieje, ze przyjmiecie nas do swojego grona... w Holandii, a dokladnie w Delfzijl (prowincja Groningen) mieszkam prawie 3 lata... w zeszlym roku zostalam szczesliwa mama... moj synus Manuel przyszedl na swiat 12 kwietnia... co tam u Was slychac?

pozdrawiam...
 
Witam Was poniedziałkowo:tak:. Dawno mnie tutaj nie było, ale czytam Was regularnie:happy2:. Oli ma niedrożność kanałów łzowych i dziś miał zabieg:-(... Koszmar przeżyliśmy:-(, tak płakał, a ja nie mogłam mu pomóc:frown::frown::frown::no2::no2::no2:. Krew aż poleciała:hmm::hmm::hmm:. Wredna Pani doktor podczas zabiegu (Oli już miał igłę ze strzykawką w oku) odebrała sobie telefon kom, :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.

Mam pytanie czy w NL kupię mleko nutramigen i bebilon pepti? Pozdrawiam

Aneta, nie wierze wlasnym oczom!! To musialo byc straszne :baffled: wspolczucia dla Synusia, ale juz mu lepiej, mam nadzieje?
 
witam serdecznie wszystkie mamusie... mam nadzieje, ze przyjmiecie nas do swojego grona... w Holandii, a dokladnie w Delfzijl (prowincja Groningen) mieszkam prawie 3 lata... w zeszlym roku zostalam szczesliwa mama... moj synus Manuel przyszedl na swiat 12 kwietnia... co tam u Was slychac?

pozdrawiam...

Magdo i Manuel, witamy!! :-)
 
Cześć!!!!

Sencilla nic się nie martw teraz będzie już z górki. Szczerze mówiąc (po drugiej ciąży prowadzonej tutaj) żałuje, że nie urodziłam córki tu - tylko zjechałam do Polski w 8 miesiącu.

W Holandii jakoś tam spokojniej, bezstresowo i na luzie. Bez ciągłych badań, wizyt ginekologicznych itp.

Ja tez witam nowo przybyłych!
Mam nadzieję, że wkrótce będzie nas tu tak wielu jak kiedyś...:tak:

Aneta 2222 podziwiam twoją cierpliwość i opanowanie w takiej ekstremalnej sytuacji. Nie chciałabym być w skórze tej lekarki, gdybym to ja tam stała...:angry::angry::angry:.
Nie wiem jak można tak traktować ludzi, jak widać nie tylko w Polsce takie sceny sie zdarzają :szok:.

Trzymam kciuki za twojego synka, żeby jak najszybciej z tego wyszedł...i nie musiał

więcej już tak cierpieć!

Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Kolorowych snów...
 
Sencilla zdecydowanie mniej mu oczka ropieją, ale niestety nadal ropieją i łzawią:hmm::hmm::hmm::hmm::hmm::hmm:
aniahaven ja z dziećmi jestem jeszcze w PL (zabieg odbył się tutaj właśnie), ale mój mąż pracuje w NL, ale w maju wracamy już z nim:-D. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że już nie będę musiała tęsknić i uwolnie się od pewnych osób z którymi narazie mieszkam, a już nie można wytrzymać:no:
 
Witam po dlugiej przerwie :-)

Niestety chorobska sie u nas zagoscily i za nic nie chcialy sobie pojsc :baffled:
Mlody na antybiotyku, ja nadal kaszle...no ale i tak jest duzo lepiej :tak:
Ja nie wiem co to za wirusisko bylo, ale powalilo nas zupelnie :baffled: Przez dobry tydzien praktycznie nic nie jadlam, nawet herbate musialam w siebie wmuszac :baffled:
Dopiero od niedzieli zaczynam normalnie funkcjonowac.

Witam Magdalene i Manuela :-):-D Milo, ze nas przybywa :-D

Ania moj synek tez urodzil sie w domu (zgodnie z planem) :tak: Rodzilam troche dluzej niz ty, bo 12 godzin ;-)Ale jak na pierworodke to srednia krajowa :-) Sam porod wspominam super, prowadzenie ciazy zreszta tez :tak:

Aneta no to nacierpial sie maluszek :baffled::no: U wiekszosci niemowlakow to ropienie oczu samo przechodzi, ale czasem potrzebny jest zabieg udroznienia kanalikow i niestety jest on dla takiego maluszka bolesny.
Co do lekarki to nawet komentowac nie bede :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Co do mleka to bebilon pepti dostaniesz pod nazwa Nutrilon Pepti. Produkowany przez Nutricie, wiec to to samo, tylko nazwa inna. Co do Nutramigenu, to nie widzialam. Moze wiec lepiej przywiez zapas z Polski. A pozniej najwyzej zapytasz lekarki z Consultatiebureau o jakis odpowiednik.
 
