Hejka, no już jestem....tyle naskrobałyście i mamy nowe osoby że troszkę to potrwa zanim sobie poukładam co u kogo i jak ;-)
Info skromne o keukenhof:
Keukenhof - Wikipedia, wolna encyklopedia
A tak do skrobania hehe....
* ubezpieczenie zalecam załatwić od zaraz, bo narobicie sobie problemów i dopiero będzie źle...a nie chcę straszyć, wiem dobrze że w tym kraju to się wszystkiego doliczą a kasa jest najważniejsza
*mieszkanie- polecam się przejść do spółdzielni mieszkaniowej, i zarejestrować, a osoby spodziewające się dziecka dostają przydział szybciej....uwaga:w zależności od wielkości miejscowości, czym większa tym większy okres oczekiwania, ogólnie polecam gminy do 10000 mieszkańców
*co do wynajmowania tej klitki(wybaczcie ale to nieda się nazwac inaczej) to bym przeszła się do gminy i dowiedziała ile osób jest tam zameldowanych, i jeśli jest ktoś zameldowany a nie mieszka dłużej niż 6 miesięcy to można go wymeldować ...i dowiedz się jak to możliwe że rodzina nie może byc zameldowana pod jednym adresem....to mąż jest żywicielem rodziny, gdyby coś mu się stało(odpukać)...ja bym walczyłą i dociekała jego zameldowania...bo te tłumaczenia co napisałaś są mało logiczne
Toola- kiedyś pisałaś o spotkaniu, jęśli dostaniemy samochód do maja, to z miłą chęcia się spotkam na Krysi urodzinkach...obiecuję blachę ciasta zabrac i kawę...ala amerykańskie party
Kinia-pisz kiedy się zaczną skurcze bo bym chciała gratulacje złożyć
Ma-Rita Wam to zdrówka, bo ostatnio chorujecie dosyć często, no i powodzenia na sesji.....A suwaczek to jak na razie taki orientacyjny, jednak w planach jak najbardziej na 2009 jest baby, nie ma na co czekać

Jejciu, nie pamiętam imion nowych dziewczyn, ale bardzo serdecznie Was witam

Aaa pisaliście że Wasi mężowie dojeżdżają codziennie kawał drogi do Amsterdamu do pracy....no to ja mieszkam 50 km nad Amsterdamem i mój mąż bardzo często pracuję w Bredzie, Rotterdamie, a teraz w Zoutermeer...wstaje o 4:45 i ciśnie się w korku od pn-pt. tak to juz jest w tym kraju, że najważniejsze aby mieć taniego pracownika a nie ważne że on musi tyle kilometrów dojeżdżać

Któraś pisała że mąż miał negocjować ze skośnookim szefem-jest podwyżka?
Pola-ogródek najważniejsze aby był gotowy na czerwiec, to nasze pannice pobawią się na trawce :-)
Ja lęcę Amelkę budzić, i się brać za obiad.
Miłego dnia wszystkim życzę.
p.s.
przepraszam za chaotyczność postu ale jestem jakaś dziś zmulona, pewnie to ta pogoda.