Cześć wszystkim!

Jak się macie? U nas pogoda zapowiadała sie bajecznie, ale coś sie psuje..
A do tego robotnicy na dole układają bruk do nowo otwartej knajpki i tak ubijają, że mi kawa podskakuję :-D:-(:angry: !!!!

Musimy się stąd wyrwać na parę godzin na razie nie wiem dokąd, bo wszyscy
pracują w tych godzinach.
Zaliczymy park i jakieś zakupy na targu to nam szybciej zleci :-).

Droga Anetko2222 wiem co czujesz będąc tam sama z maleństwem - kiedyś to
przerabiałam przez rok i miałam wszystkich (i wszystkiego) dość..

Mieszkałam trochę u mamy(na wsi) trochę u teściowej (9 piętro) i codziennie się
modliłam, żeby być już razem z mężem. Jednym słowem czułam się jak piąte koło u wozu i nie miałam swojego miejsca:-(...

Teraz mam co prawda małe i ciasne, ale jesteśmy razem i chociaż wieczorami i w weekendy stanowimy normalną rodzinkę.:-D:-D:-D

Tobie tego też życzę!!!
Miłego dnia dla wszystkich mam!

Pozdrawiam
 
Witam Ma-Rita!

Cieszę się, że już wam troszkę lepiej i jakoś pomalutku do siebie dochodzicie.

Ten wirus to jakaś paskudna bakteria, że tak długo się trzyma.
Mojej znajomej to antybiotyk nawet zmienili, bo nie działał:-(:szok:
Co do porodu to ja chyba miałam dużo szczęścia, co prawda oboje byli po terminie (Karian 10 dni a Erni 11) ale nawet Karcie rodziłam w sumie pięć godzin:-).
To pewnie indywidualna sprawa, ale jestem wdzięczna Matce Naturze za tak szybkie rozwiązanie:-D:-D:-D
Pa pa
 
reklama
Witajcie kochane,
mam nadzieje ze wszystkim dobrze dzionek uplywa!! My zachecone pieknym sloneczkiem wybralysmy sie na okoliczne wzgorza :tak: ( tak, tak, w holandii !! ;) ), oczywiscie bez folii na wozek, bo i po co!!
I oczywiscie, sloneczko zaszlo za chmurki w 10 sekund, zerwal sie wiatr i zaczal padac taki grad, ze prawie mi okulary wybilo :nerd: zaczelam biec do domu, a ja -miotana wiatrem i deszczem- oraz te kulki z nieba spadajace sie tak MArysi spodobaly, ze az piszczala z uciechy :)
Jak weszlysmy do domu, cale przemoczone i zgradowane, to oczywiscie na powrot sie zrobila ladna pogoda :cool2:
A poza tym wlasnie moj maz mial negocjacje w sprawie placy i niestety wyglada na to, ze bedziemy musieli wracac do polski... :-( Jego firma, skosnookie japonskie skapiradla, "nie jest w stanie" dac mu takiej podwyzki, ktora zapewnilaby nam utrzymanie tutaj.. SMutno nam jest, bo naprawde duzo poswiecilismy, aby tu przyjechac, doslownie tułalismy sie z malym dzieckiem z mieszkania do mieszkania, teraz jestesmy w malenkim studio, maz dojezdza do pracy codziennie 4 godziny.. MIelismy nadzieje, ze to sie jakos rozwiaze. Druga Malenka przychodzi na swiat za 2 miesiace i musimy sie gdzies ustatkowac :tak: Ale nawet jak wrocimy do PL,to bede do Was zagladac :tak:
Aneta, tak mi szkoda Ciebie i Synusia!! Nameczy sie biedaczek.. :( ALe dobrze ze juz za kilka miesiecy bedziecie wszyscy razem w Holandii!! NIe mozna tak dlugo zyc na odleglosc, wiem cos o tym :no: Zycze Wam, aby sie Wam wszystko udalo!! A poki co, to zacisnij zeby i nie dawaj sie!! :happy2:
Ma-Rita, a jak Ty sobie w tej chorobie z dzieciaczkiem dalas rade? :baffled:dobrze ze juz po wszystkim. Czytacie sobie ksiazeczki?
Moc buziakow na popoludnie dla Was!! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry